Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Otaku.pl

Tokyo Ghoul:re

Tom 5
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-80962-97-2
Liczba stron: 220
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Zgodnie z przewidywaniami Chie Hori, działania Kanae mające na celu wyrwanie Tsukiyamy z marazmu poprzez udowodnienie mu, że Kaneki nadal żyje, sprowadzają śmiertelne zagrożenie na cały ród potężnych ghuli. Zdemaskowanie grupy Rose i odkrycie jej powiązań z Drzewem Aogiri staje się priorytetem BSG, a tym samym oddziału Quinx. Sasaki proponuje niebezpieczny plan, który mimo pewnych oporów zwierzchników zostaje zaakceptowany przez Biuro. Wraz ze swoim oddziałem inspektor ma przywdziać maskę i udawać ghula, by w ten sposób wyciągnąć informacje od prawdziwych ghuli z innych dzielnic. Realizacja planu przynosi bardzo dobre efekty – udaje się ustalić, że Rose nie ma powiązań z całym Drzewem Aogiri, a zaledwie z jedną z grup, z którą walczył oddział Quinx. Cała akcja odbija się jednak bardzo negatywnie na Sasakim. Infiltrując środowisko ghuli, inspektor rozpoznawany jest i określany przez nich mianem „jednookiego” – podążając tym tropem, Sasaki trafia na zapiski poległego w trakcie akcji „Sowa” inspektora Amona. Tym samym nabiera coraz silniejszego przekonania o tym, iż to on przed utratą pamięci był owym „jednookim” ghulem, jednak każdy, od kogo próbuje uzyskać odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość, odmawia jakichkolwiek wyjaśnień. Frustracja mężczyzny narasta, podobnie jak sprzeczne odczucia względem znanych mu ghuli…

Oddział Quinx nie jest jedynym, który spędza czas na zdobywaniu informacji. Ten sam cel, osiągany jednak zupełnie innymi środkami, stawia sobie przerażający inspektor Kijima. Dzięki torturowaniu schwytanych przez siebie ghuli udaje mu się zdemaskować głowę rodu Tsukiyama. Okazuje się, że jest to prominentny przedsiębiorca, będący właścicielem ogromnej liczby firm w mieście, do tej pory świetnie maskujący się ze swoją prawdziwą naturą. Dowiedziawszy się o akcji gołębi, Miruno Tsukiyama postanawia poświęcić wszystko, by uratować swojego syna i jedynego spadkobiercę rodu, Shuu. BSG odkrywa zamiary starszego ghula i szykuje zasadzkę na młodszego Tsukiyamę w jednej z filii rodzinnej firmy. Dochodzi tam do brutalnych starć, w wyniku których ginie niemal cały personel rodu Tsukiyama, a także kilku wybitnych inspektorów Biura.

Do najbardziej niespodziewanego starcia dochodzi jednak na dachu budynku. Próbujący opuścić wieżowiec Smakosz trafia na Sasakiego. Inspektor szybko zdobywa przewagę w walce, waha się jednak przed zadaniem ostatecznego ciosu, gdy głos rozbrzmiewający w jego głowie, należący do zapomnianego „ja”, próbuje odwieść go od odebrania życia Tsukiyamie. Ową chwilę wahania wykorzystuje powracający niespodziewanie Kanae. Po nieudanej akcji wyeliminowania podwładnych Sasakiego sługa Tsukiyamów zwabiony zostaje przez tajemniczą Eto, która dokonuje na nim serii mrocznych eksperymentów. W ich wyniku Kanae zyskuje nową siłą fizyczną, zaś jego obsesja na punkcie Smakosza wzrasta… To jednak nie koniec kłopotów Sasakiego – wkrótce do walki przyłącza się kolejny potężny ghul, a tym samym szanse na przeżycie młodego inspektora drastycznie się zmniejszają.

Przy okazji recenzji poprzedniego tomu Tokyo Ghoul:re chwaliłam wyraźne postępy w warsztacie plastycznym autora. Tym razem moją uwagę zwróciła może już nie tak oczywista, ale odczuwalna poprawa sposobu prowadzenia akcji. Ishida już dawno przyzwyczaił swoich czytelników do szybkiego tempa wydarzeń i dynamicznych przeskoków między różnymi miejscami akcji. Niekiedy jednak cały ten galimatias wątków wprowadzał bardzo duży chaos. Kontynuacja oryginalnej historii wydaje się pozbawiona tej wady. Choć nadal jest dynamicznie, to przeskoki nie następują co dwie–trzy strony, dzięki czemu czytelnik nie gubi się między poszczególnymi wątkami. Autor bardzo sprawnie kreuje i dawkuje też napięcie. Kluczowe momenty zamykane są w iście spektakularnych kadrach zajmujących niekiedy całe strony mangi. Każdy kolejny tom odbieram jako coraz lepszy i z coraz większą niecierpliwością oczekuję następnej dawki wrażeń.

Walory techniczne niechybnie przyczyniają się do pozytywnego odbioru wydania. Tom piąty Tokyo Ghoul:re wita nas kolejną rewelacyjną okładką – nie tylko sam enigmatyczny w przekazie rysunek, ale i piękne, nasycone kolory zachęcają do sięgnięcia po wolumin. Połyskujące strony zapełnione ciekawymi rysunkami, które zazwyczaj otwierały poszczególne tomiki, tym razem lądują na końcu wydania. Mimo dużej ilości dialogów tłumaczce i korektorom udało się uniknąć jakichkolwiek wpadek w edycji tekstu. Wrażenie robi również dokładność, z jaką udało się wyczyścić oryginalne onomatopeje, niekiedy bardzo rozległe, i zastąpić je swojsko brzmiącymi tekstami dźwiękonaśladowczymi. Z którejkolwiek strony bym do tematu podchodziła, do jakości wydania najnowszego tomu Tokyo Ghoul:re nie mam żadnych zastrzeżeń i pozostaje mi tylko podziękować Waneko za taką dbałość i skrupulatność wydawniczą.

Lin, 23 maja 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 8.2017
2 Tom 2 Waneko 10.2017
3 Tom 3 Waneko 12.2017
4 Tom 4 Waneko 2.2018
5 Tom 5 Waneko 4.2018
6 Tom 6 Waneko 6.2018