Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Hrabia Monte Christo

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-80964-09-9
Liczba stron: 274
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Gdy swego czasu w zapowiedziach wydawniczych Waneko ujrzałam Hrabiego Monte Christo, mym ciałem wstrząsnął dreszcz, a po upewnieniu się, że jest to wytwór zaledwie jednotomowy, ogarnęła mnie trwoga prawdziwa. Zachodziłam w głowę, jakąż to abominację na podstawie arcydzieła klasycznej literatury europejskiej stworzyła japońska myśl artystyczna, a mocno nacechowana erotyzmem okładka wzmagała tylko uczucie niepokoju.

Marsylia, Francja, rok 1815, restauracja Burbonów, Napoleon w niesławie zesłany na Elbę. Dziewiętnastoletni żeglarz Edmund Dantes wraca z długiego rejsu z tajemniczym listem otrzymanym na Elbie. Choć młodzieniec bogactwem nie grzeszy, ma wszystko, o czym mógłby marzyć – troskliwego ojca i kochającą kobietę, a do tego zostaje doceniony przez pana Morrela, właściciela firmy handlowej, i czeka go awans. Jego czysty umysł nie bierze pod uwagę, że ktokolwiek mógłby mu źle życzyć. Tymczasem dla Fernanda Mondego – rywala do ręki pięknej Mercedes, i Danglarsa – buchaltera okrętowego, jego szczęście jest solą w oku. Podczas ślubu z ukochaną Mercedes dochodzi do aresztowania niewinnego Edmunda na skutek anonimowego donosu. Przypadek? Nie sądzę! Na przesłuchaniu przez zastępcę prokuratora królewskiego Villeforta Edmund dowodzi swojej niewinności i pokazuje list. Na jego nieszczęście, adresatem listu od Napoleona jest ojciec prokuratora. Jedyny dowód zostaje zniszczony, a nieszczęsny Edmund trafia do twierdzy d’If – więzienia politycznego. Lata mijają, mężczyzna traci nadzieję, ale pewnego dnia poznaje „szalonego” księdza Farię, znanego z oferowania majątku ukrytego na wyspie Monte Christo. Włoski uczony staje się więziennym ojcem i nauczycielem dla Dantesa i wspólnie planują ucieczkę. To właśnie on uzmysławia Edmundowi, w jakiej sytuacji się znalazł i kto odpowiada za jego nieszczęście. Mężczyzna poprzysięga zemstę na sprawcach swojej niedoli. Faria umiera na apopleksję, zaś dla zdesperowanego Edmunda jest to ostatnia szansa na ucieczkę. Po czternastu latach wydostaje się z twierdzy i rozpoczyna się wieloletni plan zemsty. Pierwszy przystanek – wyspa Monte Christo.

Uff… uwierzycie, że to dopiero początek? Mam nadzieję, że czytelnicy są w stanie zrozumieć mój szok, gdy okazało się, że manga jest zaledwie jednotomowa. Muszę jednak powiedzieć, że moje przerażenie okazało się bezzasadne. Oczywiście, oryginalna fabuła zawarta w książce została zmieniona, niektóre wątki skrócone, inne pominięte, jednak historia dalej jest spójna i nie doszło do daleko idących przekłamań. Sama autorka na końcu tomu zaznaczyła, że była świadoma wszelkich zastosowanych uproszczeń, co się chwali. Znaczy to tyle, że ktoś pomyślał przy planowaniu rozłożenia fabuły i kadrów.

W związku z niewielką ilością dostępnego miejsca najbardziej tracą bohaterowie. Jest ich bardzo wielu (choć i tak pominięto kilka istotnych postaci, które występowały w książce) i niezwykle trudno byłoby dać każdemu z aktorów szansę na zaprezentowanie się w pełni. Jest to przykre zwłaszcza w przypadku czarnych charakterów; wiemy, że są źli, bo się szczerzą na kilku stronach, ale ich motywacje są bardzo mętne, bo nie ma miejsca na wyjaśnienie wszystkich niuansów. Zostajemy niejako postawieni przed faktem dokonanym i skazani na krótkie opisy oraz domysły. Ze względu na to, że bardzo dobrze znam oryginał, nie było to dla mnie aż tak bardzo niewygodne, w końcu wiem, o co tak naprawdę chodziło. Spodziewam się jednak, że dla czytelnika, dla którego ta manga jest pierwszym zetknięciem się z powieścią Dumasa, taka kreacja postaci jest niewystarczająca i woła o pomstę do nieba.

Ilustracje Eny Moriyamy są naprawdę bardzo ładne. Zdecydowany nacisk położono na twarze i mimikę bohaterów; także szczegóły, zwłaszcza ubioru, zostały bardzo dobrze odwzorowane. Rzadziej pojawiają się pełne rysunki postaci ludzkich, w przypadku których da się zauważyć drobne anatomiczne zgrzyty. Okej, czasami większe. Ale zasadniczo jest to porządnie narysowana historia. Mogłabym jeszcze kręcić nosem, że pomimo upływu lat niektóre postaci zdają się nie starzeć. Jakby zmarszczki dotyczyły wyłącznie mężczyzn, z wyłączeniem głównego bohatera.

Wydanie jest ciut większe od standardowego mangowego formatu, jest też zdecydowanie bardziej zasobne w treść. Manga ma ładną, kolorową obwolutę ze skrzydełkami, pod którą znajdują się zabawne historyjki z życia Hayde. Pierwsza strona również została wydrukowana w kolorze. Jakość druku jest zdecydowanie nierówna. Choć w większości tomu dominują mocne kontrasty, część stron wygląda, jakby zabrakło tuszu, czernie są mocno wyblakłe i rzuca się to od razu w oczy. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do tłumaczenia, nie dopatrzyłam się żadnych literówek, choć czasami miałam wrażenie, jakby całe frazy zostały zaczerpnięte z polskiego wydania książki. Tomik wieńczy posłowie autorki.

Pomimo pierwotnej niechęci stwierdzam, że opowieść o hrabim Monte Christo w interpretacji Eny Moriyamy jest jak najbardziej do zaakceptowania, a co więcej, może w młodych czytelnikach wzbudzić apetyt na przeczytanie oryginalnej historii. Niebanalna fabuła, interesujące postaci i przygodowy charakter historii nawet pomimo znacznego uproszczenia dają się polubić i nie pozwalają o sobie zapomnieć.

Annielus, 29 stycznia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 12.2018