Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Finder

Tom 3: Skrzydło
Wydawca: Kotori (www)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-63650-47-6
Liczba stron: 198
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

W pełnym zwrotów akcji tomie trzecim (nie)sławnego yaoi Akihito Takaba będzie musiał zaprzedać duszę diabłu! No dobrze, nie do końca diabłu, bo rogów i ogonka jeszcze u Asamiego nie stwierdziłam, i nie duszę, a tyłek, ale cóż, taka specyfika gatunku. Ale może po kolei: Fei Long ponownie odwiedza Japonię i składa niezbyt kurtuazyjną wizytę Akihito, żądając, by odzyskał skradziony dysk z danymi, bo inaczej dwaj najlepsi przyjaciele fotografa skończą w wyjątkowo niemiły sposób. Biedny chłopczyna w akcie desperacji udaje się do Asamiego po pomoc (naiwne to i niewinne jako ta lelyja nagrobna…), a ten nie dość że odmawia, to jeszcze siłą do łóżka zaciąga… (Tak, to jest ta chwila, kiedy człowiek, zakrywając twarz dłońmi, pyta siebie: „Co ja pacze?!”, że się tak niegramatycznie wyrażę).

Dalej jest ciekawiej, bo Fei Long nie ma zamiaru odpuścić, Asami za wszelką cenę stara się trzymać kochanka z daleka od tego bajzlu, a kochanek sam prosi się o kulkę w łeb i kolejne nieprzyjemne erotyczne spotkanie. W tomie trzecim fabuła i sceny łóżkowe idą łeb w łeb, co daje nawet niezły efekt, głównie dlatego, że autorka ma naprawdę talent do pisania takich dyrdymałów (ja nie jestem złośliwa, słowo honoru, ja tylko stwierdzam fakt). Ponieważ omawiana część została utrzymana w dosyć poważnym tonie, mangaczka postanowiła zrekompensować to czytelnikom w historiach dodatkowych, których nie brakuje. Po pierwsze, dostajemy wyjątkowo uroczy dodatek noworoczny Miłosna niespodzianka, opowiadający o libacji alkoholowej Akihito i jego kolegów, podczas której bohater napruty jak biszkopt wydzwania do Asamiego, na przemian przeklinając go i przepraszając. A że chłopak po pijaku jest wyjątkowo uroczy, to i historyjkę dobrze się czyta. Kolejny bonus jest trochę bardziej absurdalny i nosi tytuł Torcik pełen miłości – to wyjątkowo słodka opowiastka o pewnym przedstawicielu handlowym, reprezentującym producenta męskiej bielizny, który próbuje nakłonić do współpracy chmurnego szefa domu handlowego, ale bardzo mu to nie wychodzi. Jest jeszcze trzeci dodatek, czyli Zielone liście miłości. Pamiętacie może dwóch sympatycznych idiotów, podejrzewających swoich ojców o romans, którzy pałętali się po kartach komiksu pod koniec poprzednich tomów? Jeżeli tak, to w części trzeciej znajdziecie retrospekcję z młodości ich rodzicieli, ukazującą, w jaki sposób panowie się poznali i „zaprzyjaźnili”. A jeżeli komuś jeszcze mało, to z pewnością ucieszy go pokaźny pęczek informacji o bohaterach Findera, zawierający nie tylko biogramy postaci i streszczenie dotychczasowych wydarzeń, ale również krótkie wywiady z panami. Zdecydowanie jest co czytać!

Wydanie prezentuje się dobrze, szczególnie okładka – rysunek dobrze oddaje nastrój tomu i na tle poprzednich wypada niezwykle efektownie, człowiek nie zwraca nawet uwagi na dłonie jak łopaty do chleba. Po otwarciu tomiku wita nas kolorowa wkładka z „romantycznym” Asamim rzucającym zalotnie bukiet róż, acz znając jego charakter, w takiej chwili powiedziałby pewnie: „Pozbieraj je sobie, jeleniu”. Jakość druku jest bardzo dobra, niestety widać, że w niektórych miejscach strony zostały przycięte, ale na szczęście nie przeszkadza to w lekturze. Tłumaczenie, jak zawsze, stoi na wysokim poziomie, urzekł mnie zwłaszcza Akihito złorzeczący Asamiemu we wspomnianym wyżej dodatku. Warto też zauważyć, że kiedy sytuacja tego wymaga, panowie rzucają przekleństwami z wyższej półki – naturalnie ma to sens, biorąc pod uwagę wiek i profesję bohaterów, a także okoliczności. Efekt jest odpowiedni, bo wulgaryzmy nie pojawiają się na każdej stronie, a tylko w uzasadnionych przypadkach. Niestety nie obyło się bez błędów, głównie po stronie korekty. Pierwszy znajdziemy już na skrzydełku okładki w opisie ślicznych kotów autorki, w drugim zdaniu zabrakło „i” w wyrazie „różną”. Na stronie 122 w wypowiedzi Fei Longa, w „się” ktoś zjadł ogonek „ę”. Dwa błędy ostały się w Torciku pełnym miłości – na stronie 159 mamy ...ale cieszy nie…, zamiast „cieszy mnie”, a na 164 ...nie udało nam się naleźć twoich szkieł kontaktowych.. Potknięcie nieco innej natury jest w oneshocie Zielone liście miłości, gdzie znajdujemy zdanie Jakiś czas temu zaproponowano mi miejsce na jednej z tamtych uczelni., przy czym chodzi o jakiś niezidentyfikowany uniwersytet w Wielkiej Brytanii, dlatego dużo lepiej brzmiałoby „tamtejszych”. Tom trzeci kończy długie posłowie autorki, ozdobione humorystycznym wizerunkiem Fei Longa w niecodziennej fryzurze. Ostatnia strona to stopka redakcyjna. Pozostaje mi czekać na część czwartą, której akcja przenosi się do Hongkongu i nabiera coraz bardziej sensacyjnego charakteru.

moshi_moshi, 28 lutego 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Na celowniku Kotori 4.2015
2 W klatce Kotori 7.2015
3 Skrzydło Kotori 11.2015
4 Więzień Kotori 2.2017
5 Prawda Kotori 4.2017
6 Pożądanie Kotori 8.2017

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
7 Tom 7 Kotori 11.2017