Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Yatta.pl

Voynich Hotel

Tom 1
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2018
ISBN: 978-83-8001-360-5
Liczba stron: 202
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Douman Seiman. Ci z czytelników, którzy znają takie jego tytuły, jak Nickelodeon, Zombie Anthology Comic, Weight Lovers czy Harawatagatari, mogą sobie właściwie dalszą część tej recenzji darować, bo dobrze wiedzą, czego należy się po Voynich Hotel spodziewać. A ci, którzy twórczości tego pana nie znają, niechaj wiedzą, że uwielbia on groteskę i czarny humor. Stosując przy tym bardzo nietypową, skądinąd odrealnioną, kreskę.

Takie też właśnie elementy znajdzie ten, kto sięgnie po tomik świeżo u nas wydanej przez Studio JG mangi. Jej fabuła skupia się na codzienności w tytułowym, pozornie zwykłym hotelu. Tyle tylko, że codzienność tego miejsca jest cokolwiek… niecodzienna. Hotel stoi na jakiejś bliżej nieokreślonej wyspie na Pacyfiku. Jest ona rozdarta wojną domową, a w dodatku w praktyce rządzi na niej mafia. Żeby było ciekawiej, wyspa ma też swój własny folklor, w tym legendę o Trzech Matkach, wiedźmach będących swego rodzaju bóstwami opiekuńczymi tego miejsca. Tyle tylko, że miały one zginąć podczas walk z… hiszpańskimi okupantami kilkaset lat temu. Co nie przeszkadza mieszkańcom w nie wierzyć i snuć na ich temat liczne opowieści – zresztą jedna z wiedźm podobno nadal żyje… Ale w sumie takie tło to tylko smaczek w zestawieniu z mieszkańcami hotelu. Żeby zbyt nie spoilerować… Znajdziemy wśród nich członków yakuzy, płatnych zabójców, mangakę, handlarki narkotyków… Nie wspominając już nawet o mieszkańcach wyspy. Ba, znajdzie się tu nawet miejsce dla robota­‑detektywa!

Fabuła ma dość epizodyczny charakter i w pierwszym tomie skupia się głównie na przedstawieniu postaci i części tajemnic z nimi związanych. Opowieść spaja kilka głównych wątków, które będą z czasem konsekwentnie rozwijane. Mamy więc wspomniane wiedźmy, grasującego seryjnego mordercę, życie uczuciowe niektórych bohaterów… A to jeszcze nie wszystko, co szykuje dla czytelnika autor. Całość jest, mimo pewnej chaotyczności, całkiem strawna, a poszczególne wątki płynnie się ze sobą zazębiają i z czasem zaczną się uzupełniać. Choć oczywiście naiwny jest ten, kto liczy na logiczne czy realistyczne wyjaśnienie poszczególnych wydarzeń. To nie ta bajka.

Tomik został wydany w nieco większym niż standardowy formacie, co moim zdaniem dobrze mu zrobiło. Sama okładka, przedstawiająca jakby wprost wyjęty z mangi kadr, pozwala wyrobić sobie też wstępne zdanie o kresce autora. A ta, jak mówiłem, jest dość prosta, specyficzna i w głębokim poważaniu mająca realistyczne przedstawienie ludzkiej anatomii. W parze z tym idą oszczędne, można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że sterylne tła. To ostatnie pozwala zresztą skupić się na cudacznej nieraz mimice postaci, bądź co bardziej groteskowych wstawkach w poszczególnych historiach. W tomiku nie brak też erotyki, aczkolwiek pojawia się ona bardziej w dialogach między postaciami niż w samych kadrach. A nawet jeśli już któraś z postaci błyśnie golizną, to dalibóg, przy takiej kresce trudno się jednak tym ekscytować… Pod względem czysto technicznym polskie wydanie jest zupełnie poprawne. Mamy błyszczącą, zdejmowaną obwolutę bez żadnych ukrytych pod nią bonusów. Dostajemy też tylko jedną, spisu treści nie licząc, kolorową stronę i dobre, odpowiednio jajcarskie, a miejscami także wulgarne tłumaczenie. W samych dialogach jest też sporo smaczków i odniesień do innych serii i mangaków, zaś ich wyłapanie nie powinno stanowić dla polskiego czytelnika trudności.

Podsumowując, wypada mi stwierdzić, że Voynich Hotel zdecydowanie nie jest mangą dla każdego. Nietypowa kreska, mnóstwo specyficznego, niestroniącego od erotyki humoru i całe morze groteski. To wszystko owocuje koktajlem, który dla sporej części odbiorców będzie pewnie niestrawny, ale… Wszyscy pozostali, dojrzali i niepozbawieni cynizmu czytelnicy mają szansę się zachwycić. I poczuć się zaintrygowani nietypowym hotelem oraz kryjącymi się zarówno w nim, jak i na wyspie mniej lub bardziej makabrycznymi tajemnicami.

Diablo, 20 listopada 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 10.2018