Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Goblin Slayer

Tom 6
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-80014-96-1
Liczba stron: 162
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Na wstępie niniejszej recenzji wypadałoby powiedzieć, że szósty tomik Zabójcy Goblinów kontynuuje pozytywną tendencję z tomu piątego. Czyli żadnych gołych, nadmiernie piersiastych bab. Znaczy, goła baba się tu znajdzie, ale jest ocenzurowana i nie majta sutkami w scenach bestialskiego gwałtu. To się po lekturze wcześniejszych tomików docenia. Żadnego szokowania na siłę i epatowania nieuzasadnioną przemocą.

Co nie zmienia faktu, że szanowny autor przesadził trochę z zamotaniem fabularnym wydarzeń. A może to po prostu ja jestem wyjątkowo niekumaty i nijak nie byłem w stanie ogarnąć realnego wkładu Pani Miecza w wydarzenia w Wodnym Mieście. Jak wynika z zakończenia tego wątku, wkład ten był zdecydowanie niebagatelny i moralnie, chyba, niejednoznaczny? Tak czy owak, tomik zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończył się poprzedni, a grupa bohaterów po pozbyciu się Wielkiego Oka i późniejszej rozprawie z goblinami wraca, skąd przybyła. W tzw. międzyczasie zostaje jeszcze wspomniana rozprawa z Panią Miecza i jej demonami, a potem, zgodnie zresztą ze streszczeniem na obwolucie tomiku, fabuła zdaje się skręcać w wątki obyczajowo­‑romantyczne. Dwie pierwsze części książkowego pierwowzoru za nami, czas więc ruszać dalej.

Śpieszę też z niejaką przykrością donieść, że nie zmieniłem zdania na temat Pani Miecza. Rozumiem, że zgodnie z zamierzeniem autora oryginału miała to być bohaterka enigmatyczna i tragiczna, ale na razie to chyba najbardziej płaska i nijaka postać w tutejszym uniwersum. Nie będę się wgłębiał w fabularne niuanse z nią związane, ale nijak nie potrafiłem się przejąć jej historią ani też zrozumieć kierujących nią motywów. Czy może nie tyle motywów, bo te są dość oczywiste, ile raczej sposobów realizacji jej celów. No ale cóż, wątek Wodnego Miasta jest już zamknięty, a jak dopisze szczęście, ta karykaturalna wręcz postać za szybko na strony mangi nie powróci.

Cóż, pomarudziłem sobie, więc teraz dla odmiany napiszę trochę o pozytywach. Jakość polskiego wydania nieodmiennie daje radę. Obwoluta gości tę bardziej bojową część ekipy Zabójcy Goblinów, z tyłu tradycyjnie mamy te same co zwykle gobliny, a pod obwolutą dostajemy bonusowe paski. Tym razem nieszczególnie śmieszne. Tłumaczenie, klejenie oraz ogólnie rozumiana solidność i ergonomiczność tomiku też nie pozostawiają nic do życzenia. Tekst czyta się płynnie i wygodnie, dialogi są odpowiednio stylizowane i dostosowane do postaci, a w oczy nie rzuciły się mi żadne błędy. Dodatkowo kreska utrzymuje stały poziom, jest krwawo, dynamicznie, a miejscami wręcz ślicznie.

Tak więc Goblin Slayer utrzymuje tendencję pozytywnej ewolucji w stronę przyzwoitego dark fantasy. Zarysowane w tomiku wątki dają nadzieję na ciekawe rozwinięcie historii i trochę wytchnienia od nieustannego rzezania goblinów. Mam też szczerą nadzieję, że dowiemy się w przyszłości więcej na temat tajemniczego mistrza Zabójcy, bo w tym tomiku nie ma na jego temat ani jednego słowa. A szkoda, bo jego tożsamość i motywy mogą mieć potencjalnie rewolucyjne znaczenie.

Diablo, 10 listopada 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Osiem Macek (Studio JG) 5.2018
2 Tom 2 Osiem Macek (Studio JG) 7.2018
3 Tom 3 Osiem Macek (Studio JG) 9.2018
4 Tom 4 Osiem Macek (Studio JG) 12.2018
5 Tom 5 Osiem Macek (Studio JG) 5.2019
6 Tom 6 Osiem Macek (Studio JG) 10.2019