Heat
Recenzja
Po raz kolejny z okładki wita nas Karasawa z nieodłącznym papierosem w ustach i leciutkim uśmiechem w oczach. Oj, Ryoichi Ikegami to naprawdę genialny rysownik, skoro potrafi ująć tak subtelne emocje w rysunku. A tom po raz kolejny jest wypełniony fabułą i kadrami na najwyższym poziomie – czasem więcej mówi rysunek pozbawiony napisów niż najlepszy komentarz.
Tym razem fabuła może nie tyle zwalnia, ile zaczyna się rozwijać. W poprzednich tomach mieliśmy zawiązanie wątków, przedstawienie sytuacji i specyfiki otaczającego bohaterów świata. Teraz śledzimy poczynania kolejnych postaci, które są rozwinięciem zdarzeń pokazanych poprzednio. Przez to nie mamy już takiego zagęszczenia motywów, a kolejne wątki, choć dalej dynamiczne, są jednak bardziej rozbudowane.
Pierwsza część, zajmująca prawie jedną trzecią tomu, rozwija wątek Itamiego i jego układu z Ishikurą. Teraz Itami jest w niebezpieczeństwie, a Karasawa jedzie do Osaki, jakby to była najzwyklejsza wycieczka, a nie spotkanie z jednym z najgroźniejszych gangsterów w Sanno‑Kai. Coś, co dla każdej innej osoby wydawałoby się niewykonalne, on robi, nie tracąc przy tym ani rezonu, ani humoru. Jakby nigdy nic zadziera jeszcze bardziej z Ishikurą dla osoby, którą lubi.
Reszta tomu nie ma już tak wyraźnego podziału na poszczególne wątki, które rozwijają się w ramach jednej linii fabularnej. Fujimaki ląduje wraz ze swoją świtą w Shinjuku z zamiarem rozprawienia się z Karasawą, natomiast Murasame podejmuje w końcu decyzję, która zatrzęsie posadami Sanno‑Kai. W tym wszystkim wydaje się, że to Ishikura znajduje się w najgorszej sytuacji, gdyż nie wszystkie pionki, które rozstawił na szachownicy, grają tak, jak by sobie życzył. A przecież komisarz Shinjuku‑Wschód też chce wziąć udział w tej zabawie.
Do tej pory szczędzono nam informacji o przeszłości głównego bohatera. Tym razem jednak w fabułę zostały wplecione okruchy z jego życia, które przybliżają trochę tę wciąż dość tajemniczą postać. Co ciekawe, udaje się nie zepsuć całości przez powstałe nielogiczności, co czasem się zdarza przy nieumiejętnym prowadzeniu scenariusza. Jednak widać, że duet Buronson&Ryoichi Ikegami rozumie się bardzo dobrze, bo historia jest spójna i nie czuć sztuczności, jak było np. w Japan, gdzie za scenariusz również odpowiadał Buronson, a rysownikiem był Kentarou Miura.
Tomiki
Tom | Tytuł | Wydawca | Rok |
---|---|---|---|
1 | Tom 1 | J.P.Fantastica | 7.2005 |
2 | Tom 2 | J.P.Fantastica | 9.2005 |
3 | Tom 3 | J.P.Fantastica | 11.2005 |
4 | Tom 4 | J.P.Fantastica | 1.2006 |
5 | Tom 5 | J.P.Fantastica | 11.2006 |
6 | Tom 6 | J.P.Fantastica | 6.2007 |
7 | Tom 7 | J.P.Fantastica | 10.2009 |
8 | Tom 8 | J.P.Fantastica | 1.2010 |
9 | Tom 9 | J.P.Fantastica | 2.2010 |
10 | Tom 10 | J.P.Fantastica | 4.2010 |
11 | Tom 11 | J.P.Fantastica | 1.6.2010 |
12 | Tom 12 | J.P.Fantastica | 26.8.2010 |
13 | Tom 13 | J.P.Fantastica | 10.2010 |
14 | Tom 14 | J.P.Fantastica | 2.2011 |
15 | Tom 15 | J.P.Fantastica | 5.2011 |
16 | Tom 16 | J.P.Fantastica | 8.2011 |
17 | Tom 17 | J.P.Fantastica | 9.2011 |