Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Wydawnictwo Waneko 2

Komentarze

Ogród słów

  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime
  • Avatar
    M
    MrParumiV18 10.07.2019 02:09
    Ogród słów - subiektywna opinia, nie recenzja
    Króciutka, ale za to bardzo przyjemna, warta zapamiętania i momentami wzruszająca opowieść, nawet pomimo tego iż pobieżnie pamiętałem z filmu jak to wszystko się mniej­‑więcej potoczy, a także zakończy.

    Do samych wydarzeń oraz postaci i ich relacji nie chcę się za bardzo odnosić, ponieważ nie dostajemy tutaj nic nadzwyczajnego, czy szczególnie wychodzącego poza ramy twórczości Makoto Shinkaia. Po prostu otrzymujemy w tym temacie powolną, dobrą, spójną, okazjonalnie emocjonalną, a nawet romantyczną, ale i zarazem krótką (niestety, gdyż po zakończeniu mangi i filmu mam osobiście lekki niedosyt, bo nawet jeśli zakończenie raczej udane to i tak chciałbym poznać dalsze wydarzenia, a może i nawet ujrzeć ich kolejne spotkanie w przyszłości) historię dwojga ludzi, którzy pogłębiają swoje relacje poprzez niezobowiązujące spotkania i rozmowy, więc myślę, że pod tym względem komiks raczej skierowany dla osób, które chcą się przede wszystkim zrelaksować i ze spokojem wertować kolejne strony opowieści – brak szybkiej akcji jest tutaj bez wątpienia plusem. Jak już wspominałem, cała fabuła jak i jej zakończenie przeze mnie znane już wcześniej za sprawą obejrzanego filmu, ale pomimo tego występowały momenty gdy się naprawdę wzruszyłem lub przejąłem sytuacją w jakiej znalazły się główne postaci, dlatego sądzę, że warto to odnotować na duży plus, że pomimo znajomości historii nadal wzbudza we mnie emocje. Pod względem tych aspektów moje oczekiwania zostały jak najbardziej zaspokojone, gdyż nie otrzymałem nic gorszego niż to co zaoferował mi pierwowzór filmowy, a momentami dostałem nawet coś ekstra.

    Natomiast pod względem strony technicznej już nie jest tak kolorowo jakbym chciał, albo raczej nie jest tak jak sobie to wyobrażałem. Oczywiście wiem, że w mandze nie dostanę takich fajerwerków wizualnych jak w przypadku animowanej twórczości Shinkaia. Ale mimo wszystko oczekiwałem, że kreska będzie stała przynajmniej na bardzo wysokim poziomie, jak inne mangi od tego scenarzysty i niestety osobiście bardzo się zawiodłem na tym aspekcie Ogrodu słów. Rzecz jasna nie twierdzę, że jest ona zła, albo tym bardziej, że brzydka, ale częstymi momentami miałem wrażenie niedopracowania i niechlujstwa ze strony autorki rysunków. Były również kadry, które zostały bardzo ładnie narysowane i to należy odnotować, ale ogólnie rzecz biorąc według mnie występuje tutaj zbyt duże wahanie poziomu wykonania (raz ładnie, a raz nie), co powoduje ostatecznie, że stronę techniczną oceniam najgorzej ze wszystkich aspektów tego komiksu, a szkoda. Chociaż patrząc na to z drugiej strony, pewnie to też jest moja wina, bo wymagałem chyba nie wiadomo czego.

    Lecz przechodząc teraz do oceny polskiego wydania, to nie mam tutaj co się za bardzo rozpisywać. Standardowe i przewidywalne do bólu (obecne) Studio JG, czyli bardzo dobrze oraz bezbłędnie pod względem tłumaczenia wydany komiks. Otrzymujemy solidnie wykonany i sklejony tom z piękną obwolutą, 2­‑ie kolorowe strony na początku, bardzo dobrą jakość papieru, przyjemne w czytaniu tłumaczenie i bez żadnych błędów (lecz wykryłem jeden ucięty tekst w chmurce, ale to chyba wada tylko mojego egzemplarza) oraz miły dodatek na koniec lektury w postaci posłowia ze strony tłumaczki, który wyjaśnia znaczenie i przekaz tytułu, dostarcza kilka smaczków na temat literatury japońskiej, a także do czego się ta manga w głównej mierze odnosi. Ogólnie do wydania jakichkolwiek zastrzeżeń brak, ale też nie wyróżnia się niczym szczególnym, otóż to tylko zwyczajna, bardzo dobrze wykonana robota wydawnictwa i tyle.

    Podsumowując, manga Ogród słów, pomimo tego, że już wcześniej znałem tą historię, ostatecznie zaskoczyła mnie pozytywnie. Nawet jeśli strona techniczna mnie trochę zawiodła, to resztę aspektów (od historii i postaci, po wydanie) zaliczam na bardzo duży plus. Ja jestem zadowolony po lekturce, która sprawiła mi dużo przyjemności i myślę, że mogę spokojnie ów komiks polecić każdemu, ale przede wszystkim fanom twórczości Makoto Shinkaia, a także osobom, które lubią stonowane, klimatyczne, wzruszające i romantyczne opowieści. To tyle ode mnie. Dziękuję bardzo za przeczytanie całości i pozdrawiam. ;)
    Odpowiedz
  • Dodaj komentarz
  • Recenzja anime