Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

9/10
postaci: 8/10 kreska: 8/10
fabuła: 8/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 49
Średnia: 7,67
σ=1,52

Wylosuj ponownieTop 10

Omae ga Sekai o Kowashitai Nara

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1999-2000
Liczba tomów: 3
Tytuły alternatywne:
  • If You Wanna Break This World
  • おまえが世界をこわしたいなら
Gatunki: Dramat, Horror
Widownia: Josei; Postaci: Wampiry; Rating: Przemoc; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność

Opowieść o dziewczynie zamienionej w wampira wbrew jej woli. Zdecydowanie więcej, niż tylko horror…

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Od jakiegoś czasu do baru, w którym pracuje nastoletnia Kanna Koizumi, przychodzi pewien młody mężczyzna. Zauroczona nim dziewczyna pragnie go poznać, jest jednak nieśmiała i nie ma pojęcia, jak zwrócić na siebie jego uwagę. Nie wie, że chłopak (Ren) również jest nią zainteresowany, lecz z zupełnie innych względów. Los sprawia, że drogi obojga krzyżują się w bardzo tragicznych okolicznościach. Ren ratuje Kannę z wypadku, w którym zginęła jej cała rodzina. Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z faktu, że nie wydarzył się żaden cud, a ona sama nie jest już człowiekiem. Czy nastolatka poradzi sobie w nowym życiu? I jakie tajemnice kryje przeszłość, łącząca ją i Rena?

Jeżeli po takim wstępie ktoś oczekuje „emocjonującego romansu” w stylu Zmierzchu Stephenie Meyer, srodze się zawiedzie, gdyż recenzowana przeze mnie manga jest rzeczą bardzo specyficzną. Kaoru Fujiwara tworzy unikatowe historie, w których klimat jest wręcz namacalny, kładąc duży nacisk na rozwój psychiki bohaterów, przez co jej mangi mają bardzo refleksyjny i spokojny charakter. Wydawać by się mogło, że Omae ga Sekai o Kowashitai Nara to zwyczajny horror, jednak w rzeczywistości to bardzo udane i oryginalne połączenie opowieści grozy oraz dramatu psychologicznego z domieszką filozofii. Mamy tu bowiem postać wampira, który przecież żeruje na ludziach, aby samemu przetrwać. Poza jednym wyjątkiem, którego nie podam, gdyż jest on bardzo istotny dla rozwoju fabuły, obraz krwiopijców jest taki, jaki obecnie znamy. Młodzi, piękni i nieśmiertelni, mogą bez przeszkód spacerować za dnia i trudno zauważyć, że czymś różnią się od innych ludzi. Z drugiej jednak strony nadal są to bestie, niebędące w stanie uciec przez żądzą krwi, nieważne, jak bardzo by tego pragnęły. Jednakże jest to najmniej istotny aspekt całości – zdecydowanie ważniejszy jest opis przeżyć bohaterów oraz ich zachowań.

Kanna jako przeciętna nastolatka nie jest sobie w stanie poradzić w nowym życiu i nie jest zachwycona, że ktoś (w dodatku obcy) zadecydował za nią. Została bowiem sama na świecie, a jedyne osoby, z którymi ma szansę przeżyć, to wampiry, a nie wzbudzają one jej zaufania. W ostateczności, chcąc nie chcąc, dziewczyna zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że sama nie przetrwa (zwłaszcza po jej jednorazowej ucieczce, która zakończyła się tragicznie). Opiekunem Kanny zostaje oczywiście Ren, którego do podjęcia decyzji o uratowaniu dziewczyny zmotywowała nie tylko ciekawość, jak mogłoby się wydawać, lecz pewne przypuszczenia i obawy, które żywi względem jej osoby. Cały czas ma bowiem przed oczyma obrazy z przeszłości, niedające mu zapomnieć o pewnej wampirzycy. Jeśli w tym momencie myślicie o Przeznaczeniu, to owszem, macie rację, jednak w tym przypadku nie jest ono takie typowe. Wracając do Rena – jego uczucia wobec Kanny są pełne sprzeczności. Łączący ich związek jest bardzo specyficzną i skomplikowaną mieszanką miłości, zaufania, obrzydzenia i nienawiści. Pochodzenie tej ostatniej jest im obce i cały czas zastanawiają się, skąd bierze się ten gniew. W zmaganiach z własnymi uczuciami i światem towarzyszy im druga para wampirów, sympatycznych postaci, a przede wszystkim dobrych przyjaciół. Jednak autorka nie dała im dużej roli do odegrania, gdyż podobnie jak jeden z detektywów, który ma swoje podejrzenia względem nowej „rodziny” Kanny, również oni są jedynie obserwatorami i nie mają większego wpływu na wydarzenia.

Wreszcie najważniejszym, choć przez większość czasu niezauważalnym, punktem jest refleksja nad losem. Nie jest to motyw znany z większości mang, Przeznaczenie, które albo łączy, albo rozdziela. To ten rzadki rodzaj fatum towarzyszącego bohaterom od zawsze i tworzącego błędne koło bez ich zgody i wiedzy. A ucieczka z tego koła jest bardzo trudna, prawie niemożliwa. Zresztą, jak można walczyć z czymś, czego obecności nie jest się świadomym? W pewnym momencie sami bohaterowie zdają sobie sprawę z prawdy i również się nad nią zastanawiają, jednak często jest już zwyczajnie za późno, aby podjąć właściwą decyzję. Motyw ten, wydawałoby się wyeksploatowany do granic możliwości, tutaj zyskuje nową twarz i znaczenie. Jest to tym bardziej ciekawe, że na wszystko patrzymy z perspektywy samych postaci, a nie narratora, co ogranicza w jakiś sposób wiedzę na temat wydarzeń, ale jednocześnie daje możliwość większego zaskoczenia czytelnika.

W recenzji Fetish opisałam kreskę Kaoru Fujiwary jako specyficzną i bardzo charakterystyczną. Ci, którzy czytali więcej niż jedną jej pracę, zauważą, że wygląd postaci jest ciekawy i oryginalny, ale już główni bohaterowie (zwłaszcza płci męskiej) w poszczególnych historiach są do siebie bardzo podobni. Można by się zastanawiać, czy jest to zabieg celowy, brak pomysłu, czy zwyczajny brak umiejętność. Jednym będzie to przeszkadzać, a inni podejdą do tego obojętnie. Kwestia gustu. Sama mam słabość do stylu autorki i kiedy tylko dowiedziałam się o powtórnym wydaniu mangi w ekskluzywnej wersji dwutomowej, wzbogaconej o nowe obrazki i okładki, naprawdę nie mogłam wyjść z podziwu dla talentu pani Fujiwary. W tym miejscu pragnę zachęcić tych, którzy z różnych powodów nie sięgną po tę mangę, aby chociaż zapoznali się z rysunkami, gdyż są one nietypowe jeśli chodzi o styl mangowy i po prostu warto je obejrzeć.

Moja przygoda z twórczością Kaoru Fujiwary zaczęła się właśnie od tej historii i tym, co mnie w niej szczególnie zachwyciło, była oryginalność i niezwykła umiejętność tworzenia odpowiedniego klimatu. Krótkie, ale ciekawe opowiastki z często zaskakującym spojrzeniem na wiele istotnych spraw, których nadmierne wykorzystanie doprowadziło do ich spłycenia. To właśnie w tych historiach odnalazłam niespotykaną refleksyjność, spokój i umiarkowanie, które tak rzadko pojawiają się w popularnych tytułach. Zdecydowanie więcej osób powinno zwrócić uwagę na twórczość pani Fujiwary i dać sobie spokój z prostą rozrywką, bo takich mang jest na pęczki, a Omae ga Sekai o Kowashitai Nara jest tylko jedno, w dodatku mało znane i niedocenione. To jedna z tych niewielu prawdziwych perełek, które warto odkryć samemu.

Enevi, 6 kwietnia 2009

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shodensha
Autor: Kaoru Fujiwara