Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 kreska: 8/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 2 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 21
Średnia: 7,38
σ=1,36

Wylosuj ponownieTop 10

Boku to Kanojo no XXX

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2002-2011
Liczba tomów: 8
Tytuły alternatywne:
  • My Barbaric Girlfriend
  • Your and My Secret
  • 僕と彼女の×××
Tytuły powiązane:
Gatunki: Komedia, Romans
Widownia: Shoujo; Postaci: Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Trójkąt romantyczny

Dziewczęcy chłopak, męska dziewczyna plus maszyna zamieniająca ciała. Co może z tego wyniknąć?

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Maciejka

Recenzja / Opis

Wszyscy doskonale wiedzą, że Akira Uehara to mało męski chłopak – sam zainteresowany również zdaje sobie z tego sprawę. Jak na ironię losu, zakochany jest w Nanako Momoi, która w niczym, poza wyglądem, nie przypomina słodkiej japońskiej dziewczyny. Kiedy jej dziadek telefonuje do nauczyciela, usprawiedliwiając nieobecność wnuczki złym samopoczuciem, okazuje się, że nikt nie jest skory do odwiedzenia grubiańskiej koleżanki z klasy i pożyczenia jej notatek. Tylko Akira dostrzega w tym niebywałą okazję, by zbliżyć się do ukochanej. A od tej wizyty zaczyna się cała przygoda.

Przestraszony krzykami dochodzącymi z domu Momoi, wbiega do środka, a jego oczom ukazuje się laboratorium. Stoi tam dziwna maszyna, do której podłączona jest Nanako, zaś eksperyment przeprowadza jej dziadek. Nim Akira zdąża się zorientować, nagle sam staje się obiektem badań. Ekscentryczny naukowiec przypadkowo uruchamia urządzenie i doświadczenie, które w założeniu miało spowodować zmniejszenie człowieka, w rzeczywistości zamienia Akirę i Momoi ciałami. Dziewczyna w napadzie wściekłości niszczy maszynę, wobec czego szybkie przywrócenie sytuacji do normy nie wchodzi w rachubę. Od tej pory Akira i Momoi są zmuszeni żyć w nie swoich ciałach.

Autorką tej stosunkowo mało znanej u nas mangi jest Ai Morinaga. Prawdopodobnie sama nie przeczytałabym jej, gdyby nie wydane w Polsce przez Waneko Nie, dziękuję, które wydało mi się sympatyczne i zabawne. Poszperałam trochę w internecie, znalazłam kilka tytułów Morinagi, wśród nich recenzowane Boku to Kanojo no XXX, i wiecie co? Naprawdę lubię mangi tej kobiety.

Największą siłą jej historii bezsprzecznie są bohaterowie i tak też jest w tym przypadku. W pierwszej chwili można pomyśleć, że dziewczęcy Akira i męska Momoi nie dadzą się lubić i być może właśnie tak by było, gdyby nie wspomniana zamiana. Uehara początkowo jest zachwycony możliwością poznania sekretów ciała przeciwnej płci, podobnie zresztą jak Momoi, jednak, co łatwo zrozumieć, chce jak najszybciej stać się dawnym sobą i wrócić do swojej rodziny. Nieoczekiwanie jednak Momoi oświadcza, że dobrze czuje się w męskim ciele i ani myśli wracać do własnego.

Zazwyczaj, kiedy zapoznawałam się z mangami, książkami czy też filmami poruszającymi podobne tematy, główni bohaterowie musieli się przystosować do nowej sytuacji i nierzadko wpadali z tego powodu w różne tarapaty. Tutaj zaś cała sprawa ma się nieco inaczej. Uehara i Momoi nie muszą się przystosowywać – oni doskonale pasują do nowych ról. On gotuje jej dziadkowi obiadki, rumieni się, zawstydza, czasami płacze, ona ratuje jego siostrę przed zboczeńcami, zachwyca wszystkich swoimi umiejętnościami sportowymi (wysoki wzrost pozwala jej na grę w koszykówkę) i zachowuje się jak rasowy facet. Wszystko to nie skończyłoby się tak źle, gdyby nie fakt, że otoczenie zauważa zmianę w zachowaniu obojga; i tak w dziewczęcej wersji Akiry zakochuje się jego wieloletni przyjaciel, Senbongi, natomiast w męskiej Momoi, z wzajemnością, jej przyjaciółka, Shiina. O ile nie sprawia to problemu Momoi, która prawie natychmiast zaczyna chodzić z uroczą Shiiną, o tyle Akira nie potrafi przyjąć do wiadomości, jak to możliwe, żeby Senbongi, ten Senbogi, którego zna tyle lat, był tak zboczony?

Autorka zawiązuje w ten sposób akcję, pokazując nam rozwijające się między całą czwórką relacje, które wcale nie są takie łatwe – Akira, będąc nadal zakochany w Momoi, jest jednocześnie adorowany przez Senbongiego, Momoi zaś grucha w najlepsze z Shiiną, nie zdając sobie sprawy z uczuć Uehary. Mogłoby się wydawać, że Senbongi w swoich staraniach jest nachalny, ale z biegiem czasu staje się to bardziej słodkie niż denerwujące, a w początkowych rozdziałach nawet i zabawne. Osoby nieznoszące wątków shounen­‑ai i shoujo­‑ai (obydwa są tutaj bardzo widoczne) zapewne czytają te słowa z niesmakiem, ale wierzcie mi, podczas lektury niemal zapomina się o tym, że Akira i Senbongi oraz Momoi i Shiina to osoby tej samej płci, wyłączając momenty, kiedy Akira wrzeszczy w myślach „Boże, jestem facetem!”. Grzechem byłoby też nie wspomnieć o dziadku Momoi. Człowiek ten wcale nie musi się odzywać, już sam jego wygląd wywołuje uśmiech na twarzy, a kiedy doda się do tego jego obojętność i brak zainteresowania zaistniała sytuacją, jest się z czego pośmiać.

Pod względem graficznym manga prezentuje się naprawdę nieźle. Wprawdzie widać nieznaczną różnicę między kreską kilku pierwszych rozdziałów a tą w Nie, dziękuję! (to drugie było wydane dwa lata później), jednak jest to kwestia kilku kosmetycznych poprawek. Dziewczęta są urocze, a chłopcy przystojni; warto także zwrócić uwagę na prześlicznie rysowane oczy. Zachwycającego tła natomiast tutaj nie uświadczymy – teoretycznie jakieś są, ale nie przykuwają wzroku. Zdarzają się dosyć dokładne wnętrza sklepów czy mieszkań, niemniej jednak w większości widzimy kwiatuszki, bąbelki i inne wzorki, co zresztą jest charakterystyczne dla gatunku shoujo.

Manga jest nadal niezakończona – do tej pory ukazało się siedem tomów i gdybym to ja miała przywilej decydowania o jej ukończeniu, zrobiłabym to już niebawem. Wszystkie problematyczne sprawy zaczynają się układać, a zatem byłby to najlepszy moment do zgrabnego zamknięcia historii. Boku to Kanojo no XXX powinni przeczytać wszyscy, którzy mają ochotę na komedię i nieszablonowy wątek miłosny rozwijający się w spokojnym, acz nie przesadnie powolnym tempie.

Maciejka, 12 maja 2011

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Mag Garden
Autor: Ai Morinaga