Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Copernicon 2017 - konwent

Muzyka Marie

Tom 2
Wydawca: Hanami (www)
Rok wydania: 2009
ISBN: 978-83-60740-22-4
Liczba stron: 250
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Wywołana przez Marie katastrofa samolotu szczęśliwie zakończyła się jedynie zniszczeniem sprzętu; wnosząc z ilustracji na początku, Pipi odniosła jedynie kilka zadrapań. Oczywiście zniszczeniu uległo też zaślubinowe jajo, jednak we wzajemnych relacjach Pipi i Kaia nie zachodzi – na razie – żadna zmiana.

Drugi tom fabularnie podzielony jest na dwie części. Pierwsza to jeszcze kontynuacja opisu świata. Tym razem wraz z bohaterami wybieramy się na Ziemię Taddo, wyspę – świątynię Marie i miejsce corocznej pielgrzymki ludzi z całego świata, w tym także z Ziemi Pirito. Rozdział jedenasty, Dzień, w którym zepsuła się Marie rozpoczyna natomiast drugą część, której oczekiwałem od początku lektury Muzyki Marie – czyli pokazanie mechanizmu działania świata, a także ceny, jaką tenże świat i jego mieszkańcy płacą za życie w utopii. Albowiem kiedy tytułowa muzyka Marie pewnego dnia milknie, w ludziach natychmiast odzywają się dotąd wytłumiane uczucia, a zazdrość, chciwość i gniew rozlewają się po Ziemi Pirito. Ale nie tylko one – konstruktorzy z Atelier odkrywają, że bezużyteczna technika znowu zaczyna działać i nawet Pipi znowu, tym razem bez problemów, wznosi się w powietrze w samolocie ojca.

Dla autora odkrycie kart to zawsze trudny moment. Jak długo utrzymuje się tajemnicę, jest dobrze, ale znaleźć dla niej inteligentne i nietrącące naiwnością wyjaśnienie jest problemem przerastającym większość autorów. Usamaru Furuya wychodzi z tej opresji obronną ręką, podając wyjaśnienia może niezbyt oryginalne, ale za to konkretne, bez uciekania w mętne rozważania o moralności i tandetny mistycyzm (specjalność japońskich twórców mang i anime). Również i zakończenie (także wątku miłości Pipi i Kaia) można uznać za satysfakcjonujące. Na początku obawiałem się tzw. „japońskiego happy endu”, ostatecznie jednak, aczkolwiek miejscami dosyć okrutne, zgrabnie zamyka ono cały komiks. Co ciekawe, autorowi mimo wszystko udało się utrzymać „utopijny” charakter wykreowanego przez siebie świata, poprzez kontrast z quasirealistycznymi „wspomnieniami” Kaia.

Strona graficzna nadal jest oszałamiająca, szczególnie że Usamaru Furuya oprócz fantastycznych wizji Pirito wprowadza także elementy bardziej charakterystyczne dla naszego świata. Wyraźniej widać w nich oryginalny, bardzo osobisty styl autora, znacznie ciekawszy niż typowa, jak od sztancy kreska w mangach shoujo czy shounen.

Wydawniczo recenzowany tom pozostaje na poziomie pierwszego (aczkolwiek usunięty został błąd z grzbietu komiksu). Dodatków brak – tylko na koniec można znaleźć krótkie posłowie od autora, reklamy i zasady czytania komiksów japońskich.

Teukros, 27 maja 2009
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Hanami 3.2009
2 Tom 2 Hanami 5.2009