Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Eden

Tom 1
Wydawca: Egmont Polska (www)
Rok wydania: 2002
ISBN: 83-237-9602-5
Liczba stron: 216
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Rozdział pierwszy jest prologiem do właściwej akcji – dzieje się sporo wcześniej, przetykany jest też retrospekcjami sprzed poprzednich 15­‑20 lat. Bohaterami są tu nastoletni Enoah Ballard i Hannah Mayall, którzy mieszkają na wyludnionej wyspie w towarzystwie naukowca Maurice'a Raina. Pewnego dnia ich spokojna egzystencja zostaje przerwana. Po śmierci Maurice'a młodzi decydują się opuścić wyspę…

W kolejnym rozdziale przenosimy się 20 lat w przyszłość. Nastoletni chłopak imieniem Eliah wędruje po zrujnowanym mieście w poszukiwaniu przydatnych przedmiotów i zapasów na dalszą podróż. Następnego ranka budzi się związany we własnym pojeździe przez podejrzanych ludzi: mężczyznę zwanego pułkownikiem, najemnika Kenjiego, dziewczynę o sztucznym ciele – Sophię i również częściowo scyborgizowanego Wycliffa. Los chłopaka wydaje się przypieczętowany, ale skan dysku Cherubima, robota wędrującego z chłopcem, ujawnia, że jest on synem Enoaha Ballarda. Dzięki temu zostaje oszczędzony i może wyruszyć w podróż z nowymi towarzyszami. Tomik zawiera również krótką historię Hannah Mayall i dziewczyny, której imienia nie poznajemy.

Jeżeli chodzi o sposób wydania, to, czym uraczył nas Egmont, jak zwykle woła o pomstę do nieba. Oczywiście w środku brak kolorowych stron. Oryginalne japońskie tomiki posiadają obwolutę, której brak sam w sobie nie jest poważną wadą – jednak problem polega na tym, że spore kawałki obrazka z okładki znajdują się na zakładce obwoluty oraz na grzbiecie i z tyłu tomu. Polski czytelnik nie ma szans tego zauważyć, bo w naszej wersji grzbiet jest czarny z kolorowym tytułem i numerem tomu, a na tylnej okładce mamy cały czas te same paskudne koła zębate. Dodatkowo okładkę szpeci wielka pomarańczowa jedynka w kółku. Wydanie ratuje tylko dobra jakość druku – nie ma tu zbyt dużego natężenia czerni, co szczególnie często zdarza się właśnie Egmontowi, a zaciera zróżnicowanie grubości kreski i efekt włożony w cieniowanie.

Mangę wydano na szorstkim, lekko żółtawym papierze, bez szaleństw w doborze czcionek: w dymkach są dwa jej rodzaje, do onomatopei użyto tylko jednej – o zróżnicowanej wielkości, układzie i stylu. Tłumaczenie efektów dźwiękowych jest do przyjęcia, tak samo wpasowanie ich w kadry – tylko parę razy miałam wrażenie, że onomatopeja „wystaje” z kadru zbyt ostentacyjnie.

Wszystkie tomy czyta się po japońsku – od prawej do lewej.

GoNik, 29 października 2006
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Egmont Polska 9.2002
2 Tom 2 Egmont Polska 12.2002
3 Tom 3 Egmont Polska 2.2003
4 Tom 4 Egmont Polska 4.2003
5 Tom 5 Egmont Polska 6.2003
6 Tom 6 Egmont Polska 8.2003
7 Tom 7 Egmont Polska 7.2004
8 Tom 8 Egmont Polska 11.2004
9 Tom 9 Egmont Polska 3.2005
10 Tom 10 Egmont Polska 5.2005
11 Tom 11 Egmont Polska 9.2006
12 Tom 12 Egmont Polska 11.2006
13 Tom 13 Egmont Polska 1.2007
14 Tom 14 Egmont Polska 7.2007
15 Tom 15 Egmont Polska 4.2008
16 Tom 16 Egmont Polska 6.2008
17 Tom 17 Egmont Polska 6.2009
18 Tom 18 Egmont Polska 11.2009