Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 8/10 kreska: 6/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 12
Średnia: 8,08
σ=1,85

Wylosuj ponownieTop 10

7 Seeds

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2002-
Liczba tomów: 31+
Tytuły alternatywne:
  • セブン シーズ

Jak przetrwać w opustoszałym świecie przyszłości? Grupa młodych ludzi będzie musiała poszukać odpowiedzi na to pytanie.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Shizuka

Recenzja / Opis

Grupka młodych ludzi budzi się niespodziewanie w zupełnie obcym miejscu, a ich szalupa dopływa do nieznanego brzegu. Czyżby ich porwano? Ale właściwie po co? Rzeczywistość jest jednak jeszcze bardziej zaskakująca. Zdezorientowani dowiadują się, że stanowią jedną z grup specjalnie wyselekcjonowanych ludzi, których wybrano do tytułowego projektu „7 Seeds”. Plan naukowców zakładał hibernację wybranych osób, którzy po zagładzie Ziemi obudzą się dopiero wtedy, gdy ta znów nada się do zamieszkania. Zupełnie nieprzygotowani na taki obrót spraw bohaterowie otrzymują odpowiedzi, które rodzą kolejne pytania, a co gorsza, otacza ich obcy i groźny świat, w którym trzeba przeżyć. Czy te dzikie i nieprzyjazne tereny to faktycznie pozostałości Japonii? Co stało się z innymi „wybrańcami”? Będący w tej grupie (Letniej B) siedemnastoletni Arashi przede wszystkim wspomina swoją dziewczynę, Hanę, która, jak się okazuje, również przespała apokalipsę. Problem polega na tym, że żadne nie ma pojęcia o tym, że to drugie żyje. Czy los będzie na tyle łaskawy i pozwoli im się ponownie spotkać? Najpierw trzeba przetrwać kolejny dzień, a jak się szybko okazuje, nie będzie to łatwe…

Postapokaliptyczny świat zwykle w niczym nie przypomina znanej nam rzeczywistości i ludziom, którzy w jakiś sposób do niego trafiają, bardzo trudno jest się przyzwyczaić do nowych warunków życia. Sytuacja robi jeszcze bardziej nieciekawa, gdy w tym obcym miejscu za każdym rogiem czyha stwór, mający apetyt na zagubionego osobnika. W takich oto niesprzyjających okolicznościach poznajemy grupę młodych ludzi, a żeby nie było nudno, z biegiem akcji na scenę wkraczają kolejni bohaterowie i robi się naprawdę ciekawie.

Po 7 Seeds wyraźnie widać, że Yumi Tamura potrafi uczyć się na błędach, bo mimo że jej poprzednia manga – Basara – miała ciekawy początek, tak gdzieś w trakcie całość zaczęła się rozjeżdżać i końcówkę trudno nazwać zadowalającą. Jednakże recenzowana przeze mnie historia prezentuje się znacznie lepiej.

Pierwszym, co rzuca się w oczy, jest intrygująca i jak na razie (25 tomów) spójna wizja świata przedstawionego. Ocaleli po kataklizmie ludzie muszą się zmierzyć z czymś, czego w ogóle nie znają i co zostało w miarę dokładnie i całkiem wiarygodnie zaprezentowane, biorąc oczywiście pod uwagę umowność tej rzeczywistości. Na uznanie zasługuje przede wszystkim bogactwo egzotycznej flory i fauny, które jednak mają coś wspólnego z tym, co znamy, a ich zwyczaje bądź oddziaływanie na ludzi są nieraz dokładnie opisane.

Po drugie: nie jest nudno. 7 Seeds stawia przede wszystkim różnorodność. Dzieje się naprawdę dużo, a choć fabuła nie zawsze jest dynamiczna, autorka wynagradza te braki z nawiązką. Wprowadza sporo wątków, które wraz z rozwojem akcji bardzo sprawnie łączy, często zmieniając grupy, w jakich przebywają bohaterowie, będący w ciągłym ruchu. Fakt, zdarzają się historie bardziej lub mniej ciekawe, ale rozpatrywane jako część całości, prezentują się niezwykle ciekawie, gdyż każda z nich coś wnosi do fabuły. Tajemnice nie czają się może za każdym krzaczkiem, ale jednak trochę ich jest i Yumi Tamura odkrywa je po kolei w tempie zadowalającym, więc czytelnik rzadko zostaje zarzucony masą informacji. Manga została utrzymana raczej w poważnym klimacie, nie znaczy to jednak, że tonie w melodramatyzmie, mimo że na bohaterów rzadko kiedy czeka cokolwiek dobrego. Autorka jest konsekwentna, co widać w bezkompromisowości fabuły – to może nie wróży dobrze postaciom, ale pozwala utrzymać odpowiedni klimat. Jak wspominałam, dzieje się naprawdę sporo, akcja toczy się praktycznie od przygody do przygody, z tym, że ma więcej wspólnego z walką o przetrwanie niż radosną wyprawą do miejsca X.

Dobrym pomysłem było również postawienie na różnorodność punktów widzenia, gdyż niektóre sytuacje naprawdę trudno jednoznacznie ocenić, a prezentacja maksymalnie spolaryzowanych postaw zdecydowanie urozmaica lekturę. Czytelnik może zgadzać się bardziej z jedną lub drugą grupą, ale chyba wszyscy będą z niecierpliwością wyczekiwać momentu, w którym bohaterowie dojdą do porozumienia lub nie. W starciu z nowym światem jedni tracą swoje człowieczeństwo, innym z kolei przyjdzie się go dopiero nauczyć, a wszystko to odbywa się powoli i systematycznie, bez nagłych przemian z anioła w potwora czy na odwrót.

W tak licznej grupie można spodziewać się wątków romantycznych, a pani Tamurze udała się rzadka sztuka wplecenia romansu, który w żadnym momencie nie staje się osią fabuły, ale dobrze spaja poszczególne jej kawałki. Widać to choćby na przykładzie Hany i Arashiego, którzy jeszcze nie mieli okazji się spotkać, ale łączące ich uczucie stanowi dla nich siłę napędową. W przypadku innych postaci miłość została przedstawiona w sposób normalny, bez upiększeń, bo zdecydowanie nie ma tu na nie miejsca, ale również bez sztucznego dramatyzmu. Uczucie przychodzi samo, jest wynikiem wielu następujących po sobie wydarzeń, a nie kaprysu autorki.

Bohaterów jest naprawdę sporo, gdyż wystarczy wspomnieć, że w każdej z grup (nazwanych od pór roku) wyjściowo znajduje się po siedem osób, a oprócz nich pojawiają się również liczne postaci w retrospekcjach, więc każdy czytelnik znajdzie swojego ulubieńca. Na pewno nie ma sensu opisywać wszystkich po kolei, więc może skupię się raczej na charakterystyce ogólnej. Ci, którzy przetrwali apokalipsę, mają za sobą różne przeżycia, które uwarunkowały taki, a nie inny światopogląd. Miło, że postawiono na różnorodność i obok nastolatków nie brakuje ludzi starszych, bardziej doświadczonych życiowo, ale również i zdecydowanie młodszych. Jednym autorka poświęciła więcej, a innym mniej czasu, ale o każdym dowiadujemy się wystarczająco wiele, by go polubić lub nie. Nie spotkamy tu chodzących schematów, które miałyby jedną rolę do odegrania – to są ludzie z krwi i kości i choć może nie zawsze sympatyczni czy inteligentni, to przez cały czas są konsekwentnie prowadzeni jako postaci w fabule. Pod wpływem przeróżnych wydarzeń ich osobowości ulegają stopniowym zmianom, tak samo jak wzajemne relacje – ciekawe i niejednoznaczne.

Najbardziej kontrowersyjnym punktem w odbiorze tej mangi może być kreska, gdyż nie jest ona wprawdzie eksperymentalna, ale pani Tamura ma charakterystyczny styl, który nie każdemu przypadnie do gustu. Widać po nim, że mamy do czynienia z komiksem dla kobiet, ale kreska autorki bywa momentami bardzo niedbała, a postaci czasem rysowane są koślawo. Rysunki nadrabiają pomysłowością świata przedstawionego, choć i tutaj zdarzają się niewyraźne i nieczytelne kadry. Na szczęście w większości przypadków widać jednak, co dzieje się na obrazku. Miłe natomiast jest to, że autorka rzadko używa rastrów i zdecydowaną większość elementów rysuje ręcznie.

7 Seeds to bardzo dobra propozycja dla miłośników poważniejszych serii przygodowych, w których nie szukają szalonych i efektownych wędrówek, a desperackiej walki o przetrwanie. Trzeba mieć jednak świadomość, że manga jest długa, cały czas powstaje i końca nie widać, choć na obecnym etapie można nieśmiało podejrzewać, że już stosunkowo niedaleko do finału. Zadowoleni będą również ci, którzy lubią historię kładące nacisk na rozwój relacji (niekoniecznie w sensie romantycznym) między bohaterami z rozbudowanymi i ciekawymi osobowościami. Z kolei wszystkich „tamurosceptyków”, którzy mieli do czynienia z Basarą i wyszła im bokiem, mogę zapewnić, że naprawdę warto, gdyż fabuła jest nie tylko wciągająca, ale przede wszystkim spójna.

Enevi, 14 grudnia 2013

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shogakukan
Autor: Yumi Tamura