Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 kreska: 6/10
fabuła: 5/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 4 Zobacz jak ocenili
Średnia: 7,75

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 196
Średnia: 7,86
σ=1,76

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Axis Powers Hetalia

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2003-
Liczba tomów: 6+
Wydanie polskie: 2009-
Liczba tomów: 6+
Tytuły alternatywne:
  • Axis powers ヘタリア

Historia na wesoło, opowiadana za pomocą personifikacji różnych państw.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Obecna wersja recenzji jest oparta na pierwszych czterech tomach polskiego wydania, czego skutkiem jest choćby nieobecność imion personifikacji kolejnych państw. Wraz z publikacją kolejnych części cyklu jej treść i poszczególne oceny mogą ulec zmianie.

Axis Powers Hetalia jest kultową mangą, opartą na bardzo prostym, a zarazem dającym ogromne możliwości pomyśle. Przedstawia ona historię świata jako przygody personifikacji rozmaitych państw pokazanych jako postaci o wyrazistych charakterach, w niektórych przypadkach uwzględniających łączone z poszczególnymi nacjami stereotypy. Akcja toczy się w przeróżnych epokach, począwszy od starożytności poprzez średniowiecze, aż po drugą wojnę światową i współczesność. Manga unika jednak poważnych tematów, zaś kolejne państwa i wydarzenia przedstawia z humorem i polotem, skutecznie parodiując spory wycinek historii świata.

Trudno jednak pisać szerzej o fabule. Powodów jest kilka, ale głównym z nich pozostaje to, że Hetalia ma formę yonkomy, czyli japońskiego krewnego znanych chyba wszystkim komiksowych „pasków”, składającym się z czterech umieszczonych pionowo paneli. Zdarzają się wyjątki i część rozdziałów jest rozpoczynana przez pojedynczą ilustrację lub wykorzystuje nieco bardziej skomplikowane kadrowanie. W sumie jednak bardzo utrudnia to prowadzenie spójnej fabuły. W tym przypadku nie stanowi to na szczęście problemu, ponieważ kolejne rozdziały mają epizodyczną konstrukcję i normą jest przenoszenie akcji do zupełnie innej epoki wraz z początkiem nowej historii. Świetnym przykładem jest pierwszy tom, rozpoczynający się współczesną konferencją państw, tylko po to, by zaraz przenieść się do czasów Cesarstwa Rzymskiego, a następnie do okresu pierwszej wojny światowej. Zabrzmiało niczym najczystszy chaos? I słusznie, choć do takiego prowadzenia narracji można się szybko przyzwyczaić, a w drugim i trzecim tomie zauważalnie dominuje jedna epoka. Dodatkowo, wzorem innych komedii o epizodycznej fabule, z czasem zaczynają się pojawiać rozdziały będące kontynuacjami znacznie wcześniejszych historii.

Na pewno więc nie sposób zarzucić Axis Powers Hetalia monotonii, będącej naczelną wadą gatunku. Akcja obejmuje łącznie dwa tysiące lat i pół świata, wykorzystując tak słynne wydarzenia, jak obie wojny światowe, bitwa pod Grunwaldem czy wojna secesyjna. Przy okazji zdarzają się też znacznie mniej znane dla naszego kręgu kulturowego punkty wyjścia dla poszczególnych historii, takie jak chińskie odkrycia geograficzne, znacznie wyprzedzające epokę zapoczątkowaną przez Kolumba. Niektóre państwa tworzą własne kluby lub organizują światowe szczyty, sprowadzające się głównie do wzajemnego przekrzykiwania się i wcinania makaronu, ciastek lub hamburgerów.

Postacie to ogromna i wesoła zbieranina, traktowana przez autora ze sporym przymrużeniem oka. Zdecydowana większość z nich to młodzi mężczyźni, co zainspirowało liczne grono fanek yaoi, doszukujących się podtekstów w ich relacjach. I choć faktycznie wśród bohaterów pojawia się jeden biseksualista (zgadliście – chodzi o Francję), to trzeba się ciut wysilić, by naprawdę znaleźć jakiekolwiek aluzje. Na pierwszy plan wysuwa się głównie trio złożone z Włoch, Niemiec i Japonii, obdarzonych skrajnie różnymi charakterami. Włochy jest amatorem dobrego jedzenia, kobieciarzem i życiową niedorajdą, mającym problemy z zawiązaniem sznurówek i własnym przemysłem obronnym, na który składa się opanowana do perfekcji sztuka szycia białych flag i produkcja czołgów o przedziwnych wadach konstrukcyjnych. Niemcy jest jego najlepszym przyjacielem (dop. redaktorki: przy tych formach gramatycznych mam się ochotę pociąć tępą łyżką), starającym się, by choć trochę zmężniał i spoważniał, co jest iście syzyfową pracą i kończy się zazwyczaj wyciąganiem kompana z przeróżnych tarapatów. W dodatku sam Niemcy musi się mierzyć z własnymi wadami, takimi jak wątpliwy urok osobisty i rozbuchane ambicje, które wielokrotnie w historii doprowadzały do walk z innymi państwami. Natomiast Japonia został potraktowany znacznie łagodniej i przedstawiony jako fan dziwnych gier komputerowych z „Symulatorem Niemca” na czele, walczący z nieśmiałością oraz mający problemy z wyrażaniem własnej opinii.

Ta trójka traci na znaczeniu w kolejnych tomach, a zamiast nich na pierwszy plan wysuwają się Ameryka i państwa europejskie. Autor nie faworyzuje zbytnio nikogo i pozwala się zaprezentować także mniej znanym krajom, takim jak Liechtenstein, Seszele i nieuznawana przez nikogo Sealandia. Odrębnymi postaciami są także regiony z ograniczoną autonomią, jak Hongkong oraz państwa historyczne, na czele ze Świętym Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego i Starożytnym Rzymem.

Oczywiście wśród tej hordy bohaterów pojawia się także całkiem celnie sportretowany Polska. Bywa chorobliwie nieśmiały wobec nieznajomych i jednocześnie nazbyt swobodny w towarzystwie przyjaciół, co w połączeniu z jego słomianym zapałem sprawia, że nie jest zbyt lubiany przez inne państwa. Nie przeszkadza mu to w grożeniu Rosji przeniesieniem jego stolicy z Moskwy do Warszawy. Niestety osoby zainteresowane przygodami personifikacji naszego kraju bez wątpienia mocno się zawiodą, bo pojawia się rzadko, a rozdziały mu poświęcone mają nierówny poziom. A szkoda, tym bardziej, że pozostałe państwa słowiańskie otrzymały zauważalnie więcej miejsca.

Jak widać, komizm związany z postaciami stoi na wysokim poziomie, co skutkuje ogromną liczbą gagów. Kolejne państwa wzajemnie sobie dogryzają z powodu skrajnie różnych charakterów i licznych antypatii. Najlepszym tego przykładem mogą być państwa alianckie z czasów drugiej wojny światowej, które chyba tylko cudem nie biją się między sobą, ale pozostałe sojusze też nie są trwałe i zdarza się, że Włochy dostaje po głowie nawet od pomniejszych sojuszników. Choć może się to wydać nieprawdopodobne, także wojny są przedstawiane w komediowej konwencji i na przykład oblężenie Malborka przez wojska polsko­‑litewskie kończy się, gdy tylko Polska i Litwa zauważają, że nadeszła jesień i trzeba szybko wrócić do domu, by zrobić zapasy. Kolejne paski obfitują też w zabawne ciekawostki, dotyczące różnych wydarzeń. Zdarzają się też poważniejsze historie, jednak z reguły mają one o wiele niższy poziom – autor ewidentnie nie potrafi przedstawić dramatycznych wydarzeń w chwytający za serce sposób.

Ponieważ większość komiksu składa się z zaledwie czteropanelowych pasków, trudno oczekiwać wybitnej kreski. I faktycznie, rysunki przypominają na ogół cieniowany tuszem lub ołówkiem szkic z postaciami przedstawianymi głównie od pasa w górę. O dziwo, ich anatomia wypada nieźle, zaś problemem jest raczej rozróżnienie bohaterów i oddanie ich emocji. Koszmarnie wyglądają choćby rumieńce czy strach, pokazywane w formie dziwnie przypominającej siniaki po pobiciu. Zdarza się też, że postacie są przedstawiane jako patyczaki złożone z paru kresek i kółka udającego głowę, co też nie sprawia wrażenie szczytowego osiągnięcia rzemiosła rysowniczego. Z czasem jednak kreska zauważalnie się poprawia i już w drugim tomiku Hidekazu Himaruya opanowuje własny styl, który dalej rozwija i dopracowuje.

Największą ciekawostkę stanowią jednak tła. Nie są specjalnie szczegółowe i nie pojawiają się zbyt często, szczególnie w pierwszych rozdziałach, jednak pozostają na swój sposób wyjątkowe. Często w ich roli występują przeróżne geometryczne lub abstrakcyjne wzory, począwszy od pasków i kratek poprzez przeróżne zawijasy, na znaczkach pocztowych skończywszy. Efekt jest zaskakująco ciekawy, choć w pełni wykorzystuje swój potencjał dopiero na kolorowych stronach, zachwycających także pastelową kolorystyką i znacznie bardziej dopracowanym poziomem rysunku.

Największym fenomenem Hetalii jest jednak związana z nią twórczość fanowska. Komiks zapoczątkował istny wysyp amatorskich opowiadań, prezentujących nierzadko naprawdę dobry poziom, z których część można przeczytać choćby na tanukowej Czytelni. Na bazie oryginalnej mangi powstało także sporo amatorskich komiksów, w tym trzy autorstwa polskich rysowniczek: Grunwald, Axis Mundi Convalia i No Words Needed. W szerszej perspektywie Axis Powers Hetalia zachęciła także naprawdę wielu młodych ludzi z całego świata do dokładniejszego przyjrzenia się historii własnych krajów, co jest wybitnym osiągnięciem. Całą otoczkę historyczną radzę jednak traktować z dystansem i nie uważać jej za pewne źródło wiedzy. Hidekazu Himaruya nie jest na szczęście ignorantem i wiele z jego spostrzeżeń okazuje się zaskakująco trafnych, ale zdarzają mu się też poważne wpadki. Część z nich została wskazana w przypisach do polskiego wydania, ale i tak przedstawienie współczesnej Rosji z flagą Związku Radzieckiego czy przekręcenie legendy o smoku wawelskim potrafią mocno zirytować.

Axis Powers Hetalia jest naprawdę dobrą komedią, operującą niezłym i zwariowanym humorem, a jednocześnie niepozbawioną głębszej wartości. Rozczarowane mogą być jedynie osoby oczekujące bardzo dobrej oprawy graficznej, spójnej fabuły lub częstego pojawiania się personifikacji Polski. Dla nich jednak alternatywą mogą być całkiem liczne fanfiki i doujinshi powstałe na bazie tej serii.

C.Serafin, 15 stycznia 2013

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Gentosha
Wydawca polski: Studio JG
Autor: Hidekazu Himaruya
Tłumacz: Agata Gruszecka, Paulina Ślusarczyk-Bryła, Sandra Longa

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 11.2009
2 Tom 2 Studio JG 6.2010
3 Tom 3 Studio JG 10.2010
4 Tom 4 Studio JG 3.2012
5 Tom 5 Studio JG 3.2013
6 Tom 6 Studio JG 3.2014

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Axis Powers Hetalia: fanfiki na Czytelni Tanuki Nieoficjalny pl
Podyskutuj o Axis Powers Hetalia na forum Kotatsu Nieoficjalny pl
Zakup mangę Axis Powers Hetalia w sklepie Komikslandia Oficjalny pl