Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Doctor Mephistopheles

Tom 2
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-80963-44-3
Liczba stron: 164
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Ciąg dalszy przygód piekielnie przystojnego doktora Mephistophelesa, ordynującego szpital w równie piekielnym mieście, jakim stało się Shinjuku po osławionym „Devil’s Quake”. Drugi tom w równej mierze wyjaśnia niektóre wątki, co dorzuca do puli kolejne tajemnice i niedopowiedzenia.

Nareszcie doczekaliśmy się porządnego przedstawienia postaci drugoplanowych. O ile na podstawie pierwszego tomu mogliśmy jedynie stwierdzić, że są i napędzają fabułę, to teraz możemy powiedzieć o nich cokolwiek więcej. Po każdym rozdziale znajduje się krótki opis wcześniej poznanych bohaterów, co pozwala skonfrontować domysły z realnie pełnioną funkcją tych postaci w świecie przedstawionym. Mephistopheles pokazuje się na kartach tego tomu o wiele rzadziej i, prawdę mówiąc, ani nic nie wnosi do fabuły, ani nie otrzymujemy odpowiedzi na pytanie, kim on właściwie jest. Kolejna enigma, czyli Soyogi, dostaje zdecydowanie więcej miejsca. Mamy zabawne porównanie Mephista i Soyogiego do księżniczki i rycerza, a trzeba przyznać, że białowłosy młodzian wziął sobie rolę rycerza mocno do serca. Chłopak dalej poszukuje własnej tożsamości, ale tu również poruszamy się w labiryncie niedomówień.

Klaruje się natomiast kwestia głównego złego… Tylko dlaczego znowu dostajemy bishounena w mundurze rodem z nazistowskich Niemiec? Ja rozumiem, że gestapowskie mundury były projektowane przez modowych guru, ale japońskie umiłowanie do mieszania europejskich motywów jest nie dość, że śmieszne, to ocierające się o kicz. Zwłaszcza że nasz szwarccharakter włada niezwykle gustownym orężem, jakim jest bicz.

Pod względem wizualnym nic się nie zmieniło, co w tym przypadku jest jak najbardziej pożądaną cechą. Rysunki cieszą oko dopracowanymi szczegółami. Autorka przykłada szczególną uwagę do postaci Mephistophelesa, którego stara się rysować za każdym razem coraz piękniejszego. Choć to uroda tytułowego doktora ma grać pierwsze skrzypce, inne przewijające się postacie również mogą się pochwalić estetyczną powierzchownością.

Wydanie nie różni się niczym od poprzedniego tomu. Pod obwolutą znajdujemy czarne okładki z tytułem. Druk jest dobrej jakości, o wyrazistym kontraście. W drugim tomie umieszczono dodatkowo reklamy innych mang wydawanych przez Waneko.

Drugi tom Doctora Mephistophelesa budzi we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony fabuła się rozwija i wzbudza ciekawość, a z drugiej… mam wątpliwości, czy kierunek obrany przez autorów jest słuszny. Po raz kolejny japońska myśl komiksowa zderza się z wyobrażeniami o kulturze zachodniej i efekt, przynajmniej na podstawie dotychczasowych przesłanek, jest dyskusyjny. Sceptyczne myśli kłębią się w mojej głowie, ale z chęcią zapoznam się z zakończeniem trylogii. Obym się nie zawiodła.

Annielus, 2 lipca 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 3.2018
2 Tom 2 Waneko 5.2018
3 Tom 3 Waneko 7.2018