Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Sekaiichi Hatsukoi: Przypadek Ritsu Onodery

Tom 7
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-64891-22-9
Liczba stron: 178
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Niełatwo było zmierzyć się z siódmym tomem Sekaiichi Hatsukoi, najpierw z jego treścią, następnie zaś z zamiarem napisania poniższej recenzji. A wszystko dlatego, że spośród dotychczasowych części mangi, to właśnie siódma okazała się najnudniejsza i najmniej popychająca naprzód fabułę i rozwój związanych z nią postaci.

Zawartość recenzowanego tomu to właściwie powtórka z tego, co mieliśmy okazję widzieć w Sekaiichi Hatsukoi już kilka razy. Całość rozpoczyna się od kolejnego przypływu zwątpienia zawodowego Onodery, spowodowanego najnowszymi, jednocześnie zaś najsłabszymi wynikami sprzedaży jednej z mang jego podopiecznej. Takano jak zwykle stara się mu dodać otuchy i udzielić pomocy i jak zwykle ich rozmowa szybko przeistacza się w ognistą kłótnię zmierzającą ku wiadomemu zakończeniu… Nie dochodzi do niego jednak z powodu informacji o nagłej wizycie w szpitalu matki Onodery. Wiadomość tę Ristu otrzymuje od An, a zatem ponownie stajemy się świadkami konfrontacji między Onoderą, An i Takano, który po raz kolejny wtrąca się w rozmowę „narzeczonych”.

W jednym z poprzednich tomów na tapetę trafił temat urodzin Takano – tym razem wątkiem przewodnim kolejnego rozdziału stają się urodziny Onodery. Mężczyzna spędza je na imprezie firmowej zorganizowanej z okazji hanami – corocznego podziwiania kwitnących wiśni. Przytłoczony zainteresowaniem kobiet pracujących w wydawnictwie Onodera upija się i w ostatniej chwili przed utratą przytomności zostaje porwany z imprezy przez Takano, który postanawia spędzić z nim ostatnie godziny jego urodzin. W jaki sposób? Najbardziej przewidywalny, rzecz jasna…

W tomie siódmym znalazło się również miejsce na rozdział poświęcony Kisie i Yukinie. I choć po raz pierwszy ich perypetie zostają przedstawione z perspektywy młodszego mężczyzny, treść ponownie wydaje się kalką z tego, co już mieliśmy okazję widzieć. Obydwaj bohaterowie wciąż przeżywają liczne niepewności dotyczące stopnia zaangażowania w związek drugiej jego strony i ponownie kończy się to szczerą, pełną emocji rozmową, następnie zaś sceną łóżkową.

Bardzo liczę na to, że raczej prędzej niż później autorka wprowadzi do mangi nowy wątek, gdyż ogrywanie raz za razem tych samych sytuacji, które mimo różnych detali w swej istocie pozostają niezmienne i nijak nie posuwają akcji naprzód, zaczyna mi już bardzo doskwierać…

Pod względem jakości tom siódmy nie różni się zasadniczo od poprzednich. Dedlajn nie razi już jak dawniej, a oko przyzwyczaja się do nadmiernej ilości krzykliwych czcionek. Muszę przyznać, że po tylu tomach pogodziłam się już z faktem, że pewne aspekty wydania nie ulegną zmianie, a co za tym idzie, ewentualnej poprawie. Doceniam natomiast samo wykonanie – niezmiennie trafiają do naszych rąk tomy z solidnie klejonymi grzbietami, które nie rozwarstwiają się nawet przy mocnym rozkładaniu stron. Inną rzeczą, którą zauważyłam przy lekturze recenzowanej części, jest to, że mimo iż autorka często pozbawia strony marginesów wewnętrznych, to Waneko nigdy nie skleja ich tak, by jakikolwiek dymek dialogowy czy nawet rysunek został przycięty. A zatem choć daleka byłabym od nazwania Sekaiichi Hatsukoi najlepiej przygotowanym tytułem Waneko, gołym okiem widać, że cały czas mamy do czynienia z profesjonalnym wydawcą. Gdyby tak jeszcze jakość samej historii uległa poprawie, byłabym znacznie bardziej zadowolona z możliwości recenzowania kolejnych tomów.

Lin, 11 maja 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 2.2015
2 Tom 2 Waneko 5.2015
3 Tom 3 Waneko 1.2016
4 Tom 4 Waneko 4.2016
5 Tom 5 Waneko 7.2016
6 Tom 6 Waneko 11.2016
7 Tom 7 Waneko 2.2017
8 Tom 8 Waneko 5.2017
9 Tom 9 Waneko 8.2017