Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Prophecy

Tom 1
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2013
ISBN oryginału: 978-4-08879310-8
Liczba stron: 224
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Zamaskowany człowiek umieszcza w internecie nagrania, w których zawczasu ogłasza swoje przestępstwa, określane przez niego samego jako akty sprawiedliwości. Za cel obiera instytucje lub ludzi, którzy zdołali umknąć przed karzącą ręką sprawiedliwości, nie wykazali skruchy, bądź otrzymali w jego mniemaniu zbyt łagodną karę. Sprawa początkowo wyglądająca na niezorganizowany i chwilowy wybryk szybko przeradza się w poważny problem, gdy okazuje się, że „żartowniś” swoje coraz zuchwalsze groźby bez wahania wprowadza w życie.

Prophecy to druga, po Duds Hunt manga Tetsuyi Tsutsuiego wydana w Polsce, tym razem przez Studio JG. Poprzedni, jednotomowy komiks zebrał przychylne recenzje za sprawą dobrze poprowadzonej akcji, będącej na czasie tematyki i umiejętnego wykorzystania w fabule najnowszych zdobyczy technologicznych. Prophecy utrzymane jest w podobnym stylu, ale z nowoczesnych środków komunikacji czyni coś więcej niż tylko narzędzie służące opowiedzeniu historii. Autor położył nacisk na świeże i dopiero formujące się zjawiska społeczne w internecie, starając się pokazać je jak najdokładniej i w miarę bezstronnie, zarówno jako przejaw walki o wolność, jak i potencjalne źródło nowego rodzaju przestępstw.

Akcja początkowo przedstawiona jest z punktu widzenia funkcjonariuszy Departamentu do Walki z Przestępczością Cybernetyczną, któremu przewodzi charyzmatyczna, ale bezwzględnie trzymająca się litery prawa młoda pani komisarz. Śledztwo w sprawie tak zwanego „Gazeciarza”, którego pseudonim zainspirowany został maską wykonaną ze stron krajowego dziennika, jest nie lada wyzwaniem, gdyż przeciwnik cały czas wyprzedza policję i bezbłędnie przewiduje jej posunięcia. Przedstawienie kulisów sprawy stanowi pretekst do wprowadzenia mniej obeznanego z komputerową nomenklaturą czytelnika w gąszcz pojęć, z jakimi być może zetknął się po raz pierwszy. Można się co prawda przyczepić do dokładności części definicji, ale są one zrozumiałe i wystarczająco obszerne.

Druga część pierwszego tomu pozwala zapoznać się z tożsamością mściwego internauty i ukazuje wypadki, jakie pchnęły go do prowadzenia krucjaty przeciw niesprawiedliwości. Jak na razie, mimo eskalacji przemocy stosowanej przez Gazeciarza, wydarzenia przedstawione zostały w taki sposób, że większą sympatię odczuwa się właśnie dla niego. Nieugięta szefowa departamentu policji jest równie subtelna w działaniu, co sędzia Dredd, choć wielu jej argumentom nie sposób odmówić racji. Kwestia, w jaki sposób autor skonfrontuje ze sobą oba punkty widzenia, zapowiada się co najmniej interesująco.

Ze względu na tematykę komiks obfituje w nawiązania do współczesnej popkultury, w tym nazwy marek i znaki handlowe. Co ciekawe, część z nich pozostawiono w zgodzie z faktycznym stanem rzeczy, a część pozmieniano dodając litery lub przekręcając je. Niesie to ze sobą dość zabawne konsekwencje, bo choć nietrudno się domyślić powodów takiego stanu rzeczy (niektóre firmy bywają przewrażliwione na punkcie ochrony znaków towarowych), to pokazuje, że Tetsuya Tsutsui nie jest wolny od problemów, które porusza w swojej własnej mandze.

Z satysfakcją stwierdzam, że polskie wydanie Prophecy stoi na zadowalającym poziomie za sprawą wytrzymałego papieru, czytelnej, choć drobnej czcionki, dokładnej numeracji stron i gustownej obwoluty inspirowanej słynnym plakatem rekrutacyjnym z czasów pierwszej wojny światowej. Znalazło się nawet miejsce na jedną kolorową stronę oraz spis treści na papierze kredowym, chociaż ze względu na posępne, brunatne barwy, jest to zupełnie zbędny dodatek. Nieco większy niż zwykle format, podobny do tego z Alicji w Krainie Serc, czyni kadry bardziej czytelnymi i pozwala na zastosowanie odpowiednio szerokich marginesów, dzięki którym tekst nie tonie w łączeniu stron ani nie jest ucięty na brzegach.

Tłumaczenie jest naturalne i pozbawione poważniejszych błędów, może poza kilkoma stylistycznie wątpliwymi konstrukcjami jak Internauci (…) zdobyli numer telefonu oraz kontakt z firmą („zdobywanie kontaktu” nie brzmi najlepiej) oraz straszącą z tylnej części obwoluty i okładki literówką w nazwisku autora, która zdecydowanie nie powinna się wydawnictwu przytrafić. Nie poprawiono także błędu, najpewniej poczynionego przez samego autora, kiedy to Gazeciarz ogłaszając cel w swoim pierwszym filmiku używa sformułowania Moim następnym celem jest…, chociaż to jego oficjalny przestępczy „debiut”. Najważniejsze, że duch tłumaczenia pozostaje w zgodzie z tematyką komiksu, a wszelkie przypadki użycia slangu lub młodzieżowej terminologii są stuprocentowo uzasadnione. Dziwne wrażenia sprawiają za to polskie onomatopeje wydrukowane obok japońskich. Nałożenie dodatkowego tekstu jest bez wątpienia łatwiejsze niż wymazanie starego i uzupełnienie braków, jednak odrobina więcej zachodu z pewnością poprawiłaby estetykę kadrów. Przyznam też, że słowa kaszl kaszl umieszczone w dymku wraz z wypowiedzią to niezbyt trafnie dobrane dźwiękonaśladownictwo, wprowadzające niezamierzony humor.

Na zakończenie wspomnę jeszcze o nietypowej wariacji na temat znaczków 16+/18+, jaką Studio JG zdecydowało się umieścić z tyłu obwoluty. Prophecy określone zostało tam jako Komiks dla dojrzałego czytelnika!, co przywodzi na myśl czarny trójkąt z białym napisem Komiks dla dorosłych!, jaki stosowało wydawnictwo Hanami. Ponieważ nigdzie nie jest sprecyzowane, co należy przez „dojrzałego czytelnika” rozumieć, podejrzewam raczej dodatkowy chwyt reklamowy mający zachęcić niezdecydowanych do lektury.

Tassadar, 15 sierpnia 2013
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 7.2013
2 Tom 2 Studio JG 9.2013
3 Tom 3 Studio JG 2.2014