Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Waneko - Wydawnictwo komiksu japońskiego

Bakuman

Tom 9
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80960-35-0
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Niizuma rządzi i wymiata. Takie spostrzeżenie nasunęło mi się po lekturze dziewiątego tomu Bakumana. Ten utalentowany mangaka spełnia w serii ważną rolę – wespół z Akirą Hattorim ma największy wpływ na duet Muto Ashirogi, najbardziej motywuje go do pracy i większego wysiłku. Przy tym wypowiedzi Eijiego są zawsze szczere i celne, a on sam uwielbia jeść oraz charakteryzuje się niesamowitą pasją tworzenia i miłością do mang. Nie sposób nie lubić tej ekscentrycznej postaci. Niizuma jednak pojawia się tylko w kilku scenach, a większość akcji tomu dziewiątego da się podsumować stwierdzeniem „redaktorzy przy pracy”. Masakazu Yamahisa, którego uznałam za zwykłego zboczeńca, pokazuje nowe, zaskakujące oblicze. Szczerze przejmuje się swoim podopiecznym, hikikomorim Ryuu Shizuką, stara się zachęcić go do tworzenia mang i zmienić jego nastawienie do życia i ludzi. Wreszcie mamy okazję zobaczyć, jak wygląda ten nowy, obiecujący mangaka i dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Wyraźnie widać, iż szykuje się kolejny groźny rywal dla Takagiego i Mashiro, podobnie jak oni specjalizujący się w mrocznych historiach.

O wiele pogodniejsze i zabawniejsze są fragmenty z udziałem Kazuyi Hiramaru i jego redaktora Koujiego Yoshidy, którego metody motywowania do pracy leniwego i krnąbrnego twórcy są dość niekonwencjonalne, a przyjmowane pozy pana i władcy zwalają z nóg. Rozmowy tej dwójki potrafią wywołać szeroki uśmiech na twarzy czytelnika. Ten motyw nie pojawia się wprawdzie po raz pierwszy w tomie dziewiątym, ale wcześniej nie było okazji, by o tym wspomnieć. Z kolei Akira Hattori cały czas wspiera Mashiro i Takagiego, mimo iż za nich nie odpowiada – wierzy w ich talent i możliwości, więc ciągle kombinuje, jak wydobyć z nich to, co najlepsze. Samemu duetowi natomiast udaje się zdobyć zgodę na serializację ich komedii w „Shounen Jumpie”. Niestety dość szybko okazuje się, że wymyślanie kolejnych żartów przychodzi scenarzyście z trudem i bardzo go męczy, przez co zarywa noce i z opóźnieniem oddaje scenorysy, a redaktor Miura nie bardzo potrafi pomóc czy doradzić w tej sprawie. Kolejne rozdziały Tanto plasują się w ankiecie czytelniczej koło dziesiątego miejsca, co nie satysfakcjonuje autorów i nie przybliża ich do realizacji marzeń.

Ostatnim ważnym wątkiem jest związek Takagiego i Miyoshi. Młody mężczyzna stara się o rękę wybranki swego serca, a potem powoli zaczyna układać z nią wspólne życie. Przy okazji odwiedzin u rodziców dziewczyny okazuje się, że jej ojciec był najlepszym przyjacielem Tarou Kawaguchiego – zmarłego wujka Mashiro i podkochiwał się w mamie Azuki. Niby „świat jest taki mały”, ale temu podobne zbiegi okoliczności to jednak przesada. Czy niedługo okaże się, że Takagi to tak naprawdę nieślubny syn nieżyjącego mangaki?

Na obwolucie tomu dziewiątego widnieje Kou Aoki. Nasunęła mi się od razu myśl: wreszcie jakaś kobieta, choć dopiero druga po Azuki. Sama mangaczka pojawia się zdecydowanie zbyt rzadko. Za to na spotkaniu drużyny Fukudy w kontraście z Aiko Iwase wyraźnie widać, jak bardzo się zmieniła. Cały czas powtarzam, że postacie, ich rozwój, wzajemne relacje są obok porywającej do pracy nad własną twórczością atmosfery i dobrej kreski dużą zaletą Bakumana. Szczerze zachęcam do czytania tej serii. Tym bardziej, że tom dziesiąty prawdopodobnie w końcu przyniesie odpowiedź, czy duet Muto Ashirogi jest w stanie spełnić pokładane w nim nadzieje i stworzyć popularny tytuł, który zostanie szybko przeniesiony na ekran jako anime.

Dida, 18 października 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 5.2016
2 Tom 2 Waneko 7.2016
3 Tom 3 Waneko 9.2016
4 Tom 4 Waneko 11.2016
5 Tom 5 Waneko 1.2017
6 Tom 6 Waneko 3.2017
7 Tom 7 Waneko 5.2017
8 Tom 8 Waneko 7.2017
9 Tom 9 Waneko 9.2017
10 Tom 10 Waneko 11.2017