Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Gakkon 4 - konwent

Kamikaze Kaito Jeanne

Tom 1
Wydawca: Egmont Polska (www)
Rok wydania: 2004
ISBN: 83-237-9094-9
Liczba stron: 176
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Marron Kusakabe prowadzi podwójne życie: za dnia jest zwykłą uczennicą, nocami w przebraniu uroczej magical girl kradnie ludziom obrazy z ich prywatnych zbiorów. Nie myślcie jednak, że urocze dziewczę robi to dla własnych korzyści! Nie, ona działa w imię Boga objawionego w postaci niewielkiego aniołka, Fynn. Jaki Stwórca ma interes w kradzieży obrazów? Ano taki, że ukrywają się w nich demony manipulujące sercami właścicieli dzieł sztuki, którzy zaczynają poddawać się najgorszym cechom swoich charakterów, tym samym krzywdząc najbliższych. A tam, gdzie szerzy się zło, na pomoc przychodzi Kamikaze Kaito Jeanne! Problem polega na tym, że policja odczytuje intencje dziewczyny w całkowicie błędny sposób i uznaje ją po prostu za wyjątkowo pomysłową i zwinną złodziejkę. Pech sprawia, że córką komendanta policji i osobą wyjątkowo zaangażowaną w sprawę kradzieży Jeanne jest Miyako Toudaiji, najlepsza przyjaciółka Marron. Tak więc dziewczyna nikomu, nawet jej, nie może zdradzić swojej tożsamości, co bywa trudne, biorąc pod uwagę, że przyjaciółki mieszkają w tym samym bloku, a rodzice Miyako od czasu do czasu zaglądają do Marron, by sprawdzić, jak dziewczyna sobie radzi. Jak łatwo zgadnąć (w końcu to manga), główna bohaterka nie ma normalnej sytuacji rodzinnej – sześć lat temu jej rodzice wyjechali z kraju, doraźną opiekę nad dziewczynką powierzając państwu Toudaiji. Pewnego dnia do bloku Marron i Miyako wprowadza się nowy lokator – Chiaki, który, jak okazuje się niedługo później, dołącza do klasy dziewcząt. Chłopak natychmiast wpada w oko Miyako, ale niestety sam wydaje się bardziej zainteresowany Marron, której z kolei zupełnie nie przypada do gustu. Nasza bohaterka ma jednak poważniejsze problemy niż rozterki miłosne. Na scenie pojawia się konkurencja dla Jeanne – Kaito Sindbad.

Kamikaze Kaito Jeanne jest jedną z przyjemniejszych mang spod znaku mahou shoujo – odpowiednio posłodzona (przede wszystkim w warstwie graficznej, która może przerazić – serio, przeczytanie tej mangi to jak zjedzenie kilograma czekolady, chociaż przynajmniej nie grozi nadwagą), odrobinę naiwna historia, której wątek romantyczny być może przyprawi młodsze czytelniczki o szybsze bicie serca. Rzecz nienadająca się dla osób uczulonych na lukier czy szukających czegoś poważniejszego, jednakże wiedząc, czego się spodziewać, czytałoby się tę mangę miło, gdyby nie wydanie. Ale od początku.

Polscy fani nauczyli się już chyba, że po wydaniach Egmontu nie należy wiele oczekiwać – ot, miękka okładka, szary, cienki papier, przeciętny druk. Nie byłoby najgorzej, gdyby nie kwestia koszmarnego przekładu. Co gorsza, nie wynika to z braku umiejętności tłumacza (które są bardzo dobre, bo kwestie brzmią naturalnie i odpowiednio do wieku czy charakterów postaci), tylko ze zwykłego niedbalstwa. Widać od razu, że przekład robiony był z języka angielskiego (a może niemieckiego), bo bardzo często czasowniki są źle odmienione w stosunku do osób, które je wymawiają. Jeśli z kadru nie wynika bezpośrednio, komu przyporządkowany jest dany dymek, nierzadko zdarza się, że Chiaki mówi o sobie w rodzaju żeńskim, a Marron w męskim – nie tylko ta dwójka zresztą. Jeżeli czytelnik nie zatrzyma się i nie pomyśli, cały dialog i sytuacja zupełnie tracą sens. Czasowniki zmieniają także często liczbę i osobę, przez co niektóre zdania czasem wyglądają jak wyjęte z kontekstu i kompletnie bezsensowne kwiatki. Szkoda i to bardzo.

Yumi, 23 maja 2012
Recenzja mangi

Recenzje alternatywne

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Egmont Polska 4.2004
2 Tom 2 Egmont Polska 6.2004
3 Tom 3 Egmont Polska 8.2004
4 Tom 4 Egmont Polska 11.2004
5 Tom 5 Egmont Polska 2.2005
6 Tom 6 Egmont Polska 4.2005
7 Tom 7 Egmont Polska 7.2005