Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Kyaa! - magazyn o animacji, mandze i kulturze japońskiej

Requiem Króla Róż

Tom 6
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80960-08-4
Liczba stron: 190
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

„Przeznaczenie zbliża się uśmiechem na twarzy i sztyletem ukrytym za plecami” to słowa otwierające szósty tom śledzonej przez nas opowieści. Czyli można wywnioskować, że oj, będą się działy dramaty! No i się dzieją, z akcentem na oj. Przede wszystkim, to już szósty tom? Jak ten czas leci…

Osobiste dramaty bohaterów, chociaż ciągle istotne, schodzą nieco na drugi plan, ustępując miejsca akcji. Dzieje się mianowicie bardzo dużo polityki i równie dużo wojny, nie ma sensu streszczać tutaj wszystkiego. Jednocześnie postęp fabularny jest dość znikomy, trudno uniknąć wrażenia, że bohaterowie powtarzają w kółko to samo. Ryszard szarpie się w sieci wyrzutów sumienia, że oto najwyraźniej zakochał się w mężczyźnie. Nie ma jednak zbyt wiele czasu na rozterki, ponieważ pojawia się szukający go Catesby. Młody York rozstaje się z Henrykiem, obiecują sobie jednak ponowne spotkanie. W tym samym miejscu. Za rok.

Jerzy, pogrążony we frustracji z powodu utraconej szansy na tron i koronę, ma widzenie, nawiedza go mianowicie duch ojca, który żąda od niego porzucenia ścieżki zdrady. Wydarzyło się to naprawdę, a może była to tylko pijacka wizja? Koniec końców Jerzy powraca jednak na stronę brata i wraz z nim staje do walki. Mamy też wątpliwą przyjemność po raz kolejny obserwować zaborczość Małgorzaty oraz zadziwiająco urocze scenki, nazwijmy je rodzinnymi, między Anną a Edwardem, którzy dogadują się w małżeństwie. Końcówka tomu to wielka bitwa, w której m.in. ginie Warwick, Ryszard zaś wreszcie odkrywa, że jego ukochany Henryk i znienawidzony Henryk VI to jedna i ta sama osoba. Co to będzie? Co to będzie? Aha, nie mogę zapomnieć – biała świnia jak zwykle najlepsza!

Technicznie jest tak samo jak w tomie poprzednim. Wszystko ładnie z wyjątkiem drobiazgu – tekst w dymkach nagminnie dryfuje w prawo albo w lewo. Pozostaje jeszcze omówienie tłumaczenia. Właściwie nie mam zarzutów, tzn. moja opinia jest dokładnie taka sama jak w przypadku tomu poprzedniego. Zwróciłam uwagę jedynie na jedną kwestię: „serdecznie witam i dziesięćkroć bardziej miłuję ciebie, niż gdybyś przenigdy nie mógł zasłużyć na naszą nienawiść” brzmi straszliwie bez sensu. Przeczytałam sobie to kilka razy i wreszcie zrozumiałam, o co chodzi, ale ciągle jest to bardzo karkołomne zdanie, nawet jeśli weźmie się poprawkę na jego archaiczną stylistykę.

tamakara, 27 stycznia 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 3.2016
2 Tom 2 Waneko 5.2016
3 Tom 3 Waneko 7.2016
4 Tom 4 Waneko 9.2016
5 Tom 5 Waneko 11.2016
6 Tom 6 Waneko 1.2017
7 Tom 7 Waneko 5.2017
8 Tom 8 Waneko 11.2017