Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
kreska: 9/10

Ocena redakcji

7/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,17

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 20
Średnia: 7,3
σ=1,45

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Cat Shit One

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1998
Liczba tomów: 4
Wydanie polskie: 2006
Liczba tomów: 3
Tytuły alternatywne:
  • Apocalypse Meow
Tytuły powiązane:
Postaci: Zwierzęta; Miejsce: Azja; Czas: Współczesność

Wietnam, druga połowa lat 60. XX wieku. Trwa wojna między Amerykanami, a oddziałami Việtcộngu… Alternatywna historia konflktu autorstwa Motofumi Kobayashiego.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Motofumi Kobayashi znany jest Japończykom głównie jako autor mang wojennych, których akcja rozgrywa się w realiach II wojny światowej. Na swoim koncie ma również kilka komiksów przedstawiających alternatywną wersję historii, parę science­‑fiction oraz dwa tytuły poświęcone wojnie wietnamskiej. To właśnie jeden z komiksów opowiadających o tym konflikcie, omawiany Cat Shit One, sprawił, że Kobayashi zaistniał poza granicami Japonii.

Pomysł na Cat Shit One jest dość prosty, ale jednocześnie ciekawy. Oto bowiem przenosimy się do Wietnamu drugiej połowy lat 60. XX wieku, gdzie od jakiegoś czasu walczą ze sobą wojska amerykańskie i wietnamskie. Niby nic oryginalnego, widzieliśmy to nie raz i nie dwa, jednak autor przygotował małą niespodziankę – bohaterami komiksu są zwierzęta, z tytułowym oddziałem zwiadowczym Cat Shit One na czele. Oddział tworzą trzy króliki – Rats, Pakki i Botaski, na których to koncentruje się fabuła. Każdy rozdział to osoba misja powierzona CSO, niekoniecznie bezpośrednio powiązana z poprzednimi rozdziałami. Dzielne króliki otrzymają m.in. rozkaz wysadzenia mostu czy odnalezienia szlaku wojsk Hồ Chí Minha. Zobaczymy, jak spędzają wolny czas, co robią na przepustce, poznamy ich relacje z Yardami (miejscową ludnością walczącą po stronie Amerykanów), przede wszystkim jednak obserwować będziemy jak wyżynają żołnierzy Việtcộngu. Fabuła jest co prawda epizodyczna, jednak akcja cały czas posuwa się do przodu – z każdym rozdziałem coraz bardziej zbliżamy się do zakończenia wojny.

Myli się ten, kto sądzi, że komiks o uczłowieczonych zwierzętach biorących udział w wojnie może spłycić bądź w jakiś sposób wypaczyć tragedię dziesiątek tysięcy ludzi, jaką jest każdy konflikt zbrojny. Owszem, może, ale nie w tym przypadku – pomijając to, że bohaterami są zwierzęta, manga dość wiernie i ciekawie opowiada o tym, jak wyglądało życie żołnierzy poszczególnych frontów biorących udział w wojnie wietnamskiej. Zadania, jakie przyjdzie wykonać Cat Shit One, kilkadziesiąt lat temu rzeczywiście powierzane były żołnierzom amerykańskim, a taktyka i zachowania kotów­‑Wietnamczyków odpowiada temu, jak działali bojownicy wietnamscy. Kobayashi nie przesładza i nie przerysowuje tej opowieści – pokazuje ciężkie życie żołnierza takim, jakim było ono naprawdę, ze wszystkimi wzlotami i upadkami, ze wszystkimi jego problemami; od chęci zobaczenia się z żoną i dziećmi, poprzez niemożność rozładowania napięcia seksualnego, po śmierć kompanów. Nie zabrakło jednak wątków fikcyjnych, które oparte zostały na domysłach – mam na myśli przede wszystkim współpracę Amerykanów z Japończykami, którzy oficjalnie w wojnie nie brali udziału.

Autor ma na swoim koncie parę mang, w których nazistów przedstawiał jako postaci pozytywne, wręcz bohaterów. Cat Shit One jest na szczęście bardziej stonowane. Nie ma tutaj jednoznacznego podziału na dobrych i złych – autor pokazuje po prostu to, co mogło mieć (w niektórych przypadkach nawet miało) miejsce w Wietnamie, nie gloryfikując żadnej ze stron. O tym, kto w tym konflikcie był dobry, a kto zły (a może w ogóle nie było dobrych ani złych?), czytelnik ma rozstrzygnąć sam, podobnie jak główni bohaterowie, którzy czasem zastanawiają się, czy aby na pewno walczą po dobrej stronie, lub Wietnamczycy pytający o to, czy cała ta rzeźnia ma jakikolwiek sens.

Gdyby podsunięto mi same rysunki, bez okładki oraz podania jakichkolwiek informacji o autorze, prawdopodobnie nie domyśliłbym się, że mam do czynienia z mangą. Całość przywodzi na myśl raczej komiks amerykański – nie ma tutaj charakterystycznych chwytów stosowanych w mangach, brakuje tricków i uproszczeń zrozumiałych głównie dla Japończyków oraz osób, które interesują się komiksem japońskim. Co jednak ważniejsze, rysunek jest dość bogaty i realistyczny – autor dba o to, aby żadne plany nie pozostawały puste bądź nieciekawe. Gdy bohaterowie przedzierają się przez dżunglę, cały kadr zajmuje roślinność; jeśli na pierwszym planie znajduje się wyrzutnia rakiet, w tle widać baraki, wieże strażnicze i inne zabudowania, jak i dalsze plany, np. góry. Kobayashi przyłożył się też do odwzorowania broni, pojazdów, maszyn latających i całego wojskowego oprzyrządowania – M60 wygląda jak M60, kałasznikow jak kałasznikow, a huey jak huey. Ciekawie prezentuje się również podział na rasy, np. Amerykanie są królikami, Wietnamczycy kotami (różnych ras, w zależności od frontu), Rosjanie niedźwiedziami, Francuzi świniami, a Brytyjczycy szczurami.

Cat Shit One to nie tylko rozrywka, ale również źródło pewnej wiedzy. Komiks nie tylko przybliża nam, jak wyglądało życie żołnierzy, ale także dostarcza informacji o samej wojnie. Kilka stron samego tekstu poświęcono wojnie wietnamskiej, między kadry wepchnięto statystyki, po bokach dodano ramki – wszystko to jest źródłem informacji na temat tego konfliktu, takim małym kompendium wiedzy o wojnie wietnamskiej. Nie brak również ciekawostek, jak np. stron poświęconych broni czy śmigłowcom. O tym więcej przeczytać możecie w opisach poszczególnych tomów. Jakby tego było mało, z przypisów poznamy kilkadziesiąt słów używanych w slangu armii amerykańskiej, a z samej fabuły (niektóre wydarzenia przedstawione w komiksie miały miejsce w rzeczywistości) dowiemy się m.in. czym była i na czym polegała tzw. ofensywa Tết.

Cat Shit One to komiks ciekawy i przystępny, z którym warto zapoznać się tym bardziej, że polskie wydanie prezentuje się bardzo dobrze, a cena jest naprawdę przyzwoita. Z całą pewnością może być on ciekawostką dla miłośników militarystyki, a także osób chcących w łatwy sposób przyswoić sobie pewną wiedzę na temat jednego z najważniejszych wydarzeń historycznych minionego stulecia, o którym na lekcjach historii opowiada się tylko powierzchownie, podobnie jak o wojnie kubańskiej czy wojnie domowej w Grecji – mimochodem wspominając o nich przy omawianiu zimnej wojny. Komiks czyta naprawdę dobrze, nie nuży, a i przyjemność z poznawania faktów, o których dotychczas nie miało się pojęcia, robi swoje.

Pottero, 11 maja 2008

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Softbank Publishing
Wydawca polski: Waneko
Autor: Motofumi Kobayashi
Tłumacz: Paweł Olejniczak

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 4.2006
2 Tom 2 Waneko 6.2006
3 Tom 3 Waneko 8.2006

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Cat Shit One - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl
Cat Shit One - recenzja na Elixir Manga Nieoficjalny pl