Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Polcon 2018

Kuroshitsuji

Tom 25
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80963-06-1
Liczba stron: 170
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Phantom Five z Edwardem Midfordem na czele oraz Cielem stojącym za całością daje, że tak kolokwialnie napiszę, czadu. W zrobieniu kolosalnego wrażenia na mieszkańcach Londynu pomagają im wynalazki Sieglinde, która pełni teraz rolę takiego kuroszkowego Diodaka, tyle tylko, że „wymyślającego” urządzenia oraz przedmioty powszechne w naszych czasach. Hrabia swoim Funtom Music Hall postanawia dopiec Blavatowi i jego Sphere Music Hall – ale to tylko pozory, bowiem jego cel jest nieco bardziej konkretny i bezwzględny, co mu nawet później parę osób wytknie…

Stary, dobry, nieprzejmujący się trupami, po których stąpa, Ciel – czyli taki, którego lubimy najbardziej – zaskakujący swoich wrogów, będący krok przed nimi, patrzący na nich z góry, jednego problemu nie potrafi rozwiązać: Lizzy nadal nie wróciła do domu i nie wiadomo, gdzie aktualnie przebywa. W tym tomie jeszcze się nie dowiemy, co się z nią stało, za to kilka stron przed końcem atmosfera drastycznie zgęstnieje, zrobi się mroczniej, coś ewidentnie zawiśnie w powietrzu, załopoczą „flagi śmierci”, a ostatnia strona zostawi nas z nie lada zawieszeniem akcji, najprawdopodobniej prowadzącym do większego wątku, ściśle związanego z przeszłością Ciela.

Przyznam, że po pierwszym szoku i niedowierzaniu idole Ciela i Blavata zaczęli mnie szybko nudzić, a ich nieprzystawalność do czasów, ba, do samego hrabiego była zbyt duża. Nie pasowali nawet do tak mocno tonącej w celowym kiczu oraz anachronizmach historii jak ta, więc cieszy mnie, że ich występy już się skończyły. Wątek co prawda nadal nie znalazł rozwiązania, więc zapewne jeszcze przez chwilę będę żyła w niepewności, czy aby te wygibasy w fikuśnych wdziankach nie wrócą w przyszłości, ale biorąc pod uwagę, że szykuje się coś większego i groźniejszego, być może autorka stwierdzi, że jednak nie warto psuć klimatu odnajdywaniem przez postaci własnego blasku…

Na okładce znajduje się Othello, jeden z Bogów Śmierci, który w tomie pojawia się w parze z Grellem. Pod obwolutą jest oczywiście jego alternatywna wersja. Na początku tomu mamy jedną kolorową kartę z zespołem muzycznym stworzonym przez Ciela, na końcu zaś nie znajdziemy tym razem żadnych dodatków ani specjalnych rozdziałów, całość jest wypełniona głównym wątkiem, a dla tych, którzy nieco zapomnieli, na początku tomu streszczono ogólnie ostatnie wydarzenia. W przypadku tego tytułu aspekty techniczne praktycznie nie ulegają większym zmianom – a tym razem dodatkowo nie rzucił mi się w oczy żaden błąd.

Melmothia, 11 grudnia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 10.2011
2 Tom 2 Waneko 12.2011
3 Tom 3 Waneko 2.2012
4 Tom 4 Waneko 4.2012
5 Tom 5 Waneko 6.2012
6 Tom 6 Waneko 8.2012
7 Tom 7 Waneko 10.2012
8 Tom 8 Waneko 12.2012
9 Tom 9 Waneko 2.2013
10 Tom 10 Waneko 4.2013
11 Tom 11 Waneko 6.2013
12 Tom 12 Waneko 8.2013
13 Tom 13 Waneko 10.2013
14 Tom 14 Waneko 12.2013
15 Tom 15 Waneko 2.2014
16 Tom 16 Waneko 4.2014
17 Tom 17 Waneko 6.2014
18 Tom 18 Waneko 8.2014
19 Tom 19 Waneko 10.2014
20 Tom 20 Waneko 4.2015
21 Tom 21 Waneko 9.2015
22 Tom 22 Waneko 2.2016
23 Tom 23 Waneko 8.2016
24 Tom 24 Waneko 4.2017
25 Tom 25 Waneko 9.2017
26 Tom 26 Waneko 4.2018