Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Forum Kotatsu

Manga

Okładka

Oceny

Ocena recenzenta

6/10
postaci: 6/10 kreska: 7/10
fabuła: 6/10

Ocena redakcji

brak

Ocena czytelników

6/10
Głosów: 12
Średnia: 6
σ=1,91

Recenzje tomików

Wylosuj ponownieTop 10

Gra w Króla

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2010-2012
Liczba tomów: 5
Wydanie polskie: 2016-2017
Liczba tomów: 5
Tytuły alternatywne:
  • Ousama Game (Hitori Renda)
  • 王様ゲーム
Tytuły powiązane:
Gatunki: Dramat, Horror
Widownia: Seinen; Postaci: Uczniowie/studenci; Rating: Przemoc; Pierwowzór: Powieść/opowiadanie; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność

Emocjonująca i klimatyczna gra o przetrwanie z niesatysfakcjonującym zakończeniem.

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Yuriko

Recenzja / Opis

Pewnej nocy uczniowie klasy 1B Liceum Prefekturalnego Tamaoka otrzymują e­‑mail od nadawcy określającego się mianem „król”. Z wiadomości wynika, że zostali wciągnięci w grę, która polega na wykonywaniu rozkazów w przeciągu dwudziestu czterech godzin od ich otrzymania, a jej przerwanie jest niedozwolone. Pierwsze polecenie, zgodnie z którym dwie osoby mają się pocałować, budzi powszechny entuzjazm i niesamowitą uciechę, więc bez problemu zostaje wykonane. Drugie, dotyczące polizania stopy, spotyka się z podobnym przyjęciem. Dopiero trzecie, nakazujące dotknięcie piersi, nie zostaje zrealizowane w wyznaczonym czasie. Natychmiast przychodzi e­‑mail z informacją o karze dla wyznaczonych osób, jaką jest śmierć przez powieszenie. Początkowe niedowierzanie i zniesmaczenie przeradza się w szok i przerażenie, gdy okazuje się, że wskazani uczniowie rzeczywiście nie żyją. A wiadomości z rozkazami cały czas przychodzą i są coraz bardziej okrutne. Giną kolejne osoby i nikt nie może czuć się bezpiecznie. Walkę z królem podejmuje Nobuaki Kanazawa, wspierany przez swoją dziewczynę, Chiemi Hondę i najlepszego przyjaciela, Naoyę Hashimoto oraz okresowo przez inne osoby. Stara się ocalić jak największą liczbę kolegów i koleżanek, choć przede wszystkim myśli o najbliższych. Pragnie odkryć tożsamość króla i zakończyć grę, przez większość czasu miota się jednak bezsilnie, a jego działania przynoszą wątpliwe rezultaty. Dopiero wskazówki i informacje znalezione przez Yousuke Uedę pozwalają pchnąć śledztwo do przodu.

Fabuła pięciotomowej mangi Gra w Króla autorstwa duetu Nobuaki Kanazawa – scenariusz i Hitori Renda – ilustracje, skupia się na grupie trzydziestu dwóch osób, przeciętnej klasie zwykłego japońskiego liceum, postawionej w sytuacji permanentnego zagrożenia życia i osaczenia przez nieznanego sprawcę. Pomysł nie należy wprawdzie ani do specjalnie świeżych, ani oryginalnych, ale wykonanie sprawia, że pozycja ta zasługuje na uwagę. Przede wszystkim dlatego, że atmosfera strachu i wszechogarniającego zagrożenia jest tworzona bardzo umiejętnie, zagęszcza się z tomu na tom. Poszczególne wydarzenia potęgują napięcie i prowadzą ku nieuchronnemu tragicznemu zakończeniu. Dobrze oddano również emocje i uczucia targające bohaterami oraz ich postawy: strach, niepewność, egoizm, napady histerii, ale także odwagę czy troskę o bliskie osoby. To, w jaki sposób zaistniała sytuacja na nich wpływa, dodatkowo buduje klimat. Natomiast zupełnie nie sprawdza się zabieg polegający na rysowaniu części ciała, które wybuchają i odpadają w przypominających rozwleczoną taśmę magnetofonową hektolitrach krwi. Miało to zapewne wywoływać przerażenie i wstrząs u czytelnika, wygląda jednak zbyt niewiarygodnie i groteskowo, a do tego niepotrzebnie prowokuje do zastanawiania się, jak takie coś jest w ogóle technicznie możliwe. Zakończenie niestety nie przynosi zadowalającego wyjaśnienia.

Tak skonstruowana historia może być trudna do zaakceptowania dla osób, które nie potrafią zawiesić niewiary i złożyć pewnych niedociągnięć tudzież nielogiczności na karb konwencji, nie zastanawiając się nad nimi za bardzo. Zamiast dać się porwać biegowi wydarzeń, będą analizować kwestię zaangażowania policji, a właściwie jego braku, w sytuacji, gdy w jednej zamkniętej społeczności masowo giną ludzie; rozgryzać, jakim cudem król jest tak wszystkowiedzący i wymierza te wszystkie kary, a Yousuke trafił na informacje na temat poprzedniej gry; lub zastanawiać się, czemu niektóre tragiczne wydarzenia zdają się w ogóle nie wpływać na bohaterów, którzy zachowują się, jakby w ogóle nie miały miejsca. Tak naprawdę niewiele to daje, a do tego do pewnych rzeczy czytelnik nie jest w stanie dojść samodzielnie na podstawie otrzymanych informacji, co między innymi sprawia, że zakończenie trudno uznać za satysfakcjonujące. Epilog ma pewien powiew oryginalności, ale budzi raczej rozczarowanie i stanowi nieprzyjemne zaskoczenie, a wyjaśnienie mechanizmów działania króla sprowadza się w zasadzie do „bo tak”.

Historia przedstawiona została z perspektywy Nobuakiego, który jest jej głównym bohaterem. To niczym niewyróżniający się licealista, marzący o zostaniu muzykiem i zmuszony stawić czoło strasznej rzeczywistości, w której się znalazł. Nie okazuje się na szczęście kryształowo czystym i uczciwym nadczłowiekiem, bez problemu rozwiązującym tajemnicę. Chce walczyć z królem, ale nie za wiele potrafi zdziałać, więc sporo użala się nad sobą i nad własną niemocą, zaś część jego poczynań budzi wątpliwości natury moralnej. Na pewno łatwo zjednuje sobie ludzi, jest oddanym przyjacielem i kocha swoją dziewczynę. Mamy też okazję poznać bliżej Naoyę i Chiemi, choć i tak nie za wiele da się powiedzieć na temat ich charakterów. Naoya jest zgrywusem, który nie ma o sobie najlepszego zdania, za to wiele jest w stanie poświęcić dla najlepszego przyjaciela i jego dziewczyny, Chiemi również cechuje ofiarność, a do tego niezachwiana wiara w Nobuakiego. Ciekawsze od nich są postacie drugiego, a nawet trzeciego planu: zimna, wyrachowana, prowadząca własną grę Ria Iwamura, słodka i odważna Nami Hirano, mądry i wytrwały Yousuke Ueda czy też doprowadzony do ostateczności Toshiyuki Abe, choć i tak ich rola sprowadza się do budowania atmosfery i posuwania fabuły do przodu, ponieważ bez nich Nobuaki cały czas stałby w miejscu. Zdecydowana większość bohaterów to jednak tylko imię, nazwisko, numer w dzienniku i kilka kwestii do wypowiedzenia oraz kolejny zgon do odhaczenia. Przy czym należy pochwalić mangę za zróżnicowane projekty postaci, każda ma indywidualne cechy wyglądu, różnią się od siebie nie tylko fryzurą, ale też rysami twarzy i sylwetką.

Kreskę uznaję za zaletę Gry w Króla, ale to dlatego, że od początku kojarzyła mi się z twórczością Takeshiego Obaty – rysownika dostępnych po polsku Death Note i Bakumana, którego styl bardzo mi się podoba. Widzę podobieństwo w projektach postaci, sposobie rysowania oczu, włosów i w mimice. Zdecydowanie nie jest to jednak pozycja, którą czyta się dla wrażeń wizualnych i estetycznych. Kadry często pozbawione są tła lub wypełnione kreskami czy też plamami. Jeśli pojawiają się elementy otoczenia, to nie przyciągają one wzroku, wskazują jedynie na miejsce wydarzeń. Wyjątek stanowi wyglądająca naprawdę upiornie wioska Yonaki. Przypuszczam, iż jest to celowy zabieg, który sprawia, że czytelnik w pełni koncentruje się na bohaterach i malujących się na ich twarzach emocjach. Mimika ukazująca skrajne przeżycia, rysowana w sposób odbiegający od stylu reszty mangi, miejscami jest wręcz karykaturalna. Wykrzywione twarze, łzy wyglądające jak deszcz spływający po szybie, tryskające fontanny krwi nie wszystkim przypadną do gustu i wyglądają po prostu brzydko. Ale też wydarzenia opisane w tej mandze są okrutne i brutalne, do czego zbyt słodka czy ugrzeczniona kreska po prostu by nie pasowała.

Gra w Króla ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa J.P. Fantastica. Dzięki tej oficynie kilka lat wcześniej na rynek trafiły dwie inne pozycje o podobnej tematyce, Doubt i Judge, przy czym ten pierwszy jest według mnie dużo słabszy od pozostałych. Obydwa tytuły, stworzone przez Yoshikiego Tonogaia, w dużym stopniu wykorzystują do kreowania napięcia gadżety, np. charakterystyczne maski, maskotki czy różnego rodzaju broń i narzędzia oraz miejsce akcji: zamknięte, tajemnicze pomieszczenia, do których dostęp uzyskuje się z czasem. Gra w Króla koncentruje się na postaciach i daje to o wiele lepszy efekt. Zakończenia są niezadowalające i naciągane we wszystkich przypadkach, choć Doubt oceniam pod tym względem jako najsłabszy. Rozwiązanie zaprezentowane w Judge miało wpływ na moje nastawienie do Gry w Króla, ponieważ podczas lektury cały czas obawiałam się, że zostanie w mniejszym lub większym stopniu skopiowane. Na szczęście autorzy poszli własną drogą i po raz kolejny udowodnili, że stworzenie dobrego, satysfakcjonującego zakończenia nawet najlepiej skonstruowanej historii jest trudne. W Judge i Doubt zbyt dużo spraw pozostaje niejasnych i mało prawdopodobnych, zwłaszcza kwestia, w jaki sposób sprawcom – osobom w młodym wieku, udało się to wszystko zorganizować bez zwracania na siebie uwagi, i z takimi głównie wrażeniami – pytaniami i wątpliwościami zostaje się po zamknięciu ostatniego tomu. W każdym razie jeśli komuś podobały się te dwie serie, Gra w Króla też powinna przypaść mu do gustu. Jeśli zaś nie wzbudziły twojego entuzjazmu lub ich nie czytałeś, a lubisz rozgrywki o przetrwanie, również masz szansę być usatysfakcjonowany lekturą. Co do reszty czytelników, wszystko zależy od umiejętności wczucia się w klimat oraz odporności na nieścisłości i słabe, niezbyt wynikające z fabuły zakończenia.

Dida, 11 września 2017

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Futabasha Publishers
Wydawca polski: J.P.Fantastica
Tłumacz: Michał Żmijewski
Rysunki: Hitori Renda
Scenariusz: Nobuaki Kanazawa

Wydania

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 J.P.Fantastica 2.2016
2 Tom 2 J.P.Fantastica 6.2016
3 Tom 3 J.P.Fantastica 9.2016
4 Tom 4 J.P.Fantastica 12.2016
5 Tom 5 J.P.Fantastica 3.2017