Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 5/10 kreska: 7/10
fabuła: 5/10

Ocena redakcji

6/10
Głosów: 5 Zobacz jak ocenili
Średnia: 5,80

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 36
Średnia: 5,67
σ=1,67

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Król Wilków

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1989
Liczba tomów: 1
Wydanie polskie: 2009
Liczba tomów: 1
Tytuły alternatywne:
  • King of Wolves
  • Ourou
  • 王狼
Tytuły powiązane:
Gatunki: Sztuki walki
Widownia: Seinen; Rating: Nagość, Przemoc, Seks; Miejsce: Azja; Czas: Przeszłość

Czyngis­‑chan a sprawa japońska. Pierwsze spotkanie na polu twórczym autorów Berserka i Hokuto no Ken.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Podczas prowadzenia samotnych badań na Jedwabnym Szlaku Iba Kengo, młody historyk, zniknął bez śladu. Jego dziewczyna nie przerywa poszukiwań zaginionego, cały czas nie mogąc uwierzyć w możliwość jego śmierci. Niezwykły splot wydarzeń sprawia, że przenosi się ona do XIII wieku, okresu panowania Czyngis­‑chana.

Temat podróży w czasie spopularyzowany przez takie książki, jak Wehikuł czasu H.G. Wellsa i Jankes na dworze Króla Artura Marka Twaina, nieodmiennie fascynuje ludzi. Zdawałoby się, że paradoksy wynikające ze zmieniania przeszłości to materia wymięta, przeżuta i wypluta, a jednak zawsze znajdują się chętni na wielokrotnie odgrzewany kotlet, czego przykładem są choćby kolejne kupony odcinane od popularności Terminatora. Król Wilków jako dwudziestoletnia manga nie oferuje nam szczególnie świeżego spojrzenia, a nawet początkowo sprawia wrażenie mocno naciąganej historii. Oto Kyouko udaje się sama na poszukiwania i na środku pustyni najpierw znajduje amulet podarowany ukochanemu, a chwilę później dostaje bilet w jedną stronę w przeszłość, bo wpada w wir czasoprzestrzenny. Dziewczyna budzi się w dostosowanym do realiów epoki ubraniu i nie ma najmniejszych kłopotów z komunikacją z XIII­‑wiecznymi Chińczykami, więc spora część możliwych problemów zostaje od razu zamieciona pod dywan.

Taki początek mógłby sugerować, że główną bohaterką będzie Kyouko, a przynajmniej wydarzenia zostaną przedstawione z jej perspektywy. Nic bardziej mylnego. Jej rola zostaje szybko zredukowana do rodzenia bachorów, udziału w testach wytrzymałości odzieży według przepisu wypróbowanego w setkach mang hentai (jedno energiczne szarpnięcie za przednią część koszuli pozwala wydobyć piersi na światło dzienne) i zapewne mycia garów. Więcej uwagi poświęcono Ibie, który łamie stereotypowy obraz cherlawych naukowców i, pokonując kolejnych przeciwników, stanowi chodzącą reklamę kendo. Nie jest jednak szczególnie pasjonującym protagonistą ze względu na zbyt kryształowy charakter. Unika bowiem rozlewu krwi, zadając cięcia tępą stroną katany, i cały czas dba o to, by nie mieszać za bardzo szyku kolegom po fachu poprzez zmienianie historii, a i tak chcąc nie chcąc, awansuje w wojskowej hierarchii. Dodatkowo w porównaniu z kilkumetrowymi kolosami, którzy stają mu na drodze, sprawia wrażenie kurdupla. Najwidoczniej w dawnych czasach mleko posiadało większe własności odżywcze, a konie noszące wojowników odżywiały się wzbogaconym owsem. Wśród masy samców, którym nadmiar testosteronu wytryskuje każdym porem ciała, pozytywnie wyróżnia się charyzmatyczny przywódca Czyngis­‑chan i jego wierny sługa o rubasznym poczuciu humoru. Szkoda tylko, że w końcówce władcy Mongołów nagle zmienia się charakter na bardziej japoński i na złość bohaterowi podejmuje decyzję odrzucaną wcześniej jako tchórzliwą.

Grafika zaprezentowana w mandze wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony widać, że 23­‑letni Kentarou Miura już wtedy odznaczał się niepospolitym talentem i potrafił drobiazgowo przedstawić dawne uzbrojenie i architekturę, a z drugiej strony brakowało mu jeszcze wyczucia przy rysowaniu ludzi. Twarze czasem stają się nadmiernie płaskie, a przy niektórych ustawieniach głowy tracą proporcje i pokracznie się wykrzywiają. Dodatkowo autor, jak już wcześniej wspominałem, ma tu zabawną tendencję do podkreślania męskości postaci ich wzrostem. Trudno mi stwierdzić, czy to, że czasem ktoś wygląda w jednej chwili na trzy metry, a w innej na cztery, wynika z aktualnego poziomu mocy, czy też problemów rysownika z odwzorowaniem perspektywy. Na pociechę zostają całkiem efektowne sceny batalistyczne, nawet jeśli bywa, że wkrada się w nie chaos i nie zawsze kadry są właściwie rozplanowane.

Komu mogę polecić Króla Wilków? Najbezpieczniejsza (a jednocześnie najbardziej nijaka) odpowiedź brzmi – fanom twórczości obu autorów. Sympatycy przygód Gutsa wiedzą dobrze, jakiego typu postaci i natężenia przemocy mogą się spodziewać. Oczywiście po jednym tomiku trudno oczekiwać koronkowej fabuły, ale jeśli ktoś szuka w mangach wzorca męskości pozbawionego nadmiernego bagażu psychologicznych niuansów, ma szansę być zadowolony z lektury.

fm, 25 lipca 2009

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Hakusensha
Wydawca polski: Hanami
Autor: Buronson, Kentarou Miura
Tłumacz: Radosław Bolałek

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Hanami 7.2009