Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Nasz Cud

Tom 3
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80960-14-5
Liczba stron: 194
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Dzięki przebiegłej pułapce Harusumiemu udaje się dowiedzieć, kim tak naprawdę była w poprzednim życiu Hiroki i pozyskać kolejnego sprzymierzeńca. Tymczasem w sali lekcyjnej grupa uczniów debatuje, a właściwie kłóci się, nad dopiero co odzyskanymi wspomnieniami z poprzedniego życia. Już konflikt znów unosi się w powietrzu, lecz nagłe pojawienie się wkurzonego nauczyciela, który każe im w podskokach zasuwać na szkolny apel powoduje, że zostają sprowadzeni na ziemię. To jednak za mało, by młodzi na dobre ochłonęli i przeszli nad świeżo odzyskanymi, zapewne raczej traumatycznymi wspomnieniami, do porządku dziennego. W efekcie konflikty co i rusz wybuchają na nowo i co gorsza, z łatwością mogłyby wpłynąć nie tylko na szkolne życie. Ostatecznie, aby jakoś załagodzić sytuację, udaje się zgromadzić większość reinkarnowanych osób w sali audiowizualnej, co znacząco ułatwia wyjaśnienie sobie wielu spraw, choć również stanowi świetną okazję do wyciągania spraw z przeszłości na światło dzienne.

Jak widać, w trzecim tomie historia nie zwalnia tempa. Czytelnik poznaje mnóstwo nowych informacji, które czasem są podane jak na tacy, a czasem zostają w umiejętny sposób przemycane. Pomimo szaleńczego tempa jest też kilka spokojniejszych momentów, jak międzyklasowe rozgrywki sportowe czy też pogaduchy o przedstawicielach płci przeciwnej z tej samej klasy. Są również wplecione tu i ówdzie wspomnienia z poprzedniego życia, rzucające nowe światło na relacje między różnymi bohaterami. W obrębie klasy tworzy się też kilka grupek, co daje szansę na lepsze ogarnięcie, kto jest właściwie kim – mamy więc byłych Zerestrian, Moswicczyków, kapłanów oraz osoby nieuwikłane w ten cały ambaras. No i oczywiście rodzynki, jak Zeze, który utrzymuje, że wciąż nie pamięta, kim jest, więc trudno go dopasować do którejkolwiek z grup.

Kolorystyka okładki charakteryzuje się zestawieniem brązów i odcieni niebieskiego, a znajdują się na niej Haruko oraz Harusumi. Grafika sprawia wrażenie trochę niedopracowanej, gdyż ręka dziewczyny jest wykrzywiona pod nienaturalnym kątem, co jest tym dziwniejsze, że rysowniczka nie miała do tej pory z anatomią większych problemów. Wydanie polskie utrzymuje cały czas podobny poziom – to znaczy jest generalnie w porządku, aczkolwiek mogłoby być lepiej. W porównaniu do poprzedniego tomu rozplanowanie tekstów uległo poprawie, choć nadal zdarza się jakiś niewyśrodkowany dialog. Pod okładką znajduje się zwyczajowo dodatek odautorski, a na początku tomiku kilka kolorowych stron. Tuż za nimi jest czarno­‑biała strona z przedstawicielami kapłanów, na której rzuca się w oczy pewna rzecz – w lewym górnym rogu pozostało czarne pole, które kompletnie zignorowano w polskiej wersji i przetłumaczony tekst wrzucono byle jak. Na stronie z informacjami o bohaterach czcionka mogłaby być większa, gdyż trudno odczytać tak drobne literki w morzu szarości. Onomatopeje oraz napisy, na przykład na tablicy szkolnej, są przetłumaczone i dobrze dopasowane, co mnie niezmiernie cieszy. Samo tłumaczenie jest dobre, choć nie bez wpadek. Przede wszystkim wreszcie dostrzeżono i usunięto chochliki z ostatniej strony. Ujednolicono w tym tomie też nazewnictwo klas i postanowiono trzymać się „grupa pierwsza” czy w przypadku naszej klasy, „grupa czwarta”. Największą wpadką jest kwestia Teshimano na bodajże 173 stronie (oczywiście numeracja stron, jak zwykle, jest jedynie okazjonalna): Jesteś świadom, że ta gadanina z Teshimano może obrócić się przeciwko tobie?, co tak naprawdę jest słowami jednego z uczniów, który pyta Teshimano, czy jest świadomy, że takie przekazywanie informacji (bo przecież teoretycznie stoi po przeciwnej stronie barykady) może obrócić się przeciwko niemu, na co tenże odpowiada, że właściwie nie stoi po żadnej stronie, więc mu to nie przeszkadza.

Pomimo kilku niedociągnięć tomik czyta się dobrze. Prezentowana historia po początkowym chaosie zaczyna powoli nabierać kształtów. Wielowątkowość powoduje też, że każdy może znaleźć coś dla siebie – wątek, który szczególnie go zainteresuje.

Nanami, 12 listopada 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 5.2016
2 Tom 2 Waneko 7.2016
3 Tom 3 Waneko 9.2016
4 Tom 4 Waneko 11.2016
5 Tom 5 Waneko 1.2017
6 Tom 6 Waneko 3.2017
7 Tom 7 Waneko 5.2017
8 Tom 8 Waneko 7.2017

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
9 Tom 9 Waneko 9.2017
10 Tom 10 Waneko 11.2017