Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Komentarze

Chihayafuru

  • Avatar
    M
    DDT 25.04.2015 14:17
    czapter 145
    Urządzamy międzyszkolny turniej koszykówki. Ale żeby było szybciej, to nie będą grały między sobą drużyny pięciu na pięciu, tylko każdy z każdym, 1 na 1. Poza tym gramy tylko na połowie boiska, na jeden kosz. Dlatego żeby móc oddać rzut, trzeba po każdej zbiórce i po każdym zdobytym koszu, wyjść najpierw za linię trzech metrów. No i oczywiście nie gramy na czas, tylko do iluś tam zdobytych punktów.
    Mniej więcej tak wyglądają rzekome zasady turnieju poruty wprowadzone na międzyszkolnych zawodach.
  • Avatar
    M
    DDT 15.04.2015 10:54
    Refleksje po lekturze najnowszego rozdziału...
    Chrzanić naukę! Chrzanić studia i dobrą pracę! Liczy się tylko poruta! Poruta jest najważniejsza na świecie! Warto rzucić wszystko i poświęcić swoją przyszłość dla poruty. Bo najważniejsze w życiu, to być w czymś najlepszym. Nie ważne w czym. Choćby w zbieraniu zapałek czy zakładaniu skarpetek na czas, albo w grze w porutę właśnie. Że za porutę nie płacą i nie da się z tego wyżyć? A kogo to obchodzi! Bohaterka ma ładną buzię, więc zawsze jakiegoś sponsora trafi. W końcu już jeden bogaty chłopiec, lekarz in spe, się nią poważnie interesuje. Można zatem spokojnie zostać nikim i skupić się wyłącznie na porucie.
    • Avatar
      kako 16.04.2015 18:45
      Re: Refleksje po lekturze najnowszego rozdziału...
      Poruta? :D a nie chodzi przypadkiem o karutę? Chyba, że to jakaś dziwna odmiana pisowni… ps. a oburzenie rozumiem. To, co bohaterka wyprawia z Taichim w późniejszych rozdziałach mangi to właśnie ''wstyd, hańba i poruta'' :P
      • Avatar
        Hiromi 17.04.2015 23:08
        Re: Refleksje po lekturze najnowszego rozdziału...
        Takiego chłopaka, jak Taichi to ze świecą szukać. Szczerze wierzę, że autorka mangi jeszcze pozytywnie nas zaskoczy. Ponieważ dostrzegam wiele podobieństw fabularnych między „Chihayafuru”, a jej poprzednim dziełem „Eden no Hana”.