Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Shiki

Tom 5
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-80962-67-5
Liczba stron: 196
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Tom piąty wyróżnia się na tle pozostałych. Odniosłam wrażenie, że autorka mangi, uświadomiwszy sobie, że da radę zrealizować powierzony jej materiał w jedenastu częściach, pozwoliła sobie na większą swobodę w przedstawianiu poszczególnych scen. Bohaterowie przestali wygłaszać długie, przeładowane informacjami monologi, a małe kadry zastąpiono większymi grafikami. Dzięki tym pozytywnym zmianom komiks stał się przystępniejszy do czytania.

Warstwa fabularna trzyma dobry poziom poprzednich części. Tym razem koncentruje się na osobie Ikumi – lokalnej dziwaczki o rzekomo magicznych mocach. Starsza kobieta przeczuwa, że mieszkańcy Kanemasy odpowiadają za tajemnicze wydarzenia w Sotobie, i postanawia to udowodnić. Jej spontaniczne działanie nie podoba się doktorowi Ozakiemu, który zostaje zmuszony do podjęcia szybkiej decyzji: zdradzić mieszkańcom, że podziela poglądy kobiety, i narazić się na śmieszność, czy poczekać, aż zdobędzie dowód na istnienie shiki?

Opowieść z Ikumi w roli głównej zajmuje prawie połowę tomiku i chociaż przyczynia się do znaczącego zwrotu akcji, wydaje się, w kontekście całości, zbyt rozwleczona. Zwłaszcza że „blokuje” moment powrotu do wątków z poprzednich części – szczególnie do historii zaatakowanego Natsuno.

Na szczęście Yuuki dostaje swoje pięć minut (w tym przypadku rozdział) i wyróżnia się najciekawszymi działaniami. Stara się jak najlepiej poznać naturę nadprzyrodzonych istot i znaleźć sposób, by uchronić przed nimi przyjaciół. Ironiczny i pełen determinacji, zdaje się nie przejmować pogarszającym się stanem zdrowia ani tym, że w pewnym momencie staje się on krytyczny. Jego drwiący sposób bycia pozytywnie wyróżnia go spośród reszty bohaterów, zwłaszcza dlatego, że wydaje się swoistą maską, której Yuuki nie potrafi zdjąć, by ostatecznie nie utracić nadziei na zmianę swojego losu.

Autorka nie porzuciła również wątku Seishina. Muroi i Ozaki mają odmienne zdania co do tego, jak należy postąpić w sprawie shiki. Ozaki, ogarnięty czymś na kształt obsesji, zamierza wypowiedzieć im wojnę. Seishin stanowczo się temu sprzeciwia i uzasadnia swoje zdanie w mało przekonującej przemowie, nawołując do empatii i poszanowania natury odmiennych od ludzi istot. Łatwo się domyślić, że wpływ na poglądy mnicha ma nie tylko jego pacyfistyczna osobowość, lecz również przyjaźń z młodą Sunako. Niejednoznaczna, tajemnicza relacja dziewczynki z pisarzem, którego jest fanką, stanowi jeden z najciekawszych wątków w serii. Mam nadzieję, że doczeka się interesującego rozwinięcia.

W porównaniu z poprzednimi tomami w piątej części mangi pojawiła się większa ilość humorystycznych scen, a nawet dowcipne nawiązanie do jednego z motywów w shoujo: płatki róż wirują wokół eleganckiego mieszkańca Kanemasy, kiedy wychodzi z pałacu. Tego typu elementy wzbogacają mroczną i dramatyczną historię, a jednocześnie nie rażą – a o to łatwo w przypadku nieumiejętnie wplecionych elementów komediowych.

Z kolei tym, co nie podobało mi się po raz pierwszy w Shiki, był dramatyzm. Nim zaczęłam czytać mangę, swego czasu miałam okazję zapoznać się z anime. Teraz doceniam twórców, którzy potrafili odpowiednio pokazać uczucia postaci na ekranie i wyważyć emocjonalność, czy też uzdolnionych seiyuu, niepopadających w przesadę podczas odgrywania ról. Niestety, pokazane w mandze sceny rozpaczy i wycia ocierały się o śmieszność, momentami psując przyjemność z czytania.

Warstwa graficzna podobała mi się nie tylko ze względu na wspomniane wcześniej większe kadry i zbliżenia na postacie. Okładka jest ładna, ciesząca oko, utrzymana w mrocznej stylistyce, a kolorowa ilustracja w środku stała się moją ulubioną. Namalowana została w intensywnych, nasyconych barwach, oddających atmosferę dusznych i upalnych wakacji w Sotobie.

Nie mam zastrzeżeń co do polskiego wydania i warstwy tekstowej. Tłumaczka robi, co może, by różnicować sposób mówienia bohaterów. Większość z nich to nastolatkowie, dlatego pojawia się wiele słów potocznych, takich jak „deprecha”, „brachu” i tym podobnych. Nie podoba mi się nagromadzenie takich sformułowań, ale prawdopodobnie wymusza je oryginał.

Z coraz większą niecierpliwością oczekuję kolejnych tomów. Autorka mangi wprowadziła dużo wątków z potencjałem dramatycznym. Jestem ciekawa, w jaki sposób je rozwinie.

Baronowa Znaks, 4 lipca 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 9.2017
2 Tom 2 Waneko 11.2017
3 Tom 3 Waneko 1.2018
4 Tom 4 Waneko 3.2018
5 Tom 5 Waneko 5.2018
6 Tom 6 Waneko 7.2018

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
7 Tom 7 Waneko 11.2018