Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Spice & Wolf

Tom 5
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-61356-92-9
Liczba stron: 184
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Fabuła rozpoczyna się w tym samym momencie, w którym skończył się poprzedni tomik – z powodu odwołania wyprawy wojennej na północ zbroje, które Craft nabył wcześniej, stały się kompletnie bezwartościowe. Tym samym zadłużył się na sporą sumę, na oddanie której ma tylko dwa dni, a problem polega na tym, że nie dysponuje takimi środkami i nie bardzo ma jak je pozyskać. Cała pokazana tutaj historia to w zasadzie jeden wyścig z czasem mający zapobiec bankructwu Crafta poprzez zgromadzeniu potrzebnych pieniędzy. Jak to jednak często w życiu bywa, zawsze istnieje jakiś sposób (inna sprawa, że niekoniecznie legalny i bezpieczny) i tym razem pomóc kupcowi może pasterka Nora. Czy jednak plan bohaterów powiedzie się, czy będą zmuszeni szukać ratunku gdzie indziej?

Muszę przyznać, że po przeczytaniu kilku mang i obejrzeniu sporej ilości anime nabawiłem się znieczulicy na to, co przytrafia się bohaterom. Mimo to, czytając najnowszy tomik Spice & Wolf śledziłem akcję z niemałym zainteresowaniem, jako że perspektywa bankructwa i stanięcia twarzą w twarz z komornikiem jest jednym z najgorszych koszmarów, jakie można sobie wyobrazić (tym bardziej, że może się to przytrafić dosłownie każdemu z nas, więc utożsamianie się z problemem Crafta i Horo przychodzi naturalnie). Co więcej, ponieważ skala problemu jest dużo bardziej osobista, niezwykle łatwo nadać mu ludzkie oblicze, pokazać przerażenie i niepewność towarzyszące bohaterom w obliczu niemal nieuchronnej klęski. Kolejnym plusem jest to, że Craft, jako człowiek dorosły i kupiec, od razu zabiera się za rozwiązanie problemu wszystkimi dostępnymi mu metodami po uprzedniej naradzie ze swoją towarzyszką, zamiast przycupnąć w kąciku i wypłakiwać się, jaki to świat okrutny i niesprawiedliwy.

Tutaj też uwidacznia się drugi główny wątek tomiku, czyli relacje pomiędzy parą głównych bohaterów. Oczywiście w każdym tomie śledzimy rozwój związku mądrej wilczycy i młodego kupca, jednak tym razem mamy okazję obserwować go w sytuacji kryzysowej, gdy olbrzymia presja mogłaby odsłonić ciemną stronę ich charakterów. Nie dochodzi jednak do żadnego kryzysu, widać wyraźnie, jak obie strony troszczą się o siebie nawzajem i pierwszą myślą tak Horo jak i Crafta jest sposób na wyciągnięcie drugiej strony z tego całego bajzlu. Widać też, że obu stronom bardzo na sobie zależy, co potwierdza scena mniej więcej w połowie mangi, w przeuroczy sposób prezentująca brak taktu i wyczucia Crafta oraz całkowicie uzasadnioną reakcję wilczycy. Piąty tom rzuca też sporo światła na charakter Nory i daje do zrozumienia, że wiotką i cnotliwą panienką z pewnością nie jest – jak każdy człowiek, stara się poprawić własną sytuację, nawet jeśli jej metody do najbardziej prawych nie należą. Nora wyraźnie jest wyznawczynią podejścia, że idee są fajne, ale jeszcze nikogo nie nakarmiły, czym zaskarbiła sobie mnóstwo mojej sympatii, bo czyni to ją bardziej ludzką i niweluje pierwsze, niezbyt korzystne wrażenie. Fabuła natomiast nabiera jeszcze większego tempa pod koniec, gdzie stawką jest już nie tylko wolność, ale wręcz życie bohaterów i przez cały czas trzyma w napięciu. Wygląda też na to, że kolejny tomik szykuje jakąś niespodziankę i jestem ciekaw, co przydarzy się bohaterom.

Grafika nie zmieniła się od ostatniego tomiku, ale tym razem zauważyłem coś, co do tej pory mi umykało, a mianowicie mimikę. Jeśli przypatrzeć się twarzom bohaterów, możemy zauważyć naprawdę bogatą gamę emocji – od złości, strachu czy rozdrażnienia do zaskoczenia, zadowolenia czy czystej złośliwości. Bez problemu możemy stwierdzić, co odczuwa dana postać i nie potrzeba po temu stylu super­‑deformed czy innych dodatków tak częstych w innych seriach. Świadczy to dobrze o mangace, ponieważ jego styl jest na tyle wyrobiony, że nie potrzebuje sztucznych pomocy. Oczywiście tła są równie dopracowane, ale to standard w przypadku tej mangi, podobnie jak same projekty postaci, którym również nie poskąpione detali i indywidualności. Jedyną wadą, jaką powoli zaczynam zauważać, jest problem z kobiecymi twarzami. O ile postaci męskie mają zróżnicowane rysy twarzy, tak kobiety (przynajmniej na razie) poza fryzurą wyglądają bardzo podobnie. Owszem, są to śliczne projekty, jednak z czasem mogą zacząć się zwyczajnie mylić. Czas pokaże, czy faktycznie moje obawy się sprawdzą, czy tylko popadam w paranoje od zalewu chłamu, jaki widziałem.

Od strony technicznej też prawie nie mam zarzutów. Znalazłem tylko jedną literówkę w nazwie miasta (Rastra zamiast Ramtra, chyba że mowa o dwóch różnych osadach, ale wątpię). Poza tym w mandze znajdziemy jedną kolorową stronę na samym początku, zaraz potem spis treści i główną zawartość. Na końcu autor zamieścił krótki dodatek z bohaterkami dotychczasowych, a także przyszłych tomów jako członkiniami zespołu pseudometalowego i Craftem jako ich menadżerem.

Bardzo przyjemnie czytało mi się ten tomik – zmiana nastroju na poważniejszy na pewno wyszła mandze na dobre i choć jestem niemal pewny, że w perspektywie kolejnych kilku tomów utrzymanie takiej atmosfery byłoby męczące, raz na jakiś czas działa to jako bardzo udany przerywnik. Następny tom najprawdopodobniej przyniesie zamknięcie wątku Nory i problemów finansowych Crafta, ale cały czas niewiadomą pozostaje to, jak zakończy się zajście w lesie. Jak za każdym razem, tomik jest zdecydowanie wart zakupienia. Fanów przekonywać nie trzeba, ale nie polecałbym go osobom szukającym przykładu typowego wątku w tej mandze – mimo wszystko więcej tutaj akcji, która w Spice & Wolf jest wyjątkiem, nie regułą.

Altramertes, 17 kwietnia 2014
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 3.2013
2 Tom 2 Studio JG 5.2013
3 Tom 3 Studio JG 9.2013
4 Tom 4 Studio JG 12.2013
5 Tom 5 Studio JG 3.2014
6 Tom 6 Studio JG 5.2014
7 Tom 7 Studio JG 8.2014
8 Tom 8 Studio JG 11.2014
9 Tom 9 Studio JG 2.2015
10 Tom 10 Studio JG 4.2015
11 Tom 11 Studio JG 3.2017
12 Tom 12 Studio JG 7.2017