Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tsuru Japan Festival 2017

Servamp

Tom 2
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-80010-80-2
Liczba stron: 180
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Drugi tom Servampa stoi pod znakiem ogólnej wątpliwości. Wszyscy wokół Mahiru Shiroty zaczynają się zastanawiać, czy chłopak poradzi sobie na polu walki z poplecznikami Tsubakiego. Problem pojawia się, gdy główny bohater odkrywa, że konflikt między ludźmi a wampirami pociąga za sobą ofiary po obu stronach. Zderzenie z rzeczywistością rujnuje pacyfistyczne nastawienie do świata Mahiru. Jakby tego było mało, jego najlepszy przyjaciel okazuje się wampirem, na domiar złego zasilającym szeregi wroga. Rozwiązaniem wydaje się propozycja złożona przez tajemniczego, do czasu, sprzedawcę antyków. Proponuje on, że nauczy Shirotę, jak zerwać pakt z servampem, a w zamian chciałby wziąć Kuro.

Brzmi to, jakby dużo się działo i rzeczywiście tak jest. Akcja posuwa się do przodu i nie można zarzucić temu tomikowi nudnych momentów zastoju, za to można zarzucić pewne niespójności. Najlepszy przyjaciel Mahiru? A kto to był? Też bym sobie zadawała to pytanie, gdyby co chwila nie padało to określenie w stosunku do Sakuyi Watanukiego. Aaaaa, już pamiętam! To ten chłopak od bransoletki/frotki/tegoczegośnaręke! No właśnie. W pierwszym tomie ich relacja została nakreślona na tyle płytko, że kompletnie mi nie zapadła w pamięć. Ale okazuje się, że być może to słuszne odczucie, bo wszystkie wspomnienia związane z przyjaźnią z Watanukim zostały Mahiru sztucznie wszczepione. Jeśli cała ta operacja została przeprowadzona świadomie, to chapeau bas, jeśli wyszło tak przypadkiem, to całkiem zgrabny przypadek.

Sama postać Sakuyi okazuje się interesująca. Wychowywał się w patologicznej rodzinie, jego siostra popełniła samobójstwo, by z pieniędzy z odszkodowania zapewnić mu byt. Po kilku latach Sakuya targnął się na własne życie, a po samobójczej próbie przygarnął go Tsubaki i zamienił w wampira. Watanuki, wyczulony na punkcie kłamstw, jest wściekły na Shirotę, że ten nie powiedział mu o servampie. Popycha go to do zaatakowania Mahiru mimo wiążącej ich przyjaźni, ostatecznie jednak wybacza głównemu bohaterowi. Tu tworzy się ciekawy impas, bo oto w szeregach antagonisty pojawia się osoba, która jest związana z Tsubakim czymś w rodzaju syndromu sztokholmskiego, a jednocześnie odczuwa sympatię do kogoś z przeciwnej strony barykady. Budzi to podejrzenia wśród innych kompanów wampira melancholii i daje całkiem ciekawe pole do popisu fabularnego w dalszych tomach.

Kolejnym interesującym elementem drugiego tomu jest rozwinięcie postaci Kuro, czy też raczej jego mroczności. Oto okazuje się, że nie dość, że leniuch jest najpotężniejszym z wampirów, to jeszcze przewodzi wampirzej stronie w negocjacjach z pewną potężną organizacją (niestety nie jest nam dane poznać szczegółów). Wampir jest coraz mniej chętny do walki, zwłaszcza po starciu z początku tomu, w której Mahiru traci nad nim kontrole. Coś ewidentnie powstrzymuje go przed piciem krwi Shiroty i stawaniem do walki. Co? Jeszcze nie wiemy, ale ciekawość jest skutecznie podsycana.

Pojawia się kilkoro nowych servampów, jak zwykle dosyć charakterystycznie wyglądających. Szczególnie przypadł mi do gustu wampir zazdrości, doubt doubt. Ma bardzo interesującą powierzchowność, w dodatku bronią palną i wiszącą u biodra amunicją wprowadza posmak Dzikiego Zachodu i, po raz kolejny już w tej mandze, łamie stereotyp, jakoby domeną wampirów była tylko broń biała. Co do broni, oklaski należą się też za pomysł, by bronią głównego bohatera była… miotła. Miły dodatek do czarnego kota, oryginalny i dosyć kreatywny.

Jeśli chodzi o niespójności wcześniej wspomniane, to naprawdę trudno jest się połapać, jak to z tymi wampirami jest. Są servampy i normalne wampiry? Ugryzienie wampira zamienia w wampira, a ugryzienie servampa zabija? Ale kogo zabija, skoro mogą gryźć swoich kontrahentów? Czy wampir może mieć servampa? Niby ta niewiedza nie przeszkadza w rozumieniu akcji, ale co dociekliwszemu umysłowi może pozostawić lekki niedosyt. Mam szczerą nadzieję, że to wszystko się jakoś wyjaśni. Jeśli nie, to będę niepocieszona. Trochę.

Absolutnie fenomenalny jak dla mnie jest dodatek pod koniec tomu, pokazujący zwykły dzień wampirzych wojowników z perspektywy Kuro. Prezentuje on nastawienie wampira, które okazuje się nie tyle obojętne, co wręcz negatywne do całego tego zamieszania z kontraktem z Mahiru i walką z Tsubakim. Choć to tylko kilka stron, to ładnie pokazany został proces akceptacji sytuacji i przekonywania się do Shiroty. Dobrze jest spojrzeć na to wszystko okiem postaci, która nie jest tak zaangażowana, pewnie ze słusznych pobudek poza lenistwem, w cały ten konflikt. Za to niespecjalnie przekonały mnie dwa krótkie paski na tylnej okładce komiksu. Z założenia miały być chyba śmieszne, ale jakoś niezbyt się to udało. Jakbyście tam przez przypadek nie zajrzeli, to dużo nie stracicie.

Podsumowując – jest ciekawie. Przeszkadza mi tylko niestabilny charakter tej mangi. Niby już się robi poważnie, po czym pojawia się krótki gag tudzież kolejny pokaz „młodzieżowego” slangu w wykonaniu nastoletnich bohaterów. No dobrze, nastawmy się na to, że Mahiru i Misono mają po piętnaście lat i być może w takich odbiorców celuje tytuł, gdy nagle jak grom z jasnego nieba spada na nas ponura historia Sakuyi czy deklaracja Kuro, że idzie zapalić. Niby to do przełknięcia, ale jednak jakoś się to kupy nie trzyma.

Mimo wszystko naprawdę robi się ciekawie. Czegokolwiek bym palcami nie wytykała w Servampie, to trzeba przyznać, że mnie wciągnął. Pozostaje mi liczyć na to, że w kolejnych tomach będzie już coraz mniej rzeczy, których będę mogła się czepiać.

Koranona, 14 września 2015
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 6.2015
2 Tom 2 Studio JG 8.2015
3 Tom 3 Studio JG 11.2015
4 Tom 4 Studio JG 2.2016
5 Tom 5 Studio JG 5.2016
6 Tom 6 Studio JG 8.2016
7 Tom 7 Studio JG 2.2017
8 Tom 8 Studio JG 5.2017
9 Tom 9 Studio JG 8.2017