Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Seven Deadly Sins

Tom 1
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-80014-19-0
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Wspaniała przygoda może zacząć się w najmniej oczekiwanych okolicznościach i miejscu, ale są też miejsca, które mają w sobie coś magicznego, zapraszającego do świata pełnego niesamowitości. Pojawiająca się nagle na samotnym wzgórzu oberża „Pod Świńską Czapą”, przypominająca niedbale postawioną chatkę czarownicy z dziecięcej bajki, jest takim właśnie punktem. Tutejszy karczmarz podaje podłą strawę, ale za to wyśmienite piwo, dzięki czemu nie może narzekać na brak gości. Resztki posiłków sprząta wiecznie głodne gadające prosię, a na tablicy powieszonej na jednej ze ścian widnieją zakazane mordy poszukiwanych buntowników i kryminalistów, tytułowych Siedmiu Grzechów Głównych, którzy lata temu usiłowali obalić panującego miłościwie monarchę. Gospoda nigdy nie stoi zbyt długo w jednym miejscu – znanym tylko wtajemniczonym sposobem pojawia się w pobliżu coraz to nowych miast i wiosek.

Pewnego pozornie spokojnego dnia, gdy po raz kolejny goście narzekają na jadło, doceniają trunki i dyskutują o polityce, do karczmy wpada postać w rdzawej zbroi, strasząc bywalców i waląc się z wyczerpania na ziemię. Postacią w pancerzu okazuje się dziewczyna, i to nie byle jaka, bo prawdziwa królewna. Uciekła ze stolicy, by szukać pomocy u wspomnianej już bandy opryszków, ponieważ jako jedyni mogą zapobiec nadchodzącej wojnie. Bez względu na swą wątpliwą przeszłość, tylko oni mogą przeciwstawić się rycerzom, którzy pojmali króla i chcą wciągnąć kraj w niepotrzebny krwawy konflikt. Królewna Elizabeth ma nadzieję przekonać przedstawicieli Grzechów do puszczenia w niepamięć dawnych spraw i użyczenia swej siły dla dobra państwa i szarych obywateli.

W swej pozornie niemożliwej do wykonania misji dziewczyna ma sporo szczęścia. Okazuje się, że Meliodas, oberżysta ze „Świńskiej Czapy”, jest byłym dowódcą Grzechów. Nikt nie wie, jak zachował chłopięcy wygląd mimo upływu lat i dlaczego jest aż tak bezwstydnym rozpustnikiem, ale sam również poszukuje dawnych kompanów, dlatego też zgadza się udzielić Elizabeth pomocy, nie tylko pokonując ścigających ją rycerzy, ale również zabierając ze sobą na dalszą wyprawę.

Seven Deadly Sins jest interesującą mieszanką shounena i klasycznej fantastyki, jak sam autor wskazuje, rozgrywającej się w świecie sprzed legend arturiańskich, oczywiście odpowiednio podkoloryzowanym i tylko luźno nawiązującym do faktycznych miejsc i postaci. Wersja animowana zdobyła niemałą popularność za sprawą przesympatycznych postaci, lekkiego humoru, przerysowanej nierzadko akcji i ciekawie poprowadzonej fabuły, która nie jest może szczytem odkrywczej inwencji, ale ani na moment nie nudzi i sprawia wrażenie, że autor miał wszystko dokładnie zaplanowane od początku. Z satysfakcją stwierdzam również, że rysunek jak na pierwszy tom serii jest bardzo szczegółowy i dynamiczny.

Wydanie komiksu na polskim rynku to miła niespodzianka dla sporego grona fanów, tym bardziej że Studio JG już od pierwszego tomu pokazuje, że podchodzi do projektu profesjonalnie. Od strony technicznej nie mam tomikowi nic do zarzucenia: to ten sam sprawdzony format znany chociażby z Fairy Tail, ze stylową, mocną okładką, wyraźnym drukiem i dobrym rozmieszczeniem marginesów. Jedynym mankamentem są niektóre dymki dialogowe, ale to już wina autora, który najwyraźniej nie zaprzątał sobie głowy kwestią dostosowania ich również do wydań zagranicznych, co widać w kilku przypadkach, gdy są tak wąskie i wysokie, że zmieszczenie w nie poziomego tekstu stanowi nie lada wyzwanie. Przypadło mi do gustu tłumaczenie autorstwa Sary Manasterskiej – lekkie, zróżnicowane w zależności od postaci i spójne, przez co jestem pełen optymizmu w kwestii następnych tomów. Jak zawsze w shounenach, wyzwaniem będzie tłumaczenie nazw technik bojowych, które w niniejszym tytule są zróżnicowane i z pewnością nie raz stanowić będą sporą zagwozdkę.

Z zainteresowaniem przeglądałem szkice postaci dołączone jako materiały dodatkowe, ujawniające ciekawostki na temat bohaterów, również tych pobocznych, a także dające wgląd w proces powstawania mangi. Mam nadzieję, że będzie to stały element, obok nadchodzącej najprawdopodobniej w kolejnych tomach galerii prac fanów.

Tassadar, 14 maja 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 4.2019