Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Komentarze

Hellsing

  • Avatar
    M
    Affek 23.11.2013 08:29
    Just say ya love
    „Hellsing” jest zdecydowanie moją ulubioną mangą. Czemu? Właśnie sam nie wiem. Grafika to istny majstersztyk. Startuje z bardzo wysokiego poziomu, aby skończyć na poziomie „perfekcja i litr miodu”. Spodobał mi się brak wielkich oczu (Policjantka to wyjątek :)) i ogólny realizm postaci epizodycznych oraz widoczne szaleństwo pierwszoplanowych. Same postaci też niczego sobie- Alucard, wiadomo- najbardziej kozacki wampir w historii, Victoria- coś, co nie chce przyznać się do bycia wampirem, etc.
    Fabularnie trochę gorzej, co nie oznacza, że źle. To po prostu uzasadnienie dla coraz większej masakry i niespecjalnie mi to przeszkadza- tym bardziej, że tą ogląda się dość przyjemnie. I z tego uzasadniania masakry wyszła dość ciekawa historia.
    „Hellsing” ma jednak jeszcze inny atrybut. Frajdę z czytania. Przyznam, że nigdy nie doświadczyłem uczucia znużenia i przez kolejne rozdziały przebijałem się z przyjemnością. To jest wielki plus, taka boska iskra.

    Oceny cząstkowe:
    Postaci 9/10
    Fabuła 7/10
    Grafika 9/10
    Ogólna: 9/10… albo zaraz… przeczytałem niektóre tomy 3 razy, a rzadko wracam do tytułów przeze mnie skończonych… za to dycha wejdzie, więc- 10/10. Ani ambitne, ani wybitne- po prostu fajne…
  • Avatar
    M
    daniel122 11.09.2012 06:54
    Manga jest na wysokim poziomie ale to nie jest cały kunszt Hirano. Hirano tworzy świetne dzieło teraz jakim jest Drifters :)
  • Avatar
    M
    Solteck 9.03.2012 22:11
    Hej znawcy
    Kto mi wytłumaczy, dlaczego bardzo często w anime/mandze pojawia się Kota, zazwyczaj jako zboczeniec…
    To jest tak, żeby go wkurzyć… O co w tym chodzi?
  • Avatar
    M
    Agiss 15.02.2012 20:44
    ...
    Recenzent ma rację, nie jest to tytuł ani wybitny, ani ambitny. Co nie przeszkadza w tym, żeby należał do moich ulubionych ^o^
    Co mi się w nim tak bardzo podoba? Chyba nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie ;) Ale myślę, że coś tak abstrakcyjnego jest jakąś odskocznią od tych wszystkich słodziasznych anime, których się ostatnimi czasy naprodukowało całe mnóstwo…
  • Avatar
    M
    Apokalipsus 12.10.2011 18:58
    Ogólnie daje tej mandze 9/10. Kreska fajna, postacie świetne (w końcu kto nie lubi psycholi?) i fabuła… No cóż tu właśnie „Hellsing” utracił jeden pkt. Otóż, wkurzyło mnie zakończenie – zbyt urwane było, a także nagła nielogiczna zmiana charakteru nazistów, bez sensu.
    A teraz czas na listę rzeczy, z których nie byłem zadowolony:
     kliknij: ukryte 

    to tyle.
  • Progeusz 11.06.2011 12:06:55 - komentarz usunięto
  • Avatar
    R
    Progeusz 11.06.2011 12:05
    jeśli będą chcieli udowadniać rodzicom, że manga nie składa się wyłącznie z demoralizujących i pustych pornobajek
    Jezu, czy znajdę na tym portalu choć jedna recenzję, w której nie ma takich durnot?Hellsing to totalna rzeź, ale elementów pornograficznych tyle co kot napłakał (chyba że za takie uważa się sporadyczne opowieści o gwałtach…)
    Manga jest przeznaczona dla starszych czytelników, autor wymyślił P.S. chyba tylko dlatego, ze koniecznie chciał sie jeszcze do czegoś przyczepić…

    większość postaci drugoplanowych to podobne do siebie otyłe dziadki o naćpanym spojrzeniu, o raczej niewielkich walorach estetycznych
    Bzdura.

    Co to za recenzja, w której nawet nie wspomniano o najbardziej istotnej cesze dzieła? Kiepska. Jakaż to cecha?
    Szaleństwo. Niemal wszystkie postaci są szalone. Bez chwili zastanowienia rzucają się w wir walki, widać, że kochają ją z całego serca, ponad wszystko ine, dążą do spotykania coraz to silniejszych przeciwników i zwyciężania ich, nie baczą na rany, odniesione obrażenia, liczy się walka z potężnym oponentem, zwykle w imię podniosłego ideału (wiara, religia, ideologia faszystowska, i inne, mniej znaczące)... dodatkowo podkreśla to ich mimika, nierzadko twarze wykrzywiają się wręcz w chore grymasy na myśl o czekającym ich zaciętym pojedynku. Uwielbiam przemowy przed pojedynkami, w ich środku czyt też po pokonaniu przeciwnika. Czuć w nich tę pasję, oddanie sprawie, całkowite poświęcenie się ideałom, zamiłowanie do przemocy… Coś pięknego. Walki? Zaskakujące, co chwilę kolejne plot twisty, postaci są nieprzewidywalne, nigdy nie wiadomo, co im wpadnie do głowy w danym momencie, często się nagle rozpoczynają, czy też ktoś je przerywa… Jucha tryska w nieprzebranych ilościach, trup ściele się gęsto, bohaterzy mangi znajdują wręcz ekstatyczną przyjemność w mordowaniu odwiecznych wrogów… Coś pięknego.
    Ten KLIMAT. Sposób rysowania postaci, cieniowanie, szczególnie prezentujące się w przypadku tych z okularami, ujęcia na pewne, zdecydowane kroki nadciągających osób, które niechybnie wpłyną na dalszy rozwój wydarzeń, boskie dwustronicowe kadry, wspaniale pokazujące skalę wydarzeń, ich majestatyczność, wagę… Nigdy nie zapomnę sceny, w której  kliknij: ukryte  (spoiler z drugiej połowy mangi, dość mocny)

    Moja ocena mangi? Niewątpliwa dycha.
    Klimat, szaleństwo, żądza krwi, brutalność, przemoc, chore zachowania, podniosłość wydarzeń, przepełnione patosem przemowy, fanatyczna ideologia, dynamika, mrok… Kocham ten tytuł.

    Warto by było odnotować, że warsztat autora się dramatycznie poprawia z kolejnymi tomami, różnica jest ogromna, to raczej absolutna podstawa przy ocenianiu kreski~


    Na pewno nie dla każdego. Ludzie, których łatwo urazić – nawet się nie zbliżać, tu jest pełno mordów, fanatyzmu, faszystów etc. Ludzie bez dystansu? To nie dla Was.
    Miłośnicy szaleńczej rzezi? Ciężko Wam będzie znaleźć coś lepszego. Czytać!


    Tag poprawiony, drugi komentarz usuwam :)
    Moderacja
    • Avatar
      Ysengrinn 11.06.2011 12:47
      [b]Progeusz napisał(a):
      Hellsing to totalna rzeź, ale elementów pornograficznych tyle co kot napłakał


      A czy mówię, że tak nie jest? Zdanie skierowane było do nastoletnich nawracaczy, którzy koniecznie muszą przekonać swych rodziców, że nie oglądają „bajek” – i były już przypadki, gdy robili to na przykładzie Hellsinga.

      Progeusz napisał(a):
      Szaleństwo. Niemal wszystkie postaci są szalone. Bez chwili zastanowienia rzucają się w wir walki, widać, że kochają ją z całego serca, ponad wszystko inne, dążą do spotykania coraz to silniejszych przeciwników i zwyciężania ich, nie baczą na rany, odniesione obrażenia, liczy się walka z potężnym oponentem, zwykle w imię podniosłego ideału (wiara, religia, ideologia faszystowska, i inne, mniej znaczące)...


      ... I autorowi się udała rzecz niewątpliwie imponująca – sprawił, że to całe szaleństwo jest cholernie nudne. Zapewne dlatego, że dotyczy praktycznie WSZYSTKICH postaci i nie jest specjalnie różnorodne. Przy pierwszych paru to było nawet zabawne, potem już tylko ziewałem.

      Dalej pozostaję fanem pierwszej serii tv, gdzie przynajmniej podeszli do tego z odpowiednim dystansem, a bez wieśniackiego humoru.
      • Avatar
        Progeusz 11.06.2011 12:53
        Dalej pozostaję fanem pierwszej serii tv
        Ah, to wszystko tłumaczy… Pierwsza seria TV to rak :|
        Nigdy w życiu jej nikomu nie polecę. Pierwowzór to manga. Od niej powinno się zaczynać. Adaptacją mangi jest Hellsing Ultimate (OAV), wiernie przedstawiający wszystkie jej elementy. pierwsze anime Hellsinga to jakaś inna produkcja.

        A humor nie był wieśniacki, tylko chory (mam na myśli sny, bo to one były głównym elementem humorystycznym). To spora różnica.
        • Avatar
          Ysengrinn 11.06.2011 13:07
          Był wieśniacki, nie obrażając ludzi ze wsi. Zresztą w recenzji wcale nie twierdziłem, że to wada.

          Natomiast skoro już tu jesteś, to może wyjaśnisz – dlaczego nie zgadzasz się z opinią, że większość postaci drugoplanowych to paskudne tłuste brzydale o przekrwionych oczach, skoro wystarczy przejrzeć kolejne tomy by się o tym przekonać. Poza postaciami ważnymi dla fabuły wszyscy wyglądają jakby ulepili ich z ciasta i wstawili kurwiki zamiast oczu. I nie, nie widzę „dramatycznej poprawy”.

          A tak w ogóle… Obejrzyj sobie Pi Darrena Aronofsky'ego to porozmawiamy o szaleństwie. O tym co pokazał Hirano szkoda mi strzępić klawiszy.
          • Avatar
            Progeusz 11.06.2011 13:45
            Większość postaci drugoplanowych… wygląda normalnie. Nie kojarzę żadnych grubasów w przesadnych ilościach. Już prędzej są zbyt szczupli, ale taki charakter kreski, jak to ktoś niżej dobrze nazwał, „agresywnej”. Kto był gruby oprócz Fuhrera?

            Usunięto linki do strony ze skanlacjami – moderacja
    • Avatar
      Progeusz 11.06.2011 13:33
      Tag poprawiony, drugi komentarz usuwam :)
      Moderacja
      Bardzo dziękuję :)
  • Avatar
    M
    Art 24.02.2011 12:45
    Średnia
    „Hellsing” zdecydowanie nie jest moja ulubiona manga. Jak dla mnie jest mocno srednia – nie wyroznia sie niczym specjalnym sposrod horrorow. Fabula nie jest ani wciagajaca ani porywajaca, po prostu nijaka. Jak to okreslil autor recenzji „rzez za rzezia”, watki niespecjalnie ze soba polaczone…
    Ja rowniez nie czulam „tej jego słynnej magii”.
  • Avatar
    M
    Bloody Fang 7.11.2010 17:36
    Przez tą krew nic nie widać.
    Hellsing dosyć mnie zawiódł. Nie poczułam tej jego słynnej magii. Masakra masakrą tam poganiała i w zasadzie niczego więcej nie dało się tam dopatrzeć.
    Gdyby do bogatych w mięso przeciwników kolejnych walk dorzucić szczyptę jakiegokolwiek wątku, byłoby fajnie. Bo manga w pewnych momentach mocno nużyła. Postaci zaś są całkiem intersujące, nie powiem- Walter to taki miły starszy pan! Alucard zaś… nie sposób o nim nie wspomnieć, naturalnie. Nie zdobył mego serca, choć sympatyczny z niego gość.  kliknij: ukryte  Integra sprawia wrażenie równej babki, a ojciec Andersen przeuroczo wywija ostrzami.
    Niemniej nie sięgnę po kolejne tomy Hellsinga, skończywszy lekturę na trzech. Z wymienionego na wstępie powodu historia ta po prostu mnie nie wciągnęła.
    Styl super­‑deformed natomiast jest przecudownie groteskowy- w sam raz w moim guście <3
  • Avatar
    M
    Katherine 12.05.2010 18:33
    drugiej takiej mangi nie znajdziecie :)
    Dzieło Kohty Hirano jest dość specyficzną mangą. Nie ma w niej głębszego sensu ani morału, i pełno w niej brutalnych scen i mnóstwo krwi. Ale mnie to nie przeszkadzało. Sceny walki oraz dialogi, a także niesamowita kreska i grafika wszystko wynagradzają :)
    Alucard jest prawdziwym wampirem, który nie stara się zaprzyjażnić z ludźmi i brak mu jakichkolwiek wzniosłych uczuć. Nie wie co to strach ani przebaczenie, jest bezwględny wobec wrogów.

    Polecam mangę, ale nie osobom młodszym niż 16­‑17 lat, ponieważ niektóre sceny sa dość brutalne i wykorzystane są wątki religijne oraz historyczne, ktore niektóre osoby mogą obrażać. Hellsing ma swój specyficzny humor i grafikę i albo się go kocha albo nienawidzi :)
  • Avatar
    M
    KaDwakus 13.02.2010 22:20
    Manga podobała mi się bardzo, mniej więcej do samego końca, który okazał się zaskakująco kiepski. A epilog, który w moim mniemaniu zaprzepaścił całkowicie cały awesomeness skumulowany przez wcześniejsze tomy tego dzieła, doprowadził mnie do szewskiej pasji. Co mam powiedzieć? Znielubiłem Alucarda! Ilekroć wracam do Hellsinga odkrywam, że coraz większą przyjemność sprawiają mi sceny, w których Alucarda po prostu nie ma.
  • Avatar
    M
    Fantagiro665 14.06.2009 20:31
    Hellsing, według mnie ta manga ma po prostu cudowne poczucie humoru !!!!! Ale nawet bez tych żartów pana Hirano jest zaj**isty (w szczególności polecam zdjąc obwolutę 9 tomu i poczytac to co jest na okładce) Hellsing jest moja pierwszą mangą, i go krótko mówiąc kocham, death note przy nim to mały pikuś !!!!
    • Avatar
      lewa 23.07.2010 00:16
      death note to inny gatunek mangi . Równie dobrze mogłeś porównać NGE :/
    • Avatar
      Eva 8.11.2010 16:13
      Zgadzam się z powyższym. Hellsing to głównie horror, a DN to kryminał:d
  • Zaraki 10.02.2009 04:41:33 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Kashana 7.02.2009 00:06
    eh...
    Wiec tak zaczynajmy ;p
    Fajna manga, fabula juz skads mi znana… hmm… nie wazne…
    Kreska mi przypominala ta z 20+ tomow berserka, pasujaca do klimatu hellsinga – duzo krwi, duzo przemocy…
    Dreczylo mnie tylko uczucie, ze  kliknij: ukryte 
    Seras… hmm… ludzki wampir, milo pomyslane, pozniej prawdziwy wampir, jeszcze milej.
    Mange fajnie sie ogladalo jednak zakonczenie bylo lipne. Chociaz moge sie nei znac bo przeczytalem zaledwie 3 mangi, ocena to 8/10
  • VMona 16.01.2009 16:48:16 - komentarz usunięto
    • Teukros 16.01.2009 16:53:37 - komentarz usunięto
  • Saya 13.05.2008 23:22:55 - komentarz usunięto
    • Shizuka 14.05.2008 12:03:24 - komentarz usunięto
  • Avatar
    M
    Ryuki25 3.12.2007 12:36
    Manga Hellsing
    Ja w przeciwieństwie do poprzednika o wiele bardziej wolę mangę niż anime. Jednak ja zaczynałam od wersji papierowej dlatego to anime wydało mi się nie na miejscu. Było zbyt nudne, poważne a raczej przedramatyzowane i nieciekawie narysowane. Dla mnie poważne podejście do tematyki organizacji kościelnych walczących z wampirami jest przynajmniej nie oryginalne i bez polotu. Jedyne co mi się podobało w anime to muzyka, która idealnie pasowała do klimatu.

    Wracając do mangi, przepadam za czarnym humorem tego tytułu. Cały czas czuć, że autor nic nie bierze na poważnie a szczytem tego są okładki od 2 tomu. Ilość brutalnych scen i rozlewu krwi w ogóle mi nie przeszkadza( cierpię na zaawansowaną znieczulicę )a w nie których przypadkach śmieszy. Postaci są znacznie barwniejsze oraz lepiej narysowane niż w anime. Do tego są bohaterowie, których w ogóle w ekranizacji nie ma. Sama fabula jest prosta i groteskowa dzięki czemu świetnie popycha akcję do przodu.
  • Avatar
    M
    Shaku B. Yakumo 1.12.2007 22:19
    ehh
    moim zdaniem manga jest żalowa. Jako fan anime hellsing, z radością dziecka zakupiłem wszystkie tomy, i muszę powiedzieć że czegoś tak głupiego to chyba nie czytałem. Owszem, postacie i klimat są genialne, ale tematyka mangi jest…no bynajmniej dziwna. Chaos na każdej stronie, ostatni tom (8 chyba) był doskonałym tego przykładem. Tyle czekania, no i niby ciekawy zwrot akcji z Alucardem, no ale czytanie tego naprawdę wyniszczało komórki mózgowe. Uważam i z uporem maniaka będę uważać, że manga Hellsing jest ciekawą, ale no idiotyczną pozycją. Po pierwszych ciekawych tomach, dalej mamy chorą rzeź, która jak dla mnie jest niestrawna. To rzadki przykład pozycji, w której anime wydawało mi się lepsze od mangi
    • Avatar
      Progeusz 11.06.2011 12:35
      Re: ehh
      I dlatego nie znoszę anime Hellsinga. Bo jest całkiem inne od mangi (a zarazem jest naprawdę kiepskie, jedynie muzyka plusuje) i zraża do niej ludzi. IMO lepiej gdyby w ogóle nie powstało…
  • Avatar
    M
    Pruszkov 17.11.2007 09:45
    brak tematu
    Nie mogę, ta Manga potrafi nawet najłagodniejszemu pacyfiście pokazać, że tak naprawdę jest zdziczałym mordercą bez uczuć :). Niewiarygodne, że budzi tyle „złych emocji” :D. A humor? Humor mana przykład tytuł: papierowy model ludzkich uczuć luke'a i Yana, zwłaszcza to: „Jeśli nie macie chleba, jedzcie gó*no, moi drodzy, na zdrowie” xD. Polecam.
  • Avatar
    M
    Nosferatu Alucard 20.05.2007 19:52
    to jest świetne
    jest to moja najulubiona manga.
    na początku wydaje się być nudne, ale potem jest zajebiste
    a jak się zwala do londynu Milenium, 2 dywizja krzyżowców i banda alucarda to człowiek się może posikać ze szczęscia jak widzi tych wszystkich ludzi ponabijanych na pale, pociętych, porozrywanych, lejącej sie krwi, grymasów na tważy enriko ;-p
    szkoda mi tylko yuomie, ale i tak nie była właściwie nikim ważnym
  • Avatar
    M
    bonifacy cowrzucadotacy 19.04.2007 19:22
    w zasadzie to świetne
    Manga bardzo oryginalna. Fabuła to, jasna rzecz, tylko pretekst do kolejnych jatek, ale jak to często bywa – diabeł tkwi w szczegółach. Manga (podobnie jak anime, moim zdaniem lepsze, głównie przez muzykę, która serii nadaje absolutnie genialny klimat) ma w sobie coś, co powoduje, że na kolejne tomy czekam jak ćpun na kolejną dawkę towaru. Nie wiem co to dokładnie jest. Z pewnością świetna kreska, bardzo szczegółowa i miejscami karykaturalna lekko. Po za tym wielu na prawdę interesujących bohaterów, zwłaszcza Alucard. Do tego dochodzi humor – nie ten sytuacyjny, tylko ten bardziej ogólny. Seria jest jakby parodią historii o superbohaterach, wampirach, inkwizytorach i innych mniej lub bardziej popularnych motywach. Autor na każdym kroku pokazuje, że przy rysowaniu i pisaniu scenariusza do tej mangi miał ubaw po uszy. Polecam wszystkim fanom masakry i niekonwencjonalnych komiksów.
  • Avatar
    M
    Anko 18.04.2007 16:02
    Genialna manga :D
    Zarówno po kresce jak i fabule widać, że autor traktuje to wszystko swobodnie i nie próbuje się stosować do jakichś ustalonych reguł, a na dodatek był w stanie permanentnej głupawki ;) Bardzo oryginalna. I wcale nie przeszkadzają mi oderwane kończyny, krew i flaki ^^'
  • Avatar
    M
    Pazuzu 8.04.2007 22:21
    Chora manga
    Jest to tytuł którego nie poleciłabym: dzieciom (wiadomo za co); osobom o słabych nerwach (wiadomo za co); katolikom którzy nie potrafią złapać dystansu do religii (wiadomo za co :D ); miłośnikom „klasycznie mangowej kreski” (wiadomo za co); ludziom po obiedzie (wiadomo za co); miłośnikom zawiłych fabuł (wiadomo za co) oraz ludziom lubiącym głębokie charaktery (wiadomo za co). Ale jeżeli komuś nie przeszkadza ręka, noga, mózg na ścianie i hektolitry krwii na sufitach; oraz postacie o charakterach o głębi nocnika. Jeżeli lubi się obłąkańczy humor, krwawą jatkę oraz eksperymenty graficzne; no i potrafi złapać dystans do naszego kręgu kulturowego, to polecam z całego serca. Zwłaszcza, jeżeli lubi się wampiry…

    Na zakończenie dodam jeszcze, że to jedna z najciekawiej narysowanych serii wydawanych w Polsce.
  • Avatar
    M
    król julian 4.01.2007 21:30
    .........gadanie
    hej no ja popieram kreska w Hellsingu jest genialna staranna po prostu swietna nic dodac nic ujac po prostu boska rozplywam sie :D
  • Avatar
    M
    Akeneki 31.12.2006 17:11
    Mój żywiooooł...
    Mrrr mrrr mrrr… Mroczna manga tysiąc razy lepsza od wersji anime, chociażby dlatego, że tylko tu można poznać mojego najBohatera Bernadotte. Kreska Kohty mi się chol…lala podoba;) jest taka hmm… agresywna. A poza tym zakochałam się w dodatkach [czyt. Cross Fire]. Pozdrawiam wszystkim wampirów :>  kliknij: ukryte  no i polecam… gorrrrąco polecam. Teksańska masakra piłą mechaniczną to pikuś przy alucardowych wybrykach.
  • Avatar
    M
    Kisara 20.12.2006 14:05
    Hellsing
    Manga jest naprawdmę dobra i mimo tego, że Alucard i spółka lubią odwalać liczne masakry, da się to przeczytać. Jeśli chodzi zaś o liczne, krwawe sceny… to mam przeczucie, że będzie ich coraz więcej ;P
  • Avatar
    M
    mikyo 8.12.2006 14:14
    cóż..
    Tytuł jest płytki, brutalny i momentami narysowany
    zupełnie nieproporcjonalnie.
    Jednak coś w nim musi być *ekhemalucardekhem*, gdyż jak dotąd kupiłam wszystkie siedem tomików, a gdy wyjdą kolejne prawdopodobnie kupię i je..cóż, może jestem w jakiś sposób (?!) niewyżyta >.>"

    Choć zgadzam się, że zagęszczenie scen rzeźniczych
    w przeliczeniu na strony jest zdecydowanie zbyt duże.
    A piersi Victorii w magiczny sposób stają się z rozdziału na rozdział coraz większe…
  • Avatar
    M
    Szczypcik 7.12.2006 00:25
    Hellsing - co ja na to?
    Jak dla mnie, jest to dobra manga mimo wszelakich zarzutów o kicz, zbytnią przemoc itp. Podoba mi się pomysł „wskrzeszenia” nazistów (naziści mi się nie podobają), możliwości Alucarda, nie wiadomo jak jest silny, wiemy tylko tyle, że bardzo, ale jak bardzo to już nie jest nam dane się dowiedzieć. Reszta bohaterów też na swój sposób przypadła mi do gustu bądź nie.
    Cóż więcej powiedzieć?
    Z niecierpliwością czekam na kolejne tomiki.
  • Avatar
    M
    zimin 1.12.2006 00:24
    HellGate
    Dobra recenzja:)
    Anime mimo wszystko troche nudne i niemrawe zwłaszcza jeśli wziąść pod uwagę potencjał postaci itp. Niedoscigniony wzór dla tego gatunku w kwesti tworzenia klimatu Vampire Hunter D Bloodlust:) pozdrawiam serdecznie