Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Fantasmazuria - konwent

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 kreska: 6/10
fabuła: 7/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

7/10
Głosów: 10
Średnia: 6,9
σ=1,22

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Carciphona

Rodzaj: Manhua
Wydanie oryginalne: 2011-
Liczba tomów: 5+
Wydanie polskie: 2012-
Liczba tomów: 4+

Niezła opowieść fantasy, nie wiedzieć czemu reklamowana jako yuri.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Sato-chan

Recenzja / Opis

Lubię dobre mangi fantasy, ale niestety nie ma ich wiele. Lubię także mangi yuri, a tu, choć jest trochę lepiej, też trudno mówić o rogu obfitości. Połączenie tych dwóch gatunków zaś to już coś niesamowicie rzadkiego. Toteż gdy dowiedziałem się, że startujące dopiero wydawnictwo Yumegari zamierza wydać komiks łączący jedno i drugie, ucieszyłem się, choć wraz z radością przyszło otrzeźwienie, bo wiadomo, gdy liczy się na coś szczególnego, to zwykle przychodzi obejść się smakiem…

W świecie, w którym rozgrywa się akcja Carciphony, magia stała się czymś dostępnym powszechnie. Niestety, zbyt powszechnie, gdyż jej zdobycie warunkował jedynie prosty rytuał wiążący czarodzieja z demonami. Jak to zwykle bywa, zabawa z demonami źle się kończyła, toteż pojawiać zaczęły się carciphony – magowie, którzy ulegli władzy demonów. Na dodatek szczególnie potężna przedstawicielka tego rodzaju, niejaka Blackbird, zaczęła uprawiać regularną rzeźnię. Obawiając się, że takich istot może być więcej, poszczególne państwa wprowadziły prohibicję na użycie magii. Jednak bardziej myślący władcy zachowali na wszelki wypadek, w roli swoistego „wunderwaffe”, kilku przedstawicieli tej profesji. Jedną z nich jest potomkini dawno zmarłej czarodziejki, czyli Veloce Visrin, którą w takiej właśnie roli zachował władca królestwa Kronzel.

Właściwa historia zaczyna się, gdy Veloce ratuje napadniętego przez grupkę wyrostków młodego szlachcica imieniem Keritzel. Już niebawem jednak role się odwrócą i to jemu młoda czarodziejka zawdzięczać będzie ocalenie, gdy przyjdzie jej stanąć do walki z Blackbird. Zabójczyni poszukuje bowiem szczególnie utalentowanych magów i zabija ich, działając na czyjeś zlecenie. Spotkanie obu bohaterek kończy się jednak inaczej niż można było przypuszczać, zaś spokojna egzystencja schowanej przed światem Veloce i jej wiara w czarno­‑biały podział na dobrych i złych wywraca się do góry nogami, skłaniając ją do porzucenia tego, co do tej pory stanowiło cel jej życia.

Zacznijmy od najważniejszego – wydawca zapowiadał Carciphonę jako mangę yuri, tymczasem komiks ten ma tyle wspólnego z opowieściami z gatunku białej lilii, że może kiedyś leżał koło nich. Owszem, autorka lubi rysować fanarty przedstawiające Veloce i Blackbird w dwuznacznych sytuacjach, jednak za każdym razem zaznacza, że w Carciphonie nie są one parą. Brak też na razie czegokolwiek, co by sugerowało jakiekolwiek inne związki homoseksualne – łatwiej dostrzec w Carciphonie zalążki klasycznych romansów, choć od samego początku widać, że jakiekolwiek wątki tego rodzaju są w tej opowieści na drugim, czy nawet trzecim planie wydarzeń.

Carciphona to przyzwoita opowieść przygodowa z gatunku fantasy, gdzie mamy i magię, i miecz (choć tej pierwszej jest więcej), sprawnie zarysowane tło fabularne i wyraziście nakreślone bohaterki. O ile na początku Veloce może wydawać się dość nijaka, to wrażenie mija jeszcze przed ukończeniem lektury pierwszego tomu, zaś dalej jest już tylko lepiej. Paradoksalnie, więcej uwagi należy poświęcić raczej Blackbird, która dopiero z biegiem czasu odsłania wszystkie (?) karty. Dwójka pozostałych postaci pierwszego planu, Keritzel i Weirin, to całkiem sympatyczna para, dość zwyczajna na tle Blackbird i Veloce, ale, co godne uwagi, nieirytująca jakimiś szczególnie idiotycznymi zachowaniami. Ogólnie zarówno od strony fabuły, jak i postaci, nie mam tej historii wiele do zarzucenia, może poza tym, że autorka sprawia wrażenie, jakby nie przygotowała planu na całą opowieść, a jedynie pisała to, co jej aktualnie przychodzi do głowy. Zapowiedziała zresztą, że Carciphonę rysować będzie tak długo, jak się da – jeżeli będziemy mieć do czynienia z historią dłuższą niż kilka tomów, to obawiam się, że liczba wątków fabularnych i postaci może okazać się zbyt mała.

Kilka słów chciałbym poświęcić kresce – może ona bowiem niejednego zaskoczyć. Zaznaczmy, że nie mamy do czynienia z twórczynią japońską, ale z Chinką mieszkającą w Kanadzie. Stąd też projekty postaci są nieco inne od tych, do jakich przyzwyczaili nas mangacy, proporcje są bliższe ludzkim, a jedynie kształt oczu przypomina, że obcujemy z komiksem o zdecydowanie azjatyckiej proweniencji. Inna sprawa, że gdy pierwszy raz spojrzałem na okładkę Carciphony, byłem niemal pewien, że widzę na niej mężczyznę – specyficzna maniera rysunkowa Shilin Huang może nie przypaść do gustu tym, którzy przywykli do tradycyjnie mangowych projektów postaci kobiecych. Łatwo można dostrzec niemal całkowity brak fanserwisu. Autorka miewa okazje, by pokazać więcej, ale jakby celowo nie korzysta z nich, dając tym samym czytelnikom jasno do zrozumienia, że nie o to jej chodzi. Za jedyną formę fanserwisu uznać można od biedy pojedyncze scenki z Veloce i Blackbird, w których najbardziej zdesperowani fani yuri, wspomagając się bujną wyobraźnią, mogą coś dostrzec. Jeśli jednak będziemy traktować poważnie zapowiedzi samej autorki, to na wyobraźni pozostaje nam poprzestać.

Carciphona to niezła rzecz, jednak zdecydowanie źle wydana w Polsce. Nie chodzi mi tu o jakość wydania (o niej szczegółowo możecie przeczytać w recenzji tomiku), ale o uparte promowanie Carciphony jako mangi yuri (o czym świadczą zapowiedzi wydawcy i patroni prasowi). Równie dobrze bowiem można by promować, dajmy na to, Hellsing jako mangę yaoi. Biorąc pod uwagę relatywnie niską popularność liliowych mang nad Wisłą, obawiam się, że niesłusznie przyklejona łatka raczej zaszkodzi niż pomoże. Fani yuri będą (całkiem zresztą słusznie) zawiedzeni, zaś ci, którzy faktycznie mogliby zainteresować się tym komiksem, nie sięgną poń właśnie z powodu zaszufladkowania go do pozycji o lesbijkach.

Grisznak, 22 sierpnia 2012

Technikalia

Rodzaj
Wydawca polski: Yumegari
Autor: Shilin Huang
Tłumacz: Magdalena Milczarek, Maria Preiss

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Yumegari 7.2012
2 Tom 2 Yumegari 9.2012
3 Tom 3 Yumegari 12.2013
4 Tom 4 Yumegari 11.2014

Odnośniki

Tytuł strony Rodzaj Języki
Carciphona – oficjalna strona komiksu Oficjalny en
Zakup Manhue Carciphona w sklepie Komikslandia Oficjalny pl