Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Tokyo Ghoul:re

Tom 11
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-80966-26-0
Liczba stron: 234
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Plan wykradzenia supresantu komórek RC z laboratorium komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na drodze Kanekiego pojawia się Amon Koutarou. Skąd on się wziął i co się stało, że postradał zmysły? Ostatnio wszak widzieliśmy go, gdy stanął w obronie Akiry i Takizawy podczas akcji na Rushimie, i raczej był już wtedy bardzo bliski swego końca… Tym razem jednak nie Kaneki stawi mu czoło, a Takizawa i Kuro. Tymczasem walka z Klaunami w natarciu nadal trwa i okazuje się, że Amon to nie jedyny reanimowany trup – Urie poniósł sromotną klęskę w walce z Donato Porporą i stracił nad sobą kontrolę. W takim oto stanie odnajdują go towarzyszki broni z oddziału Quinx, Saiko oraz Xiao. Wbrew rozumowi i rozkazom Saiko postanawia znaleźć sposób, by nie eksterminować swojego kolegi, lecz pomóc mu wrócić do zmysłów… Jakby świrów było mało, to i Mutsuki wpada w sidła zastawione przez Utę i odkrywa najmroczniejsze zakątki swojej duszy – choć na pierwszy rzut oka dziewczyna zniosła całkiem nieźle tę całą chorą akcję z porwaniem przez Torso, teraz jednak jej skrzywienie coraz bardziej wychodzi na światło dzienne.

Ostatecznie zmasowany atak Klaunów na różne dzielnice Tokio dobiega końca, lecz trudno tu mówić o wygranej ludzkości. Morale inspektorów mocno podupadło, a na szczycie hierarchii BSG znów nastąpiło przetasowanie… I chyba już nikogo nie zaskoczy, że to Furuta jest beneficjentem tych „zbiegów okoliczności”. No cóż, BSG niech się jeszcze cieszy, że w ogóle istnieje, ale jego dni zdają się policzone… Tymczasem Kaneki i spółka w pełni korzystają z chwili wytchnienia – wreszcie jest czas, by przeprowadzić kilka rozmów po latach pomiędzy dawnymi śmiertelnymi wrogami, oraz miejsce na nieśmiałe wyznawanie sobie uczuć (mina Kanekiego – bezcenna). Zwłaszcza że ten spokój zostaje bardzo szybko zakłócony, gdy Furuta wprowadza w życie plan całkowitej eksterminacji ghulów oraz nową, tajemniczą jednostkę swojej straży przybocznej, zwaną Oggai.

Jedenasty tom Tokyo Ghoul:re prezentuje to, co najbardziej lubię w tej historii – walki pomiędzy odwiecznymi rywalami, konflikt pomiędzy sercem a rozumem, nowe retrospekcje, a także… nietuzinkowe rozwiązania, jak ekstraszybkie streszczenie akcji w najdziwniejszych momentach. Są także pytania prosto z mostu, które sprawiają, że można się zadławić tym, co się właśnie piło. Na okładce tego tomu znajduje się Mutsuki, która, jak już wspomniałam, coraz bardziej daje dojść do głosu mrocznej strony swojej duszy – z bielą na okładce kontrastują krwiste plamy, układające się w kształt skrzydeł. Dalej są kolorowe strony, spis treści i akcja właściwa, a na końcu krótkie historyjki i stopka redakcyjna. Żadnych błędów czy nieścisłości nie zaobserwowano, co niezmiernie cieszy. No, to jeszcze tylko kilka tomów przed nami!

Nanami, 9 maja 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 8.2017
2 Tom 2 Waneko 10.2017
3 Tom 3 Waneko 12.2017
4 Tom 4 Waneko 2.2018
5 Tom 5 Waneko 4.2018
6 Tom 6 Waneko 6.2018
7 Tom 7 Waneko 8.2018
8 Tom 8 Waneko 10.2018
9 Tom 9 Waneko 12.2018
10 Tom 10 Waneko 2.2019
11 Tom 11 Waneko 4.2019

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
12 Tom 12 Waneko 6.2019