Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Pandora Hearts

Tom 20
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-64508-50-9
Liczba stron: 202
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Po odzyskaniu wszystkich wspomnień pozbawiony jakiejkolwiek nadziei Oz miał zostać stracony i zupełnie nie spodziewał się, że komuś przyjdzie do głowy, by go uratować. Podobnie zdziwieni, czy może bardziej zszokowani są Baskerville’owie, gdy nie kto inny, jak Gilbert staje w obronie swojego młodego pana, za nic mając dawną przysięgę wierności złożoną Glenowi. Wykorzystując moc swojego Łańcucha, uwalnia Oza i obaj uciekają, ale momentalnie rusza za nimi pościg, a w podziemiach głównej siedziby Pandory niespodziewanie natrafiają na Oskara Vessaliusa. Co takiego planuje wujek Oza, który wcześniej prawdopodobnie usłyszał od brata całą prawdę o tragedii sprzed stu lat? Tymczasem Oswald przekonany o słuszności swojej misji wraz z obstawą w postaci Rufusa Barmy i Vincenta Nightraya wyrusza do Sablier…

Większość elementów układanki już jest na swoim miejscu, czas więc rozpocząć ostatni akt tej szalonej opowieści, w której o dziwo autorka nie pogubiła się ani razu. Choć może się wydawać, że już wszystko wiadomo, na horyzoncie czai się jeszcze kilka zaskakujących rozwiązań tajemnic. Przygotujcie się na ostrą jazdę bez trzymanki, bo taka czeka na Was w ostatnich tomach… ostatnich czterech, bo ten stanowi może nie tyle odpoczynek, ile wstęp do właściwej rozgrywki. Nie znaczy to jednak, że zawarte w nim wydarzenia są mniej ważne, bo to jeszcze ten moment, w którym zarówno bohaterowie, jak i czytelnicy mogą poznać fakty, istotne nawet nie tyle ze względu na fabułę, ale na ich rozwój osobisty.

Co do rozwoju osobistego… Obecny na okładce tego tomu Oskar Vessalius przez większość czasu stał z boku i Jun Mochizuki nie mieszała go aż tak bardzo w najważniejsze wydarzenia, ale właśnie teraz ma okazję pokazać, co potrafi. To bardzo miłe, iż mangaczka potrafi, że tak brzydko napiszę, robić użytek z drugoplanowych postaci w taki sposób, że ich nagłe pojawienie się w głównej linii fabularnej nie wypada sztucznie. Wręcz przeciwnie, w ciągu tych „pięciu minut” dostają oni szansę, by zaistnieć. To zaledwie kilka wymieszanych ze sobą retrospekcji i monologów wewnętrznych, ale w tym jednym tomie zdawałoby się nieistotna postać wujka głównego bohatera niesamowicie się rozwinęła.

Co się zaś tyczy ogólnej atmosfery, to autorka nadal zręcznie balansuje na granicy tragedii, w odpowiednich momentach wplatając lżejsze sceny czy dając między rozdziałami dodatki, które dobitnie świadczą o tym, z jakim dystansem podchodzi do swojego dzieła. To miłe i raczej rzadko spotykane, tym bardziej, że ostateczną wymowę tego tomu trudno nazwać optymistyczną. Jak zwykle w przypadku Pandora Hearts zostajemy ze słodko­‑gorzkim posmakiem w ustach i… jak zwykle chcemy więcej!

W kwestii technicznej właściwie nie ma się do czego przyczepić, ponieważ nie ma sensu wyliczać wymienionych w poprzednich recenzjach wad, które pozostają bez zmian. Jedyne, co tym razem mi przeszkadzało, ale na co wydawca zapewne nie miał większego wpływu, to ilustracja na początku pierwszego rozdziału zaraz po spisie treści. W oryginale (czyli w czasopiśmie) była ona kolorowa, a konieczność drukowania jej w wersji czarno­‑białej (jeszcze przy takiej kolorystyce) sprawiła, że rysunek jest straszliwie niewyraźny. Reszta elementów graficznych prezentuje się bez zarzutu. Podobnie jak tłumaczenie, które mimo wcześniej wymienianych przypadłości jest na tyle dobre, że całość czyta się bez większych zgrzytów. Nie wypatrzyłam również jakichkolwiek błędów ortograficznych czy interpunkcyjnych, co oznacza, że korekta dobrze wykonała swoją pracę.

Warto również zaznaczyć, że na wspomniane wcześniej humorystyczne dodatki składają się nie tylko krótkie komiksy między rozdziałami czy to, co można znaleźć pod jak zwykle śliczną obwolutą (tym razem pojawiła się zapowiedź prequela wcześniej reklamowanej gry otome z bohaterami Pandora Hearts), ale również umieszczona na samym końcu kilkunastostronicowa zabawna opowiastka o Gilbercie i Reimie, której akcja mogła dziać się na długo przed tym, jak bohaterowie zaczęli odkrywać najważniejsze tajemnice.

Na końcu znajdziemy podziękowania od autorki z ładną ilustracją przedstawiającą Oskara i jeszcze stopkę redakcyjną. Reklam brak.

Enevi, 9 stycznia 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 10.2012
2 Tom 2 Waneko 12.2012
3 Tom 3 Waneko 2.2013
4 Tom 4 Waneko 4.2013
5 Tom 5 Waneko 6.2013
6 Tom 6 Waneko 8.2013
7 Tom 7 Waneko 9.2013
8 Tom 8 Waneko 11.2013
9 Tom 9 Waneko 1.2014
10 Tom 10 Waneko 4.2014
11 Tom 11 Waneko 5.2014
12 Tom 12 Waneko 8.2014
13 Tom 13 Waneko 9.2014
14 Tom 14 Waneko 12.2014
15 Tom 15 Waneko 2.2015
16 Tom 16 Waneko 3.2015
17 Tom 17 Waneko 5.2015
18 Tom 18 Waneko 7.2015
19 Tom 19 Waneko 10.2015
20 Tom 20 Waneko 11.2015
21 Tom 21 Waneko 2.2016
22 Tom 22 Waneko 3.2016
23 Tom 23 Waneko 6.2016
24 Tom 24 Waneko 7.2016