Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Podlaski Festiwal Anime 6 - konwent

Kuroshitsuji

Tom 12
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-6286627-4
Liczba stron: 190
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Istny cyrk na kółkach, a ściślej pisząc, na wodzie. Jak zapewne pamiętamy, poprzedni tomik zakończył się pojawieniem zombi, a, przepraszam – zbawionych zwłok – nieudanego eksperymentu Ryana Stokera, który nie do końca wyszedł tak, jakby jego twórca chciał. Znaczy wyjść, wyszedł, ale tylko z trumny i tylko po to, by zabijać ludzi. W powstałym rozgardiaszu (w którym na cały tomik znika gdzieś Undertaker, w jedenastym tomie pokazany przecież na pokładzie!), kiedy Ciel i Sebastian myślą, jak stwora unieszkodliwić, do akcji wkracza do tej pory zadekowany w trzeciej klasie Mroczny Żniwiarz, Ronald Knox, ze swoją kosiarką (bębnową, zdaje się) oraz, co ważniejsze, informacją, jak żywotnego inaczej potwora zabić. Ciel zostawia więc Sebastiana zmagającego się teraz już z kosiarką, by pognać za głównym winowajcą, który rozważnie wziął nogi za pas. Zanim paniczowi udaje się znaleźć Stokera, po drodze wpada jeszcze na dwie dobre duszyczki, szwendające się po statku w poszukiwaniu głodnych. Wszyscy troje lądują w ładowni pełnej… łupiących i pękających od wewnątrz trumien. Zaczyna się walka na wielu frontach, nigdzie nie jest bezpiecznie. Ciel próbuje chronić swoją słabą i delikatną narzeczoną, Sebastian jednocześnie walczyć i znaleźć swojego pana, Stoker zwiać, markizowie Midford bronić bezbronnych, Mroczni Żniwiarze jak najszybciej skończyć robotę, ludzie przeżyć, a zwłoki wszystkich zabić. Nie mówiąc już o czającym się na horyzoncie kolejnym zagrożeniu, ponownym wkroczeniu na scenę starego znajomego oraz nawiązaniach do pewnego filmu.

Jak napisałam na początku, w tym tomie panuje niezły chaos: wszyscy gdzieś biegają, walczą, rozdzielają się, spotykają, pokazują się od nowej, lepszej strony itd. Autorce udało się nawet wcisnąć między to wszystko króciutką scenkę z Cielem pogrążającym się w standardowych wspomnieniach z czasów uwięzienia i pierwszego spotkania z Sebastianem, która oczywiście w żaden sposób nie ruszy głównego wątku, nie, żebym miała jeszcze nadzieję… Ale przecież nie o to tu teraz chodzi. Ogólnie rzecz biorąc – jest to dość zabawny garniec z dodatkiem wielkiej chochli absurdu i drugiej takiej współczesnej mody na zombi. Przyprawiony zrzuceniem maski przez jedną z postaci, co zdecydowanie wychodzi jej na dobre.

Tomik nie różni się technicznie prawie niczym od poprzedniego, tym razem jest nawet lepiej – znalazłam tylko jeden błąd gramatyczny, ale równie dobrze może to być literówka (s.85), nie zauważyłam za to żadnych przyciętych dymków, a marginesy są w porządku. Ponownie jest to więc jeden z lepiej wydanych tomów w serii, ponownie także nie ma w nim żadnych dodatków poza zwyczajowymi interpretacjami spod obwoluty oraz tekstem Yany Toboso ze skrzydełka.

Melmothia, 3 września 2013
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 10.2011
2 Tom 2 Waneko 12.2011
3 Tom 3 Waneko 2.2012
4 Tom 4 Waneko 4.2012
5 Tom 5 Waneko 6.2012
6 Tom 6 Waneko 8.2012
7 Tom 7 Waneko 10.2012
8 Tom 8 Waneko 12.2012
9 Tom 9 Waneko 2.2013
10 Tom 10 Waneko 4.2013
11 Tom 11 Waneko 6.2013
12 Tom 12 Waneko 8.2013
13 Tom 13 Waneko 10.2013
14 Tom 14 Waneko 12.2013
15 Tom 15 Waneko 2.2014
16 Tom 16 Waneko 4.2014
17 Tom 17 Waneko 6.2014
18 Tom 18 Waneko 8.2014
19 Tom 19 Waneko 10.2014
20 Tom 20 Waneko 4.2015
21 Tom 21 Waneko 9.2015
22 Tom 22 Waneko 2.2016
23 Tom 23 Waneko 8.2016
24 Tom 24 Waneko 4.2017

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
25 Tom 25 Waneko 9.2017