Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Kronika duchów

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-80964-30-3
Liczba stron: 194
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Tytułowa kronika duchów to notatnik, w którym nastoletnia Hanaichi Sukami zapisuje sposoby radzenia sobie z rozmaitymi nadprzyrodzonymi problemami – bowiem mimo młodego wieku jest czynną i co więcej, utalentowaną egzorcystką. Jakby tego było mało, w jej ślady idzie już jedenastoletni młodszy brat, Kyouichi, chociaż dziewczyna stara się go nie dopuszczać do trudniejszych spraw. Jednak chłopiec jest uparty, i to właśnie jego chęć dorównania siostrze czy też sprawdzenia się prowadzi do nieszczęścia. A było to tak: Kyouichi wybrał się wraz z czwórką przyjaciół z klubu okultystycznego zbadać prawdziwość miejskiej opowieści o przynoszącym choroby bóstwie z małej świątynki. Rzeczywiście, spotkał je i próbował zapieczętować, ale ostatecznie musiała mu pomóc siostra. Jednak z bogiem nie taka prosta sprawa i w rezultacie Hanaichi znikła bez śladu.

Sześć lat później Kyouichi nadal pracuje (nie zarobkowo) jako egzorcysta, należy do tego samego klubu z tą samą paczką kolegów i niezmiennie pragnie odnaleźć siostrę. Pewnego dnia pojawia się przed nim dziwna dziewczyna, rzecz jasna nie człowiek (wystarczy spojrzeć na okładkę), i oświadcza, że jest shinigami oraz przyjaciółką Hanaichi. Ta zaklęła swoją kronikę tak, by zapełnienie jej do końca przez Chloe i Kyouichiego odblokowało utracone wspomnienia shinigami, co może pomóc w odnalezieniu dziewczyny. Dodatkowo Chloe wprowadza się do rodzinnego domu chłopaka, udając pokojówkę, i żąda od niego zerwania kontaktów z klubem, by przyjaciele mu nie przeszkadzali.

Kolejny, trzeci rozdział poświęcony jest zbieraniu niesamowitych opowieści przez członków klubu, co shinigami wykorzystuje do próby pozbycia się jednej z ich, Mayumi. Na szczęście Kyouichi zdąży ją uratować, a oboje wyciągną z tarapatów pozostali, co, wraz ze zdecydowaną postawą chłopaka, przekonuje Chloe, by zachować status quo. Rozdział czwarty to spotkanie z „makaronikowym potworem”, czyli zmienioną w demona duszą cukiernika, który podkochiwał się niegdyś w Hanaichi. Wreszcie piąty, ostatni, opowiada o nierozwiązanej sprawie morderstw z wesołego miasteczka, w którym przed laty mała Mayumi poznała małego Kyouichiego (i zakochała się w nim). Dziewczyna znów znajduje się w niebezpieczeństwie, ratuje ją egzorcysta, ale to Chloe, nie afiszując się zresztą zbytnio, doprowadza sprawę do końca. Krótki dodatek wyjaśnia, jak tamto spotkanie dwójki dzieciaków zaowocowało stworzeniem klubu, do którego należą: jego pomysłodawca, wnuk sławnego detektywa, wybitnie inteligentny syn yakuzy, dwie dziewczyny z prominentnych rodzin biznesowych i oczywiście młody egzorcysta. Przy czym moją sympatię wzbudziła bardziej drugoplanowa czwórka niż główny bohater…

Oprócz owego dodatku strony pomiędzy rozdziałami oraz przedostatnia zapełnione są rysunkami i wynurzeniami autorki, ewidentnie niemogącej znieść więcej niż centymetra kwadratowego pustej przestrzeni. Rysuje ona dość pewną i dobrą kreską w typowym mangowym stylu, a graficznych kiksów robi niewiele. Hojnie leje kolor czarny i odcienie szarego, za to używa mało rastrów, a praktycznie wszystkie kadry (a jest ich na każdej stronie średnio pięć–sześć) są całe wypełnione; efekt jest gęsty i dynamiczny, a także nieco męczący, bo tworzy wizualny chaos, pogłębiany jeszcze przez rozmaite czcionki użyte do onomatopei i wykrzyknień. Dobrą próbkę tego daje już obwoluta, łącznie z tylną stroną. Oprócz niej kolor gości jeszcze tylko na dwóch pierwszych stronach.

Swoisty miszmasz panuje też w warstwie fabularnej, bo obok wątków przygodowych i poważnych, nawet śmiertelnie, pojawia się humor niezbyt wysokich lotów i nieco majtkowej proweniencji (co gorsza, dotyczy to też stosunków pomiędzy rodzeństwem). Nie jest zresztą szczególnie nachalny, tylko po prostu wydaje mi się niepotrzebny. Przez ten w sumie lekki klimat wybija się też i atakuje czytelnika nagła i dosadna brutalność jednej z historii. Razem wziąwszy, mam mieszane uczucia i wrażenie, że autorka jeszcze nie do końca wie, co i jak chce przekazać, więc wrzuca wszystkiego po trochu. Mimo to sądzę, że manga znajdzie swoich amatorów, zwłaszcza że liczy tylko kilka tomów.

Wydanie nie budzi większych zastrzeżeń, w każdym razie nie do pracy tłumaczki, redakcji, działu graficznego (wróć, czcionka wypowiedzi makaronikowego potwora była okropna i słabo czytelna) czy drukarni – ale też nie ma się czym przesadnie zachwycać; jest po prostu poprawnie w ramach pewnego standardu. Nawet paginacja pojawia się tam, gdzie jest na nią miejsce, a spis treści znajduje się na skrzydełku obwoluty. Najpoważniejsza moja uwaga dotyczy tytułu – nie było żadnego powodu, by użyć dużego D w słowie „duchów”. Poza tym tomik nieco mi się wygiął od kartkowania, ale nie jest to nic, czego nie naprawi półkowa prasa.

ursa, 7 października 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 9.2018

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
2 Tom 2 Waneko 11.2018