Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Manga

Doll Star - Wariant mocy słów

Rodzaj: Manga
Wydanie oryginalne: 2008-2009
Liczba tomów: 2
Tytuły alternatywne:
  • Doll Star - Kotodama Tsukai Ihon
  • ドールスター言霊使い異本
Widownia: Seinen; Postaci: Uczniowie/studenci; Miejsce: Japonia; Czas: Współczesność

Dziewczyna rozmawiająca z maskotkami jako detektyw. Absurdalne? Tak jakby…

Dodaj do: Wykop Wykop.pl
Ogryzek dodany przez: Misaki_

Recenzja / Opis

Nonoka Yugi nie jest osobą, która robi dobre wrażenie na nauczycielach i rówieśnikach. Nie przejmuje się szkołą, większość lekcji przesypia albo nie pojawia się na nich w ogóle, poza tym jest typem odludka, o którym nikt nic nie wie. To wystarczy, by wyrobiła sobie w szkole opinię – wszyscy wiedzą, że ta dziewczyna jest nienormalna. I mają rację, Yugi zdecydowanie do przeciętnych nie należy, ma bowiem pewne niezwykłe umiejętności, które bardzo rzadko ujawnia. Przekonuje się o tym Saho Fukudou, która przenosi się do nowej szkoły i od razu zwraca uwagę na Yugi siedzącą w ławce obok. Widzi, że rówieśnicy jej dokuczają, ale sama nie chce brać w tym udziału, a nawet staje w obronie koleżanki. Być może dlatego, że Saho wraz z matką i młodszym bratem jest ofiarą ojca alkoholika, który na rodzinie wyładowuje złość. Dziewczyna odreagowuje strach i frustrację, znęcając się nad pluszowym misiem. Ku zaskoczeniu Saho, pewnego dnia Yugi daje jej do zrozumienia, że „wie” i potępia takie zachowanie. Niedługo później w trakcie kolejnej awantury w domu rodziny Fukudou niespodziewanie pojawia się Nonoka. I, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, za pomocą maskotki budzi w panu Fukudou najgorsze obawy, które doprowadzają do tego, iż ojciec postanawia dać święty spokój żonie i dzieciom. Dziwnie? A to dopiero początek…

Na fabułę składa się parę epizodów, zajmujących po kilka rozdziałów. W centrum każdego z nich znajdują się zdolności Yugi, która w jakiś sposób potrafi porozumiewać się z pluszakami, a więc odkrywa prawdę niewidoczną dla innych. Te wątki przeplatają się z próbami zbliżenia się Saho do koleżanki, która bardzo jej imponuje. W sumie całość wypada interesująco – o ile ktoś będzie w stanie zaakceptować specyficzne umiejętności głównej bohaterki oraz to, że sytuacja rodziny Saho została rozwiązana zadziwiająco łatwo. Zagadki nie są zawiłe, ale ich rozwiązania nie należą też do oczywistych. W gruncie rzeczy są pretekstem do pokazania uczuć winowajców, zagłębienia się w ich psychikę i odgadnięcia z czego wynika takie, a nie inne zachowanie. Autor postanowił pobawić się w psychologa i nie wyszedł na tym najgorzej – do czasu. Osiemnaście rozdziałów zawartych w dwóch tomach to niewiele. Mangi, których fabuła obraca się wokół rozwiązywania zagadek, potrafią osiągnąć naprawdę imponującą długość, tutaj jednak jest inaczej. Seria przechodzi do kulminacji, dotyczącej nie tyle samych zagadek, ile zdolności Nonoki, zanim zdąży się dobrze rozkręcić. To samo dotyczy relacji głównej bohaterki z Saho – za mało było miejsca, by dobrze to przedstawić i w efekcie ich stosunki wypadają płytko i mało przekonująco. Bardzo możliwe, że tak miało być, bo o Yugi nie wiemy prawie nic aż do Wielkiego Finału, więc siłą rzeczy Saho również nie mogła zbyt szybko zdobyć potrzebnych informacji. Z jednej strony sporo uwagi poświęcono poszczególnym epizodom, które zostały odpowiednio rozplanowane, z drugiej – całość urywa się, kiedy zaczyna wciągać i interesować. Lepsze to niż przeciąganie mangi na siłę dla zysku lub przez brak dobrego pomysłu na zakończenie, ale jednak uczucie niedosytu pozostaje. Tym bardziej, że tutaj i tak dobrego zakończenia zabrakło.

Jak już wspomniałam autor bawi się w psychologa i w większości przypadków wypada to interesująco. Co prawda niewiele wiem na te tematy, ale przedstawienie wątków z nimi związanych w Doll Star sprawia wrażenie logicznego i wypada w miarę wiarygodnie. Przynajmniej dla laika zagadnienia te nie budzą większych zastrzeżeń, ale… no właśnie. Nie budzą do czasu. Z doświadczenia wiem, że jeżeli wprowadza się wątek fantastyczny, którym w tym przypadku są zdolności głównej bohaterki, zazwyczaj lepiej nie szukać dla nich „logicznego wyjaśnienia”, chyba że jest to wyjaśnienie naprawdę dobrze przemyślane. Niestety, nie tym razem – żeby nie zdradzić za wiele, powiem tylko, iż autor postanowił umiejętności Yugi wyjaśnić psychologicznie, co wypada zdecydowanie głupio, a co gorsza, rujnuje całkowicie obraz głównej bohaterki. A szkoda, bo fajna z niej była dziewczyna – ale cóż, najwyraźniej jeśli gdzieś przypadkiem zaplącze się silna osobowości kobieca, sytuacja jako kompletna pomyłka, wymaga sprostowania. Za równie kiepski pomysł uważam obarczenie winą za wszystkie wydarzenia obecne w mandze „Władcy Marionetek” – bo oczywiście nie może być inaczej, za wszystkim musi ktoś stać i knuć misterną intrygę. Ale to jeszcze pół biedy, najgorzej, kiedy próbuje się taką osobę, kreowaną na zimnokrwistą i okrutną, usprawiedliwiać i to w wyjątkowo bzdurny sposób. Wtedy mamy pełen obraz nędzy i rozpaczy, jaki prezentuje zakończenie Doll Star. A szkoda, zapowiadało się ciekawie. Nie wybitnie, ale przyzwoicie, dlatego uważam, że przedłużenie mangi o przynajmniej jeden tomik wypełniony jeszcze wątkami kryminalnymi wyszłoby całości na dobre, bo może chociaż częściowo zatarłoby złe wrażenie po zakończeniu – a tak jest pół na pół: pierwsza część dobra, druga głupia.

Bohaterowie ze względu na długość mangi również nie prezentują się nadzwyczajnie. Bardzo podobała mi się główna bohaterka – Nonoka Yugi to twarda dziewczyna, która po postawieniu sobie celu od razu przechodzi do działań bez zbędnego gadania. Tak naprawdę trudno do niej dotrzeć inaczej niż poprzez maskotki, bo to jedyne rzeczy, jakie przyciągają jej uwagę, a nawet – wydawałoby się – jedyne, jakie w ogóle ją obchodzą. Poza tym nie przejmuje się dokładnie niczym – lekcjami, nauczycielami, nękaniem przez rówieśników. Nie wiadomo właściwie o czym ta dziewczyna myśli, co siedzi w jej głowie. Wokół osoby Yugi narasta mnóstwo tajemnic, ale nie wszystkie zostają rozwiązane. Takie przyziemne kwestie, które zastanawiały przez cały czas, jak to, gdzie mieszka i jak w ogóle żyje, zostały oczywiście pominięte. Jak już wspomniałam, Nonoka na koniec przechodzi metamorfozę i z konkretnej dziewczyny zmienia się w… nieokreślone rozciapciane „coś”. Tym samym Doll Star odebrany zostaje największy atut. Prócz Yugi w zasadzie jedyną postacią pojawiającą się na dłużej jest Saho, która nie wyróżnia się absolutnie niczym. Ze względu na sytuację rodzinną jest dosyć skryta i niepewna siebie, ale bardzo chce zbliżyć się do Nonoki, która uratowała przecież rodzinę Fukudou od koszmaru. Jak już mówiłam, ten wątek potraktowany został po macoszemu – niby Saho cały czas przewija się w tle, ale stosunek Yugi do niej specjalnie się nie zmienia. I jeśli chodzi o bohaterów, to by było wszystko – gdzieś przewija się jeszcze pewien detektyw i kolega z klasy bohaterek, ale wiele się na ich temat powiedzieć nie da bez ryzykowania spoilerów. Ogólnie rzecz biorąc postacie nie wypadają źle, ale brak im jakiegoś głębszego rysu, który próbuje zostać nadany w zakończeniu z bardzo marnym skutkiem.

Styl, jakim narysowane jest Doll Star, bardzo przypadł mi do gustu. Kreska autora to rzecz dość typowa dla mang seinen – względnie realistyczna, o mocno zaznaczonych konturach i większej ilości tuszu aniżeli rastrów. Za niezwykle ładne i zgrabnie narysowane uważam postacie, zwłaszcza żeńskie, które są urodziwe, ale w naturalny, nienachalny sposób. Sporo uwagi poświęcono szczegółom właśnie jeśli chodzi o bohaterów – nigdy nie są narysowani byle jak, ubrania zazwyczaj zostają starannie wykończone, a uproszczenia w zasadzie nie występują. Tła pojawiają się – nieprzesadnie szczegółowe i nie zawsze, ale są wtedy, kiedy sytuacja tego wymaga. Pod względem graficznym Doll Star zostało wykonane porządnie i jest po prostu przyjemne dla oka.

Miałam nadzieję, że Doll Star zapewni mi rozrywkę na pewnym, niekoniecznie przesadnie wysokim, poziomie. Po części nie zawiodłam się – chyba największą zaletą tego tytułu jest fakt, że najzwyczajniej w świecie wciąga i całość czyta się jednym tchem. Niestety to kolejny przypadek mangi, którą pogrąża nieprzemyślane zakończenie. Mimo wszystko nie uznaję jej za kompletną stratę czasu – jeśli ma się akurat wolną chwilę, to czemu nie? Może komuś koniec wyda się sensowny i nie zepsuje wrażenia? Czasem warto sprawdzić samemu.

Yumi, 20 września 2012

Technikalia

Rodzaj
Wydawca (oryginalny): Kodansha
Wydawca polski: Waneko
Rysunki: Ebishi Maki
Scenariusz: Ran Satomi

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 2.2017