Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Komentarze

School Days

  • Avatar
    M
    Haido_Hyde 28.09.2013 21:59
    Manga nie dla każdego.
    Czułem się poważnie zniesmaczony tym tytułem, chociaż bohater , wydaje się bardzo realistyczny jest postacią zdecydowanie negatywną, czasami aż się życzy mu, żeby spotkała go kara za jego złe postępowanie. Zakończenie przedramatyzowane, chociaż zaskakujące. Z tego co widzę, manga spotkała się z pozytywnymi reakcjami, gdyż jest bardziej hmm „delikatna”, aczkolwiek nikomu tego nie polecam.
  • Avatar
    M
    Diablo 16.08.2013 21:17
    Jestem zaskoczony
    Do mangi podszedłem zanim przeczytałem powyższą recenzję, toteż pamiętając orgie i rzezie z wersji anime, zabierałem się za czytanie nieco z duszą na ramieniu. I co? I wersja mangowa jest nadspodziewanie… grzeczna. Nie powiem, czuję się po jej przeczytaniu trochę, hm, skołowany, ale nie powiem że był to tytuł zły. Myślę, że powinni zapoznać się z nim wszyscy którzy obejrzeli wcześniej anime.
  • Avatar
    M
    Kanaria. 22.09.2012 20:17
    What?
    Tak czytam te komentarze i widzę,że właściwie same pozytywne. Ja natomiast nie podzielam opinii większości z Was.
    Anime oglądałam kilka lat temu,ale czytając mangę łatwo można wyłapać znaczne różnice pomiędzy tymi dwoma odsłonami School Days.
    Plusem na pewno jest zmiana w postawie Makoto,który jednak  kliknij: ukryte 
    Niestety ta cała zmiana i tak wypada słabo biorąc pod uwagę fakt, kliknij: ukryte 
    Do plusów zaliczyć mogę również znacznie odmienne zakończenie,no tak,niby zamknięcie wątku w anime opierało się na tym samym pomyśle,ale wykonanie było już zupełnie inne i chyba lepsze…
    Natomiast powaliła mnie postawa głównych bohaterek żeńskich.
    Czytając mangę miałam wrażenie,że są one tylko jakimiś marionetkami. Niby obie (choć zwłaszcza Sekai) w swoim postępowaniu kierowały się miłością do tego samego chłopaka,ale w moim przypadku wyglądało to mało przekonująco. Nie widzieliśmy dlaczego Makoto jest tak ważny dla obu dziewcząt. Dostaliśmy coś z rodzaju:
    " – dlaczego mnie kochasz?
     – bo tak.”
    A więc nie mogłam traktować ich zapędów miłosnych poważnie.Wyszła z tego raczej komedia. Po prostu ich uczucia były infantylne,brakowało w nich więzi emocjonalnych tak ważnych w każdym związku.
    A zachowanie Sekai z ostatniego rozdziału wprawiło mnie w osłupienie.
    Co do anime to raczej było tak samo,tylko tam to Makoto kierował się popędami,niestety nie miłosnymi,tylko bardziej cielesnymi.
    Kreska była straszna.
    Ostatnimi czasy bardzo zwracam uwagę na oprawę graficzną w mangach. Tutaj mamy śliczne buźki przyczepione do zdeformowanych ciał. Proporcje w budowach ciała leżą i kwiczą.
    No i tło z przyjaciółmi Sekai w roki głównej.
    W anime odegrali jakąś rolę,ale tu? Pojawiali się tylko by skomentować zachowanie głównych bohaterów,czy też nieudolnie zeswatać Sekai z Makoto.
    Szkoda mi trochę Setsuny bo do końca czekałam,aż  kliknij: ukryte 
    Manga jest krótka i pomimo,że to dwa tomy czyta się szybko.Ale czy polecam? Jeśli ktoś chce porównać z serią anime…proszę bardzo.

    Aha,i moja ocena to 3.
    Nigdy nie widziałam tak płytkich bohaterów.
  • Avatar
    M
    avenger 15.10.2011 18:17
    Szukałam czegoś dla zabicia czasu. Jak dla mnie „School Days” to manga w sam raz. Nie zobowiązująca, krótka. Taka miła odmiana. Końcówka- owszem dobra, ale tylko te dwa ostatnie rozdziały. Reszta jest klasyczna dla mangi z tego gatunku. Przyjemnie się czyta, kreska ładna. 7/10
  • Avatar
    M
    Fergard 27.03.2011 04:32
    Komentuję więc.
    Anime, jak i manga, tak znacząco różnią się od siebie, że to aż boli… Nie żeby to było coś złego.
    W porównaniu z anime, tu wątek ecchi jest znikomy. Idzie tu o dramat gościa, który  kliknij: ukryte 
    Główny bohater, Makoto Itou we własnej osobie, w przeciweństwie do anime… Tutaj jest wręcz święty. Pozostaje wierny Katsurze przez dziesięć rozdziałów, potem  kliknij: ukryte , by ostatecznie powrócić do Kotonohy. Nie jest owładnięty seksem, jak jego animowany odpowiednik, nie jest takim skończonym dupkiem, da się go polubić.
    Kotonoha Katsura jest tutaj, wydaje mi się, nieco żywsza i odważniejsza niż jej animowany odpowiednik, poza tym z nieznanych przyczyn zmieniła mundurek. Sekai z kolei jest taka, jak zawsze, choć  kliknij: ukryte 
    Uderzył mnie ciut fakt, że rolą postaci drugoplanowych było tak naprawdę wypełnianie miejsca(Z chlubnym wyjątkiem Setsuny): W porównaniu ze screentimem i wątkami, jakie mają w anime… Szczególnie widać to w przypadku Otome i jej grupki sługusów, gdzie cała ich egzystencja ograniczyła się do jednej czy dwóch stron w całej mandze. Z drugiej strony, niektóre postaci co nieco zyskały: Nanami z mangi podobała mi się dużo bardziej niż ta z anime. Sawanaga i Hikari w sumie bez zmian, choć tutaj przynajmniej  kliknij: ukryte .
    Preferuję zazwyczaj oglądanie anime ponad czytanie mangi, ale ten tytuł był godzien spędzonego czasu. 8/10.
  • Avatar
    M
    SuiKaede 9.03.2011 09:49
    Ja oceniam ten komiks na coś pomiędzy 5/10 a 6/10.
    Wbrew wszystkim kontrowersjom, manga jest do bólu standardowa, niczym nie zaskakuje (no chyba, że ktoś nie słyszał o Fajnej Łódce).
    Czyta się ją, a potem zapomina.
     kliknij: ukryte 
    Kreska jest ładna, ale też przeciętna – po prostu typowa dla tego typu mang.
    (Tak swoją drogą – czy tylko ja miałem wrażenie,że Sekai jest dziwnie podobna do Nagisy Furukawy? :P Wygląda jak jej klon.)
    Jeśli ktoś jest ciekawy fenomenu School Days, a nie chce mu się oglądać anime, ani grać w grę (tak jak mi), to może przeczytać. Nic się jednak nie stanie, jeśli tego nie zrobi.
  • Avatar
    M
    Erfremia 6.03.2011 19:39
    Polecam
    Polecam, bo końcówka powala (2 ostatnie rozdziały). Zakończenie jest inne niz w anime, moim zdaniem dużo lepsze.

    Manga jest krótka, chyba tylko 12 rozdziałów, więc brać się do czytania :P
  • Avatar
    M
    ziomus20 20.10.2010 00:04
    Czytać, czytać!
    Na początku myślałem, że to zwykły romans niewysokich lotów, jednak końcówka to klimaty rodem z Higurashi :P
    Oczywiście moja ocena to: początek i rozwinięcie 4 a końcówka zasłużone 10.