Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyuu.pl

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

7/10
postaci: 7/10 kreska: 7/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,50

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 36
Średnia: 7,06
σ=1,18

Wylosuj ponownieTop 10

Flying Witch

Rodzaj: Manga (oneshot)
Wydanie oryginalne: 2010
Tytuły alternatywne:
  • ふらいんぐ☆ういっち
Gatunki: Komedia
Widownia: Shounen; Postaci: Magowie/czarownice, Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność; Inne: Magia

Czasem z pozoru niewinna znajomość może przeobrazić się w coś strasznego. Ma okazję przekonać się o tym Akira, który w pustej klasie właśnie usiłuje uniknąć bolesnej śmierci.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: moshi_moshi

Recenzja / Opis

Akira Matsumoto nigdy nie przypuszczał, że znajomość z Chisą Iizuki będzie miała tak przerażający finał. Chociaż chłopak nigdy nie stronił od damskiego towarzystwa, to jednak spotkanie z koleżanką uzbrojoną w kij baseballowy nie jest szczytem jego marzeń. Schowany w pustej klasie zastanawia się, jakim cudem sprawy przybrały tak niekorzystny obrót?!

Flying Witch to szalenie sympatyczna i zabawna miniaturka. Z gatunku tych, co to momentalnie poprawiają nastrój, chociaż nie wywołują salw śmiechu. Zastosowano tu modny chwyt, polegający na rozpoczęciu historii od końca (ale z pominięciem momentu kulminacyjnego) by potem pokazać, jak doszło do sytuacji przedstawionej we wstępie. Z wyjątkiem mocnego początku i zakończenia, manga jest raczej spokojną i humorystyczną opowiastką szkolną. Prezentuje bardzo niewielki, acz znaczący wycinek z życia bohaterów i chociaż stanowi zamkniętą całość, czytelnik łapie się na tym, że chętnie zobaczyłby, co dalej. Zresztą można by to uznać za największą wadę Flying Witch. Ta historia zdecydowanie ma potencjał na dobrą, dłuższą formę, przeznaczoną zarówno dla pań, jak i panów. Swoją drogą, nawet bez kontynuacji jest to świetny materiał na jakąś króciutką OAV. Szkoda, że takie udane „drobiazgi” często przechodzą bez echa. Ale wracając do nieskomplikowanej fabuły… Ponieważ przez większość czasu niewiele się dzieje, obserwujemy głównie rozmowy i „eksperymenty” bohaterów nieznacznie różniące się od dziwnych zabaw, jakim na przerwach oddają się uczniowie, cały urok opowieści opiera się właśnie na postaciach.

Akira to przeciętny nastolatek, nieszczególnie wyróżniający się w tłumie, na dodatek nieco wyalienowany ze względu na to, że dopiero co zmienił szkołę. Ot, chłopak, jakich wielu. Przy czym to jednak nie jest przypadek bezbarwnego gościa z haremówki. Matsumoto jest zwyczajny, ale nie żałosny (a przynajmniej komiks jest za krótki, żeby zdążył zaprezentować się ze złej strony). Chisa jest do niego bardzo podobna, odrobinę ekscentryczna i trzymająca się na uboczu, ale mimo to pogodna. Połączy ich wspólna tajemnica i szybko okaże się, że stanowią genialny materiał na przyjaciół, a może nawet coś więcej. Cóż, długość mangi nie pozwala na zbytnie rozwinięcie się bohaterów, co ma swoje dobre i złe strony. Nie poznajemy postaci na tyle, żeby zdążyły nas zirytować, ale i nie mamy okazji zobaczyć, jak ich relacje ewoluują. W sumie szkoda. Chętnie zaryzykowałabym trochę swoich nerwów, żeby dowiedzieć się, czy ich przyjaźń rozwinie się w coś innego, czy też skończy się na nieudaczniku i kolejnej nierozgarniętej „-dere”.

Także od strony graficznej manga prezentuje się dobrze. Co prawda brak tu jakichkolwiek fajerwerków: projekty postaci niczym szczególnym się nie wyróżniają, są poprawne, chociaż czasami przesadnie uproszczone, a tła jest sporo, lecz sprawia wrażenie sterylnego. Mimo to graficzne „ubóstwo” spodobało mi się. Prosty kontur, niezbyt wyszukane rastry, oszczędne cieniowanie i sporo pustych przestrzeni sprawiających wrażenie wyludnienia – wszystko to nie wydaje się efektem braku umiejętności czy robienia czegoś na pół gwizdka. Taka oszczędność środków wyrazu skupia uwagę czytelnika na parze głównych bohaterów chociaż przyznaję, że może być to tylko moje odczucie.

Flying Witch jest nieskomplikowaną historyjką o charakterze czysto rozrywkowym. I jako taka sprawdza się znakomicie. Trochę szkoda potencjału ukrytego w pomyśle na fabułę i bohaterach, ale kto wie, co następnym razem wymyśli początkujący autor (lub autorka – nie udało mi się odkryć jakiej płci jest Chikai Ishioka)? Polecam tę mangę przede wszystkim miłośnikom prostych i zabawnych opowieści. To tylko krótka chwila całkiem porządnej rozrywki.

moshi_moshi, 5 lipca 2011

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Kodansha
Autor: Chikai Ishioka