Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Festiwal Fantastyki Twierdza - konwent

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

8/10
postaci: 9/10 kreska: 5/10
fabuła: 6/10

Ocena redakcji

8/10
Głosów: 6 Zobacz jak ocenili
Średnia: 8,33

Ocena czytelników

8/10
Głosów: 32
Średnia: 8,06
σ=1,09

Wylosuj ponownieTop 10

Azumanga Daioh

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 1999-2002
Liczba tomów: 4
Tytuły alternatywne:
  • あずまんが大王
Tytuły powiązane:

Lekkostrawne historie z życia zwyczajnej, a jednak nie do końca normalnej grupki licealistek. Skuteczny lek na chandrę, i to bez recepty.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Asayama

Recenzja / Opis

Azumanga Daioh to skondensowane wspomnienia o beztroskiej młodości. Nieważne są różnice kulturowe, nieistotne rozbieżności w systemie edukacji, pomijalne odmienne charaktery uczestników tych wydarzeń czy też szczegółowy rozwój wypadków. Nawet jeśli coś opowiedzianego na kartach komiksu nie przydarzyło się nikomu z Was osobiście, z pewnością opowiadał o tym członek rodziny, znajomy, względnie znajomy znajomego. Ekscentryczni nauczyciele, uroki szkolnych wycieczek, trudności egzaminów, a także codzienne wyzwania przyjaźni, to wszystko sprawy uniwersalne. Dla jednych będące podróżą sentymentalną, dla innych zestawieniem o wiele świeższych wspomnień. Yonkoma autorstwa Kiyohiko Azumy robi to, do czego najlepiej nadaje się ta krótka komiksowa forma. Bawi i odpręża.

Codzienne życie grupki japońskich licealistek łatwo bowiem odnieść do własnych doświadczeń, ale autorowi udała się sztuka o wiele trudniejsza. Wspominki okazują się równie trafne, co interesujące, i nawet najbardziej przyziemne wydarzenia nie nudzą. Prostota jest tu zaletą, nie zaś wadą, a ponieważ wydarzenia rozłożono zgodnie z upływem kolejnych lat licealnej nauki, wszystko kończy się w satysfakcjonujący sposób i nie jest przeciągane w czasie ponad miarę. Czytelnik ma okazję poznać uczennice i nauczycieli robiących zwyczajne rzeczy w nie do końca zwyczajny sposób i to właśnie bohaterowie swoją autentycznością, sympatycznym sposobem bycia oraz celnymi komentarzami pozwalają poczuć się niczym pełnoprawny członek ich klasy. Ten trzeźwo myślący i w miarę normalny, tak przy okazji.

Postaci pierwszoplanowych jest cała masa i każda odzwierciedla istotny stereotyp w układance, jaką jest klasowa społeczność. Ayumu Kasuga, z racji pochodzenia zwana Osaką (niech żyją wyszukane i trafne zasady nadawania klasowych przydomków), to niepoprawna marzycielka i ciamajda, notorycznie zasypiająca na lekcji, pakująca się w rozmaite kłopoty, żyjąca we własnym odrealnionym świecie. Jest za to mistrzynią wiedzy bezużytecznej i w gruncie rzeczy nieszkodliwym indywiduum, a już na pewno mniej niebezpiecznym dla otoczenia niż chodzące ADHD w osobie Tomo Takino. Ta z kolei nie może ścierpieć nawet sekundy poza centrum uwagi i nie cofnie się przed niczym, by tylko osiągnąć ów cel. Obie dziewczyny, do spółki z maniakalną sportsmenką Kagurą, są członkiniami nieoficjalnego stowarzyszenia bijącego rekordy negatywnych wyników na testach i nawet odnajdującego w tym fakcie pewne powody do dumy.

Po jaśniejszej stronie IQ znajduje się z kolei Chiyo Mihama, przeniesiona o pięć klas wyżej ze względu na niesamowity intelekt (w dalszym ciągu osiągająca najlepsze wyniki w klasie mimo różnicy wiekowej). Z racji dziecięcej naiwności często pada ofiarą nieporozumień i żartów ze strony koleżanek, ale są to dowcipy niewinne, podobnie zresztą jak atmosfera całej mangi. W razie problemów zawsze można też liczyć na Koyomi Mizuharę, głos rozsądku w zbieraninie nietypowych jednostek, czy też dobroduszną Sakaki. Regularnie pojawia się również zakochana w tej ostatniej Kaori oraz kilka drugoplanowych postaci.

Równie istotną rolę odgrywają w mandze nauczyciele. Podobnie jak uczniowie, reprezentują oni pewne podstawowe schematy, jakie zna się z własnych wspomnień. Anglistka Yukari jest lekkomyślna, leniwa i przekonana o swej wyjątkowości, ale w gruncie rzeczy ma dobre serce i dba o podopiecznych. Odpowiedzialna za wychowanie fizyczne Minamo to z kolei jej przeciwieństwo, ale w swym zaangażowaniu, sumienności i odpowiedzialności nierzadko popada w przesadę. Z kolei sensei Kimura to niegroźny dziwak (choć będąca przedmiotem jego „zalotów” Kaori miałaby zapewne odmienne zdanie), wprowadzający zdrową dawkę absurdu dla urozmaicenia akcji.

O postaciach warto było wspomnieć więcej, ponieważ sama fabuła, mimo pomysłowości autora, nie wymaga obszerniejszego komentarza. Poszczególne paski, liczące cztery kadry, zrealizowane są wedle prawideł yonkomy i ukazują osobne, zamknięte historie lub też kilka powiązanych ze sobą serii wydarzeń, na przykład przy okazji wycieczki klasowej czy szkolnego festynu. Ponadto pojawiają się też nieliczne momenty, kiedy kadry rysowane są w klasycznej dla mangi pełnostronicowej formie, co stanowi miłe urozmaicenie.

Rysunek Azumangi Daioh utrzymany został w typowym dla gatunku stylu graficznym, przedkładającym prostotę i czytelność nad szczegółowość. Ze względu na komediowy charakter mangi najważniejsza jest mimika postaci i na szczęście nie można mieć do niej żadnych zastrzeżeń. Kadry są żywe, pełne emocji i błyskawicznie oddają charakter sceny. To ważne, ponieważ wiele pasków odznacza się skąpymi dialogami bądź nie zawiera ich w ogóle. Podobnie tła ograniczone zostały do minimum bądź też nie występują w ogóle, ale żaden z tych środków nie wpływa znacząco na odbiór serii. Okazyjnie odnosiłem wrażenie, że uproszczenia zaszły za daleko, gdy niektóre rysunki prezentowały się cokolwiek koślawo, ale też po Azumangę dla wrażeń wizualnych nie ma co sięgać.

Spośród wielu podobnych komiksów Azumanga Daioh pozytywnie wyróżnia się brakiem przesadnie skomplikowanych założeń. Podczas gdy konkurencja zmuszona jest sięgać po rozmaite, często niezbyt trafne pomysły, by uniknąć wtórności, Kiyohiko Azuma spokojnie i konsekwentnie trzymał się kompletnego planu. Stworzył przystępny, uniwersalny i zabawny komiks, z łatwością potrafiący zauroczyć czytelnika. Animowana adaptacja także odniosła sukces i była ważnym czynnikiem w późniejszych decyzjach o ekranizacji wielu innych czteropanelowych mang, na stałe zapisując się w historii gatunku. Amerykanie mają Garfielda, Fistaszki i Hagara, Brytyjczycy Dennisa, zaś Japończycy właśnie Azumangę. Kwestię, czy jest to najważniejsza i najlepsza yonkoma, pozostawiam indywidualnemu osądowi i czasowi, który pozwoli spojrzeć na tytuł z szerszej perspektywy, ale całość bez wahania polecam jako świetną rozrywkę dla całej rodziny.

Tassadar, 20 stycznia 2013

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Shogakukan
Autor: Kiyohiko Azuma