Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Noragami

Tom 10
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-31-8
Liczba stron: 196
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Kiedy siły Niebios się wycofały, Bishamonten na prośbę Ebisu, popartą przez Kofuku, wyrusza na ratunek wciąż tkwiącemu w podziemnym świecie Yato. Konfrontacja z Izanami okazuje się jednak trudna nawet dla potężnej bogini wojny. Pewnie źle by się to skończyło dla obojga, gdyby nie niespodziewana pomoc tajemniczej postaci, która zdradza oczekującym na nich przyjaciołom, iż można sprowadzić uwięzionego w Krainie Ciemności na powierzchnię, o ile uczyni to istota z Bliskiego Brzegu, posługując się prawdziwym imieniem wezwanego. Hiyori nie czeka, ale jakież jest zaskoczenia wszystkich, kiedy na jej wezwanie pojawia się Veena, lecz nie Yato. Czyżby to nie było jego prawdziwe imię? Na szczęście Hiyori jest bystrą i dobrze wykształconą dziewczyną, co pozwala jej skojarzyć pewne znaczące fakty i ostatecznie wyrwać Yato ze szponów Izanami.

Druga część tomiku poświęcona jest zakończeniu wątku Ebisu – jako popularny i kochany bóg oczywiście odrodził się natychmiast w postaci kilkuletniego, uroczo naiwnego i niezdarnego dziecka. Zarówno Yato, jak i pozostałym bogom szczęścia nie jest łatwo pogodzić się z okolicznościami tej reinkarnacji, jednak ważniejsza wydaje się sprawa zaklinacza demonów, gdyż bogowie szybko orientują się, że Ebisu został jego kozłem ofiarnym. Poza tym dla dochodzącego do siebie Yato jest to moment zwrotny – zarówno spotkanie z bogiem szczęścia, jak i z własnym ojcem, który znów go wykorzystał, prowadzą go do decyzji o zerwaniu więzów przeszłości i znalezieniu nowego sposobu na życie. Pomaga mu w tym Yukine, tylko pozornie pozostawiony w tle wydarzeń.

Wśród tych wszystkich dramatycznych wydarzeń nie brak też (w drugiej połowie tomu) przebłysków charakterystycznego humoru, który nie pozwala atmosferze stać się zbyt ciężką, a do tego jak zawsze znakomity jest sposób prowadzenia postaci, które nawet na drugim planie pozostają spójne i wciąż się rozwijają. Wizualnie też nie ma się do czego przyczepić ani do pracy obu rysowniczek, ani do drukarni – środek aż kipi od ruchu i szczegółów. No, pewne wątpliwości budzi kolor oczu bohaterów na okładce – nie wiem, czy to efekt zamierzony w oryginale, czy przypadek. Za to dużej urody jest kolorowa ilustracja wewnątrz, przedstawiająca już niebieskookiego Yato i uzbrojoną Bishę.

Tłumaczenie dotrzymuje kroku jakości fabuły, zazgrzytało mi chyba tylko jedno miejsce, za to dość mocno – pytanie Ebisu „Czy moje oręże mnie lubili?”. Mniej „sory”, czyli angielskie sorry w polskiej wymowie, chociaż jednak napisałabym to poprawnie. Z trudną zagadką związaną z prawdziwym imieniem Yato i opartą na rozmaitym czytaniu japońskich znaków poradzono sobie za pomocą umieszczonego we właściwym miejscu przypisu – inaczej się tego zresztą nie dało zrobić. Końcowych bazgrołów jest więcej niż zwykle i nie sposób się przy nich przynajmniej nie uśmiechnąć. Polecam i czekam na tom 11!

ursa, 14 września 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2015
2 Tom 2 Studio JG 12.2015
3 Tom 3 Studio JG 3.2016
4 Tom 4 Studio JG 5.2016
5 Tom 5 Studio JG 7.2016
6 Tom 6 Studio JG 10.2016
7 Tom 7 Studio JG 1.2017
8 Tom 8 Studio JG 3.2017
9 Tom 9 Studio JG 5.2017
10 Tom 10 Studio JG 8.2017
11 Tom 11 Studio JG 11.2017