Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Silver Spoon

Tom 4
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-6286651-9
Liczba stron: 190
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Gospodarstwo rolne to nie tylko krówki i prosiaczki, wobec czego z okładki tomu czwartego patrzy na czytelnika pięciu dzielnych mężczyzn z arbuzami… Oraz łypie Hachiken, który arbuza się nie dorobił. Za to na pierwszej stronie ci sami mężczyźni z równie wielką godnością prezentują garnitur przyborów do sprzątania. Na drugiej stronie okładki mamy Hachikena wypominającego Tamako, że ta wystaje z grzbietu tomiku, tak jest okrągła. Warto też zwrócić uwagę na słowo od autorki na zagięciu obwoluty – zwyczaj, o którym wspomina, jest w Polsce równie często praktykowany i równie nielegalny. Przede wszystkim ze względu na to, że maszyny rolnicze nie są przystosowane do drobnych rozmiarów dzieci, które po prostu w wielu przypadkach nie mogą się za nic porządnie złapać, a sadzanie ich na kolanach przez dorosłego jadącego na tej samej maszynie wcale nie poprawia bezpieczeństwa. Za to jako wnuczka rolników muszę się zgodzić, że frajda z takiej jazdy była nieziemska.

Sama manga zaczyna się od rozdziału, w którym Hachiken obrabia kupione przez niego mięso świętej pamięci Wieprzowinka, a sępy krążą wokół i tylko czyhają na okazję, by porwać co lepsze kąski. Na szczęście dla siebie, Yugo ma całkiem przyzwoity refleks i nie daje się oszwabić. Jak można się było jednak spodziewać, kuszące zapachy z wędzarni przyciągają stado wiecznie głodnych uczniów i nauczycieli, a kameralne pożegnanie ukochanej świnki zamienia się w imprezę z piwem, serem i wędzonymi jajami. Nie zabraknie także brata Hachikena, bezbłędnie zjawiającego się zawsze na darmową wyżerkę. Namawia on bohatera do wysłania paczki bekonu rodzicom – by przekonali się, na co go faktycznie stać. Na pewno starania chłopaka doceniają koledzy i koleżanki ze szkoły, którzy nagabują go przy każdej możliwej okazji o sprzedanie im po kawałku bekonu. W efekcie Hachiken kończy z pudłem różnego rodzaju produktów własnego wyrobu, bo nie każdy miał możliwość zapłacenia mu w gotówce i stosowano handel wymienny.

Tomik zawiera też dwa krótkie rozdziały, zatytułowane Letnie wspomnienia, w których bohaterowie grupowo wymykają się w środku nocy z internatu, by w tajemniczej „strefie 51” przyłapać równie tajemniczego przybysza. Nie jest to zadanie łatwe, ponieważ w oknach zamontowane są kraty, wyjścia pilnie strzeżone, a dodatkowo trzeba uwzględnić fakt, iż dyżurujący nauczyciel co jakiś czas zagląda do pokoi. Panowie napotykają na swojej drodze masę przeszkód i jeden po drugim zmuszeni są zrezygnować z misji, więc na miejsce docierają w bardzo ograniczonym składzie, ale widok warty był takiego poświęcenia.

Jesień zaczyna się od wielkich zmian w klubie jeździeckim – dotychczasowi przewodniczący i wiceprzewodnicząca kończą szkołę, a Hachiken zostaje przez nich wybrany do władz klubowych. Wszyscy w szkole uważają go za człowieka, na którym można polegać, więc oddający stanowiska koledzy sądzą, że Hachiken będzie się świetnie nadawał do wciągnięcia do klubu nowych uczniów. Yugo wraca do internatu skołowany i niepewny, co o sprawie myśleć. Po drodze przypadkowo przerywa bardzo podejrzane spotkanie Mikage i Komaby – prawie jak z mangi shoujo. Jako że smali do koleżanki cholewki, chodzi mu to po głowie przez kolejne dni, a koledzy nie pomagają się otrząsnąć z szoku, dyskutując o mandze o baseballiście i jego przyjaciółce z dzieciństwa… Odkładając sercowe rozterki Hachikena na bok – zarówno Mikage, jak i Komaba wyraźnie bardzo się czymś martwią. Zbywają wszelkie próby wyciągnięcia jakichkolwiek informacji, w dodatku Aki jest na tyle rozkojarzona, że zapomina zamknąć padok i konie rozbiegają się po terenie szkoły. Do końca tomu nie dowiadujemy się, co ich dręczy. Yugo tymczasem odbywa kolejną poważną rozmowę z dyrektorem szkoły, która motywuje go do głębszego zastanowienia się nad tym, czego tak naprawdę oczekuje od siebie i innych.

Tomik kończy się uroczo absurdalnym rozdzialikiem o poszukiwaniach dużego czarnego stanika. Biedny, absolutnie niezdający sobie sprawy z powagi sytuacji Hachiken poci się intensywnie i stara ukrywać nieprzystojne myśli, a odnaleziony w końcu stanik sprawia, że miękną mu kolana. Dodatkowe strony w tomie czwartym pozwalają lepiej poznać Aikawę, a także odkrywają przed nami tajemnicę szkolnego basenu oraz wycieczki krajoznawczej, jaką autorka mangi odbyła ze swoim edytorem.

Pod względem jakości wydania tomik prezentuje się poprawnie. Największy babol znalazłam na stronie 131, gdzie nowemu przewodniczącemu klubu jeździeckiego wydawnictwo nagle zmieniło płeć i jest to babol bardzo widoczny, bo znajdujący się na kadrze z postacią, o której mowa. Poza tym samo tłumaczenie jest bardzo zgrabne, ujęło mnie określenie starszego z braci Hachikenów jako „plugawiciela yakisoby” oraz Beppu krzyczący „hadzia!”, kiedy rzucał do celu kamieniem.

GoNik, 8 lipca 2014
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 12.2013
2 Tom 2 Waneko 2.2014
3 Tom 3 Waneko 4.2014
4 Tom 4 Waneko 6.2014
5 Tom 5 Waneko 8.2014
6 Tom 6 Waneko 10.2014
7 Tom 7 Waneko 12.2014
8 Tom 8 Waneko 2.2015
9 Tom 9 Waneko 4.2015
10 Tom 10 Waneko 6.2015
11 Tom 11 Waneko 8.2015
12 Tom 12 Waneko 10.2015
13 Tom 13 Waneko 12.2015