Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Tokki - sklep internetowy

Pocałuj jego, kolego!

Tom 6
Wydawca: Kotori (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-65722-61-4
Liczba stron: 156
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Na sam koniec poprzedniego tomu Mutsumi rzucił bombę rozwalającą system – przy wszystkich wyznał Kae, że ją kocha. Oczywiście pozostała część bandy spanikowała i zarzuciła biedaka pretensjami. W odpowiedzi na to chłopak wysunął superlogiczną propozycję, żeby wszyscy powiedzieli Kae, co do niej czują (na co ryknęłam śmiechem, bo to najoczywistsze rozwiązanie, łamiące wszystkie schematy reverse haremu, które idealnie pokazuje, jakim typem człowieka jest Mutsumi oraz że moje serduszko bardzo dobrze wybrało najbardziej uroczego i najnormalniejszego faceta w mandze). Skutek tego jest taki, że dalsza połowa tomu to jawna parodia gier dla dziewcząt, jako że Kae z każdym wielbicielem/wielbicielką idzie na randkę, ale tym razem tylko we dwoje. Jakby nie było dość rozmachu, w drugiej połowie tomu wybucha wojna fujoshi. Odwrotne przekonanie co do tego, który z panów jest uke, a który seme, może zniszczyć nawet największą przyjaźń.

Ubawiłam się setnie, czytając tom szósty. Te wszystkie randki były tak bardzo oczywiste i wypełnione schematami. A wykorzystanie motywu „wojny odwrotnych pairingów” to świetny pomysł – pokazuje, że coś, co dla fujoshi jest sprawą życia i śmierci, dla większości ludzi z zewnątrz tak naprawdę nie jest żadnym problemem, a powstały dzięki temu kontrast sprawia, że cała sytuacja staje się naprawdę absurdalna. Przy tym wszystkim mamy też okazję nieco przyjrzeć się przeszłości Shimy oraz początkom jej uczucia do Kae. Czuję się winna, bo ostatnim razem za surowo ją oceniłam – to, co brałam za gierki i powierzchowność, wcale nimi nie było. Co więcej, dla Shimy, podobnie jak dla Mutsumiego, naprawdę nie ma znaczenia to, jak Kae wygląda, bo zawsze była dla niej piękna.

Cóż, w tym tomie wszyscy wyznali Kae swoje uczucia, a Junko w posłowiu obiecuje, że do końca jeszcze daleko (faktycznie, historia zakończyła się na czternastym tomie). Trochę się tego boję, bo to więcej niż drugie tyle tego, co już mamy, i mam obawy, czy aby w którymś momencie ta zabawna, parodystyczna opowieść nie stanie się po prostu głupia i naciągana…

O jakości wydania właściwie nie mam nic nowego do powiedzenia – jak zwykle jest bardzo dobre, zarówno pod względem jakości druku, papieru czy edycji graficznej, jak i przekładu. Tłumaczce ładnie udało się wybrnąć z rzucanych przez Igarashiego od czasu do czasu kwaśnych uwag dotyczących tego, że w oryginale Shima zwraca się do niego bez tytułu grzecznościowego -senpai. Co prawda nie do końca jestem przekonana do polskiej onomatopei opisującej to charakterystyczne kląśnięcie językiem, kiedy ktoś jest zirytowany albo wyraża dezaprobatę – według internetowego słownika języka polskiego faktycznie jest to cmoknięcie, słowo to jednak ma w języku polskim dwa znaczenia i dlatego w pierwszej chwili mocno się zdziwiłam i nie zrozumiałam, dlaczego Shima przesyła swojemu rywalowi buziaczki podczas rozmowy telefonicznej. Albo po prostu za bardzo przyzwyczaiłam się do angielskiego tsk i japońskiego チッ.

Easnadh, 14 kwietnia 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Kotori 12.2016
2 Tom 2 Kotori 2.2017
3 Tom 3 Kotori 6.2017
4 Tom 4 Kotori 10.2017
5 Tom 5 Kotori 1.2018
6 Tom 6 Kotori 3.2018