Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Studio JG

Bungou Stray Dogs: Bezpańscy literaci

Tom 1
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80961-44-9
Liczba stron: 200
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Wyrzucony z sierocińca, pozbawiony dachu nad głową i środków do życia, przymierający głodem Atsushi Nakajima trafia do Jokohamy. Tam wyławia z rzeki człowieka, który nie wyraża zachwytu ani wdzięczności z tego powodu, gdyż właśnie usiłował popełnić samobójstwo. Niedoszły topielec przedstawia się jako Osamu Dazai. Okazuje się on członkiem Zbrojnej Agencji Detektywistycznej, czyli organizacji zrzeszającej Uzdolnionych – ludzi o nadnaturalnych i niezwykłych umiejętnościach, które określa się mianem Zdolności. Dazai wciąga chłopaka w śledztwo w sprawie grasującego po okolicy tygrysa ludojada, a następnie doprowadza do przyjęcia Atsushiego w szeregi agencji.

Tak zaczyna się manga Bungou Stray Dogs – Bezpańscy Literaci – druga z nowości, jakie wydawnictwo Waneko przygotowało na rok 2017. Wyróżnia się ona przede wszystkim oryginalnym pomysłem na postacie, imiona i nazwiska większości bohaterów zostały bowiem zapożyczone od największych twórców literatury japońskiej i światowej. Inspiracją dla Zdolności były natomiast najwybitniejsze dzieła poszczególnych autorów. Stanowi to niewątpliwie niesamowitą gratkę dla czytelników, którzy interesują się literaturą, a ponadto może zachęcić do sięgnięcia po książki przez osoby dotychczas nieprzejawiające takich zainteresowań. Dodatkowym atutem jest śliczna kreska i przyjemne dla oka projekty postaci. Niestety sama fabuła na razie nie porywa. Wprawdzie w drugiej połowie pojawia się zły, czyli Ryunosuke Akutagawa – członek przestępczej organizacji określanej jako Mafia Portowa, i mamy okazję obejrzeć sceny walki, ale w sumie liczyłam na bardziej skomplikowane sprawy i problemy do rozwiązania. Mam nadzieję, że starcie z potężnym wrogiem będzie tylko jednym z wątków i otrzymamy również scenki z codziennego życia agencji detektywistycznej. Niektóre pojawiające się wątki wydają się mocno podejrzane, jak sierota w roli głównego bohatera, co stwarza ryzyko wyciągania licznych traum, czy relacja między rodzeństwem Tanizaki, inne z kolei zabawne, jak samobójcze zapędy Dazaia czy Kunikida i jego dążenie do ideału.

Polskie wydanie stoi na zadowalającym poziomie. Zastosowano mniejszy format, taki jak w przypadku np. Horimiyi czy Dimension W. Pod obwolutą ukrywa się dodatkowy komiks o zabarwieniu humorystycznym, zaś na początku tomiku umieszczono cztery kolorowe strony, w tym jedną przeznaczoną na spis treści. Druk jest wyraźny, przy czym na szczęście nic nie przebija ani nie prześwituje. Na końcu woluminu znajduje się posłowie w postaci rozmowy Dazaia z Atsushim, podziękowania od scenarzysty oraz spory dodatek od tłumaczki, w którym opisuje poszczególne Zdolności i postacie, a także podaje listę polecanych lektur o literaturze japońskiej i książek autorów z Kraju Kwitnącej Wiśni, które ukazały się po polsku, przydatnych do lepszego zrozumienia nawiązań w mandze. Jest to z pewnością cenna i potrzebna pomoc, która pozwoli lepiej bawić się przy czytaniu komiksu. Poza tym rzuciły mi się w oczy trzy rzeczy: ucięty dymek ze strony 113, pojawiające się w kilku miejscach słowo „milicja”, którego zastosowanie mnie zaskoczyło, zwłaszcza że akcja ewidentnie dzieje się we współczesnej Japonii i nawet jeśli zostało użyte w znaczeniu instytucji chroniącej bezpieczeństwo publiczne, to i tak nie bardzo mi pasuje oraz sposób mówienia Akutagawy. W oryginale wyraża się on dość dziwacznie, co w polskim tłumaczeniu zostało oddane przy użyciu stylizacji biblijnej i czasu zaprzeszłego. Uzyskany efekt jest trudny do zaakceptowania. Zdania w stylu „Podobnie jak ta panna jam również jest zwykłym kundlem na usługach Portowej Mafii” czy „Miała żeś rozkaz brać tygrysołaka żywcem! Co, jakbyś go była trafiła?!” nie brzmią dobrze, tylko sztucznie i źle się je czyta. Z pewnością można było znaleźć inne rozwiązanie, żeby zaznaczyć, iż sposób wysławiania się danego bohatera różni się od tego, jak mówi przeciętny człowiek.

Mam mieszane odczucia po lekturze pierwszego tomu: w sumie pozytywne, ale nie entuzjastyczne. Czytałabym tę serię chociażby dla wrażeń wizualnych. Jak na razie Kunikida skradł moje serce, choć Yukichi Fukuzawa – dyrektor Zbrojnej Agencji Detektywistycznej, również wygląda całkiem nieźle. W sumie Dazaiowi też niczego nie brakuje. Ostateczna ocena będzie zapewne zależeć w dużej mierze od tego, w jakim kierunku rozwinie się opowieść. Trzymam kciuki, żeby to nie była ciągła walka na Zdolności z mafią portową, przerywana traumatycznymi historiami poszczególnych bohaterów.

Dida, 1 lutego 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 1.2017
2 Tom 2 Waneko 3.2017
3 Tom 3 Waneko 5.2017
4 Tom 4 Waneko 7.2017
5 Tom 5 Waneko 9.2017
6 Tom 6 Waneko 11.2017