Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Zapraszamy na Discord!

Księga Vanitasa

Tom 5
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-8096-196-8
Liczba stron: 218
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

W tomie piątym Jun Mochizuki bez większych ceregieli wrzuca nas w zupełnie inną niż dotychczasowa scenerię. Gwałtowne zakończenie randki Vanitasa i Jeanne, niespodziewany brak efektów spotkania Noégo z lordem Ruthvenem, a także konkluzje, do jakich dochodzi Roland na temat ludzi i wampirów, to zaledwie przygrywka do jeszcze bardziej nieoczekiwanych wydarzeń daleko od Paryża, w lasach rejonu Gévaudan… Brzmi znajomo? Słusznie, bo oto po latach powraca słynna bestia, by stać się obiektem polowania zarówno ze strony Chasseur, jak i Bourreau Jeanne, zwanej Wiedźmą Ogni Piekielnych! I tylko Vanitas z nieodłącznym Noém oraz jego dobrymi chęciami (plus para dhampirów) nie zamierzają zabić bestii, lecz ją „ocalić”, bowiem samozwańczy lekarz podejrzewa, że jest ona ofiarą klątwy skażonego imienia…

Jakby tego wszystkiego było mało, autorka dokłada zarówno fizyczne przeniesienie bohaterów w czasie, jak i sporo reminiscencji; morderczego kapitana Chasseur o wyglądzie dziewczynki, Astolfo, po równi nienawidzącego wampirów i Rolada; związek Jeanne z bestią i samą bestię w imponującej postaci; Paradę Szarlatanów paradującą przez sam środek walki wszystkich ze wszystkimi; utratę księgi Vanitasa i mocno rozgrzewającą scenę z udziałem dwojga bohaterów, wreszcie sporo rzucanych mimochodem informacji o osobach, które dopiero się pojawiają albo jeszcze się nie pojawiły… chyba czas je zacząć notować… Nie ma co streszczać, trzeba czytać!

Lekka dezorientacja po kilku miesiącach przerwy w lekturze jest przy tym skomplikowaniu wciąż rozwijającej się intrygi chyba rzeczą normalną. A wciąż wygląda to na sam czubek góry lodowej: przybywa postaci, a każda z nich niesie ze sobą znaczącą przeszłość i powoli odkrywane związki z innymi. W dodatku przeniesienie akcji w inne miejsce sprawia, że chwilowo urywa się wątek chłopaka przewijającego się przez cały poprzedni tom… Konstrukcja wznoszona przez Jun Mochizuki zaczyna mnie przerażać swoją złożonością, ale wierzę, że autorka udźwignie własny koncept. A ja faktycznie zacznę robić notatki albo przed kolejnym tomem odświeżać sobie poprzednie.

Niezmienna pozostaje przyjemność estetyczna obcowania z tą mangą: rysunki są najwyższej klasy co do ostatniego szczegółu, ekspresja twarzy bohaterów niesamowita, a dynamika kadrów z uwagi na ilość walk zapiera dech w piersiach. Autorka na szczęście nie zapomina też o drobnych radościach czytelników i mimo powagi sytuacji nie rezygnuje z cudnych esdeczków. Polskie wydanie oddaje temu dziełu sztuki graficznej słuszną sprawiedliwość, tylko wewnętrzne marginesy są trochę za wąskie, by wygodnie czytać, za to brak paginacji na wypełnionych po brzegi stronach nie miał żadnego znaczenia, bo połknęłam całość na raz. Tomik otwiera kolorowa ilustracja w ślicznej gamie barw, na odwrocie jest spis treści, a na końcu dodatkowy rozdział dotyczący czasów dzieciństwa Noégo. Po nim kilka przypisów, bardziej merytorycznych niż językowych, i znacznie więcej reklam innych tytułów Waneko. Pod obwolutą kryje się istna zagadka, a tłumaczenie całości jest żywe i płynne, z jednym tylko błędem składniowym.

ursa, 22 lutego 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 12.2016
2 Tom 2 Waneko 3.2017
3 Tom 3 Waneko 7.2017
4 Tom 4 Waneko 3.2018
5 Tom 5 Waneko 12.2018
6 Tom 6 Waneko 6.2019