Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

3/10
postaci: 2/10 kreska: 6/10
fabuła: 2/10

Ocena redakcji

4/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 4,17

Ocena czytelników

5/10
Głosów: 41
Średnia: 4,59
σ=2,34

Wylosuj ponownieTop 10

Wild Rock

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2002
Liczba tomów: 1
Wydanie polskie: 2005
Liczba tomów: 1
Tytuły alternatywne:
  • ワイルドロック
Gatunki: Romans

Prehistoryczny gejowski romans w konwencji Romea i Julii, czyli jaskiniowi bishouneni zmagający się z bolączkami nietypowej miłości. Szkoda tylko, że całość byle jaka i nieciekawa.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja / Opis

Wydawnictwo Saisha pojawiło się na polskim rynku w 2003 roku, aby cztery lata później zakończyć działalność, w międzyczasie wydając jedynie powieść Ai no kusabi: Miłość na uwięzi oraz dwie mangi – Cutlass i Wild Rock. Czasem co prawda informowało o planach wydania następnych pozycji, jednak ostatecznie stanęło na trzech wyżej wymienionych. Trudno stwierdzić, czy upadek wydawnictwa był efektem niezbyt wielkiego zainteresowania Polaków kupnem oryginalnych yaoi i shounen­‑ai, średniej jakości tłumaczenia czy jakichś innych czynników, w każdym razie tytuły Saishy to dziś poniekąd białe kruki. Szkoda tylko, że o takim białym kruku jak Wild Rock zapomina się chwilę po przeczytaniu go.

Rzecz dzieje się w czasach prehistorycznych. Zamieszkujący jaskinie ludzie tworzą niewielkie klany, które z reguły unikają się nawzajem. Młody Yūen jest synem wodza klanu Wschodniej Puszczy, ale, chociaż bardzo się stara, trudno uznać go za chlubę plemienia. Współplemieńcy wiążą z nim wielkie nadzieje, nie ma on jednak zbyt wielkich zdolności do polowania czy rybołówstwa, co rodzi poważne wątpliwości odnośnie przetrwania klanu. Któregoś dnia Yūena przed niechybną śmiercią ratuje Emba, znakomity myśliwy pochodzący z innego plemienia. Ponieważ klan Wschodniej Puszczy powoli zaczyna cierpieć niedostatek, ojciec Yūena obmyśla intrygę – każe synowi przebrać się za kobietę i uwieść Embę, aby ten dzielił się z nim zwierzyną. Plan okazuje się nie tylko skuteczny, ale i genialny w swej prostocie, bowiem obaj mężczyźni zakochują się w sobie, co dobrze rokuje dla przyszłości obu klanów.

Manga liczy sobie pięć rozdziałów. Pierwsze trzy o zbiorczej nazwie Wild Rock to historia, którą streściłem powyżej. Czwarty, Innocent Lies, to opowieść z młodości ojców Yūena i Emby, którzy również mieli w przeszłości gejowski epizod, a gdyby nie ingerencja ze strony innych członków ich klanów, być może podzieliliby losy swoich synów. Rozdział piąty, zaledwie kilkustronicowy Child Rock, to krótka wycieczka Yūena i Emby nad jezioro, gdzie podczas kąpieli opiekują się dzieckiem swojego rodzeństwa (i szwagrostwa zarazem).

Autorka sięgnęła po schemat znany z Romea i Julii, wprowadzając jedynie różnice „kosmetyczne” – bohaterami są prehistoryczni geje, a opowieść kończy się happy endem. Fabuła jest nieskomplikowana, by nie powiedzieć – banalna, a w dodatku mało rozbudowana. Główny wątek rozgrywa się w ciągu kilku dni, najwyżej dwóch tygodni, nie dowiadujemy się z niego niczego ponad to, co w tym czasie się wydarzyło. Innocent Lies może rzucić trochę światła na kwestię tego, dlaczego wodzowie obu plemion z radością przyjęli wiadomość o miłości swoich synów i zaakceptowali ją bez mrugnięcia okiem. Child Rock rodzi zaś poważne wątpliwości odnośnie przyszłości obu klanów, bo niby jak gejowscy synowie wodzów, którzy mają być ich następcami (tak uparli się ojcowie), spłodzą potomka, który będzie następnym wodzem? Bohaterowie również są do bólu nijacy. Chociaż „dziwna” miłość jest dla nich problemem, który spędza im sen z powiek, to w swych rozterkach niczym nie różnią się od postaci z dziesiątek tysięcy książek, filmów, komiksów i seriali opowiadających o miłości, niekoniecznie zakazanej. Przez nadzwyczaj skąpy wątek fabularny na tle wielu z nich (ot, chociażby pierwszego z brzegu Fucking Åmål, czy, z naszego podwórka, Air) wypadają jeszcze słabiej.

Alain Chabat, reżyser filmu RRRrrrr!!!, pokazał nam, że nasi praprzodkowie dla szamponu do włosów potrafili zabić, lubili też rozmawiać o aborcji czy śnić o wizytach we francuskich supermarketach. Kazusa Takashima udowadnia zaś, że wielu jaskiniowców było metroseksualnymi bishounenami, uwielbiającymi kąpiele w strumyku mężczyznami, którzy idealnie potrafili zadbać o swoją fryzurę. Mało tego, potrafili nazwać po imieniu abstrakcyjne i trudno definiowalne nawet obecnie uczucie, jakim jest miłość, a także rozwodzić się nad nią. Wiem, mamy do czynienia z mangą, w dodatku w konwencji yaoi, jednakże takie zabiegi jakoś niespecjalnie do mnie trafiły. W tamtych czasach ludzie chodzili zarośnięci i brudni, kierowali się prawem dżungli, a nie zakochiwali się w pięknych i zadbanych przedstawicielach płci przeciwnej bądź tej samej. Być może zostanę za to skrytykowany przez miłośniczki yaoi, ale po prostu nie potrafiłem połączyć ze sobą tych dwóch sprzeczności. Może gdyby fabuła była bardziej rozbudowana, a bohaterowie ciekawsi, nie szukałbym na siłę rzeczy, do których można by się przyczepić.

Od strony technicznej manga jest bardzo nierówna. Ładnie i szczegółowo wyglądają jedynie rysunki na początku rozdziałów i ewentualnie niektóre zbliżenia głównych bohaterów, przez większość komiksu mamy jednak do czynienia z grafiką mało szczegółową, koślawą i trochę paskudną. Twarze nieraz wyglądają nienaturalnie komicznie, potrafią przybrać formę trójkąta bądź niewiadomo czego. Także tła są niezbyt szczegółowo dopracowane. Scen erotycznych jest kilka, są one jednak dość oszczędnie przedstawione i nie należy spodziewać się wyeksponowanych genitaliów, a wbrew temu, czego spodziewałem się przed przeczytaniem komiksu, również one zostały narysowane byle jako.

Kazusa Takashima twierdzi, że zawsze chciała narysować mangę o jaskiniowcach. Ostatecznie jej się to udało, chociaż efekt jest zupełnie inny od tego, co pierwotnie planowała. Stworzyła tytuł, który pokazuje nam, że może to właśnie my, ludzie współcześni, tak naprawdę jesteśmy jaskiniowcami. No bo jak inaczej wytłumaczyć to, że nasi praprzodkowie potrafili zaakceptować szczerą miłość dwójki ludzi, bez względu na ich pochodzenie i orientację seksualną, i cieszyć się ich szczęściem, a obecnie coś takiego dla wielu ludzi jest nie do zaakceptowania, odmawia się takim osobom ich podstawowych praw? Być może manga jest swego rodzaju preludium do pierwszych zachowań homofobicznych – jak długo członkowie obu plemion będą cieszyć się ze związku dwóch facetów? W końcu któremuś współplemieńcowi się to zbrzydnie, a prędzej czy później fakt, że synowie wodzów nie będą mogli doczekać się potomstwa, zapoczątkuje walkę o sukcesję. To tak mocno nadinterpretując Wild Rock, żeby na siłę znaleźć w nim choć jeden plus, którego sam komiks nam niestety nie dostarcza. Nie jestem wielkim miłośnikiem i znawcą yaoi, trudno mi więc powiedzieć, jak manga prezentuje się na tle klasycznych przedstawicieli gatunku. Jak dla mnie ów tytuł jest całkowicie bezpłciowy, a chociaż zamyka się w jednym tomie, uważam, że nie warto marnować tych kilkunastu minut na jego przeczytanie, chyba że jest się zatwardziałym miłośnikiem yaoi/shounen­‑ai, łykającym każdy tytuł z tego gatunku bez względu na jakość fabuły, postaci i rysunku.

Pottero, 10 lipca 2008

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Biblos
Wydawca polski: Saisha
Autor: Kazusa Takashima
Tłumacz: Agnieszka Opałko

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Wild Rock Saisha 31.3.2005

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Wild Rock - artykuł na Wikipedii Nieoficjalny pl