Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Jak zostałam Bóstwem!?

Tom 6
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-80011-25-0
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Ceremonia, która odbyła się w Świątyni Mikage w wakacje, udała się całkiem dobrze. Mordercze treningi Nanami opłaciły się i rytualny taniec kagury nie zakończył się wcale klęską, jak przewidywali Tomoe i sama dziewczyna. Jednakże tak duży wysiłek w krótkim czasie pociąga pewne konsekwencje – Nanami wraca do szkoły zupełnie wykończona, obolała i pozbawiona energii. A tam czekają na nią tylko kolejne atrakcje – pamiętacie tego podejrzanego typa, który obserwował bohaterkę w poprzednich rozdziałach, a nawet posunął się do nawiedzania jej w snach? Otóż tym razem zupełnie jawnie odwiedza on świątynię i przedstawia się jako bóstwo wiatru imieniem Otohiko. Okazuje się, że przybywa do Nanami z pewną propozycją – w Izumo corocznie odbywa się wielkie spotkanie najważniejszych bóstw w kraju. Niegdyś uczestniczył w nich także Mikage i padł pomysł, żeby Momozono, jako jego następczyni, także została zaproszona. Niestety, wielu uważa ją za bóstwo zbyt poślednie na taki zaszczyt. W związku z tym ma ona zostać poddana próbie, w której będzie rywalizować z pewną dziewczyną z Kioto, uznawaną za „ludzką boginię”. Ta z dziewcząt, która wygra, pojedzie do Izumo. Kto powiedział, że Nanami ma ochotę w tym wszystkim uczestniczyć? Kłopot z bóstwami polega niestety na tym, że zazwyczaj nie pytają ludzi o zdanie, a na dodatek często potrafią w odpowiedniej chwili wyciągnąć przekonujące argumenty…

W tym tomiku rozpoczyna się wątek znany być może niektórym czytelnikom z drugiej serii animowanej adaptacji Jak zostałam bóstwem!?. Jak się okazuje, twórcy anime poważnie okroili i zmienili ten wątek, zupełnie eliminując z niego postać rywalki. W efekcie wątek próby, który tutaj ciągnie się przez cały tomik, w serialu zajął ledwie jeden odcinek. Nie powiedziałabym jednak, że jest to zmiana na lepsze czy gorsze – w mandze, chociaż jest on trochę przegadany, wyszedł ciekawie, natomiast w przypadku anime najprawdopodobniej chciano zyskać więcej miejsca na późniejsze wydarzenia. Tak czy inaczej, po raz pierwszy zauważyłam tak duże rozbieżności pomiędzy mangą a jej adaptacją. Wprowadzenie nowej bohaterki, która znajduje się w sytuacji bardzo podobnej do Nanami, było z pewnością ciekawym posunięciem. Obie dziewczyny są istotami ludzkimi, od których wymaga się boskiej postawy i umiejętności, a jedyna różnica polega na tym, że Kayako była do tej roli przygotowywana od dziecka, zaś Nanami musiała się w nią wcielić niespodziewanie. Dziewczęta mają zupełnie odmienne podejście do tego, co i jak powinny robić, a przy tym mają oczywiście kontrastowe osobowości – Kayako jest raczej z tych, co do celu dążą choćby po trupach. Zestawienie tych dwóch bohaterek daje ciekawy efekt. Bardzo mi się także spodobało podejście Nanami do całej sytuacji i jej zachowanie względem rywalki. Tomik czytało się bardzo przyjemnie i jak zawsze niecierpliwie czekam na kolejny.

Jakość wydania utrzymuje dobry poziom od początku wydawania serii. Obwoluta jest matowa i zaopatrzona w skrzydełka, a lakierowaniem wyróżniono tytuł, nazwisko autorki oraz oczywiście Nanami w kimonie, która zdobi okładkę tej części. Daje to bardzo ładny, estetyczny efekt. Po otwarciu tomiku widzimy stronę tytułową, przedstawienie postaci – niezmiennie ujętych w urocze wachlarzyki – a następnie spis treści i sześć rozdziałów mangi, od 31. do 36. Tomik jest pozbawiony dodatków, po ostatniej stronie ostatniego rozdziału znajdują się tylko podziękowania od autorki i stopka redakcyjna; żadnych rozdziałów bonusowych, zapowiedzi ani reklam. Na niektórych stronach znajdują się oczywiście typowe dla shoujo ramki z uwagami autorki na temat tworzenia mangi, a konkretnie nadawania imion bohaterom. Jakości papieru użytego w tym tomie nie mam nic do zarzucenia, podobnie rzecz się ma z drukiem – chociaż są strony, na których wydaje się on nieco blady i zgaszony, sądzę, że taki efekt bierze się głównie z delikatności kreski autorki. Podobnie jak poprzednio, wszystkie strony tomiku są czarno­‑białe. Tłumaczeniu nie mam właściwie nic do zarzucenia – bohaterowie posługują się językiem odpowiednim do ich wieku, statusu czy charakteru. Żadnych wpadek takich jak literówki również nie wypatrzyłam.

Yumi, 16 lipca 2016
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 4.2015
2 Tom 2 Studio JG 7.2015
3 Tom 3 Studio JG 10.2015
4 Tom 4 Studio JG 12.2015
5 Tom 5 Studio JG 3.2016
6 Tom 6 Studio JG 5.2016
7 Tom 7 Studio JG 8.2016
8 Tom 8 Studio JG 11.2016
9 Tom 9 Studio JG 1.2017
10 Tom 10 Studio JG 4.2017
11 Tom 11 Studio JG 7.2017
12 Tom 12 Studio JG 10.2017
13 Tom 13 Studio JG 12.2017
14 Tom 14 Studio JG 7.2018
15 Tom 15 Studio JG 9.2018

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
16 Tom 16 Studio JG 11.2018