Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Dango

Log Horizon: West Wind Brigade

Tom 1
Wydawca: Studio JG (www)
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80012-12-7
Liczba stron: 164
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Dobrze jest wrócić do świata Log Horizona. Pierwowzór, czyli light novel, również wydawana na naszym rynku, to świetna opowieść fantasy, wypełniona po brzegi polityką, dyplomacją i wszelkiej maści przygodami, a także masą ciekawych i z łatwością dających się polubić postaci. W zasadzie każda z nich mogłaby posłużyć za materiał na osobną książkę czy mangę i tak stało się w tym przypadku. Log Horizon: West Wind Brigade opowiada historię Sojiro Sety i jego gildii, tytułowej West Wind Brigade, zaraz po przeniesieniu do świata gry MMO Elder Tale.

Konstrukcja pierwszego tomiku przypomina układ pierwszego tomu macierzystej light novel – bohaterowie lądują w świecie dobrze znanej sobie gry i starają się zrozumieć rządzące nim zasady. Podstawowe różnice są jednak dwie – po pierwsze, Sojiro to nie Shiroe, nie skupia się aż tak bardzo na analizie przyczyn i skutków, no i jest o niebo bardziej otwarty od swojego starego znajomego. Po drugie, startuje jako przywódca własnej gildii (która, swoją drogą, wypełniona jest po brzegi panienkami, co jedna, to ładniejsza). O samej fabule trudno cokolwiek na razie powiedzieć, ponieważ bohaterowie dopiero zaczynają badać otaczający ich świat, ale autor już zdążył zarysować pierwsze konflikty, potencjalnie mogące przerodzić się w poważniejsze animozje. Na szczęście West Wind Brigade nie gubi typowego dla Mamare Touno humoru, co sprawia, że tomik czyta się lekko i szybko, w czym z pewnością pomagają przeurocze postaci.

West Wind Brigade to gildia dość nietypowa, jako że chyba wszyscy należący do niej gracze to kobiety, zaś samotnym męskim rodzynkiem jest właśnie Sojiro, szef gildii. Chłopak ma raczej beztroskie podejście do życia i na przeniesienie do świata gry reaguje podekscytowaniem, a nie depresją, jak reszta graczy. Z drugiej strony stara się jak najlepiej wypełniać funkcję przywódcy i troszczy się o swoje podopieczne. Jego doradczynią, a także długoletnią przyjaciółką jest Nazuna, która podobnie jak Sojiro była częścią legendarnego Debauchery Tea Party, grupy, która ukończyła wiele najtrudniejszych rajdów w grze. Nazuna charakterem przypomina starszą siostrę, która troszczy się o rodzeństwo, ale nie jest ponad rozdawaniem kuksańców, gdy już się komuś należą. Jest też Isami, która ewidentnie traktuje przywódcę gildii jak swojego idola i za wszelką cenę stara się mu dorównać. Oczywiście poza tą trójką po kadrach pałęta się mnóstwo innych bohaterów, ale nie są oni tak dobrze przedstawieni, choć to z pewnością nadrobią kolejne tomy.

Pod względem technicznym tomik wydany jest bardzo porządnie – nie ma w nim literówek czy błędów gramatycznych i ortograficznych, choć przyznaję, że brak numeracji na większości stron potrafi zirytować. Bardzo fajnym pomysłem jest zamieszczanie obok nowej i istotnej postaci jej imienia (nie, żebym zdołał je zapamiętać, ale czytelnikom obdarzonym lepszą pamięcią na pewno się to spodoba). Od strony graficznej mam nieco mieszane uczucia. Kadry są raczej udane i przejrzyste, w większości wypadków nie mam wątpliwości, na co patrzę, choć jest parę miejsc, gdzie musiałem poświęcić chwilę na zrozumienie pokazanych wydarzeń. Jakość rysunku widać zwłaszcza na obwolucie, która przedstawia Sojiro, Nazunę i Isami, a także resztę tytułowej gildii. Bardzo mi się spodobało użycie dokładnie tej samej monochromatycznej stylistyki co na okładce light novel, choć, co ciekawe, sama okładka mangi jest pozbawiona postaci i bardziej rozmyta, przez co grafika tworzy jedną średnio atrakcyjną zieloną plamę. Oprócz tego z tyłu obwoluty znajdziemy krótki opis fabuły, a na początku mangi cztery kolorowe strony na papierze kredowym.

Zdecydowanie polecam lekturę wszystkim fanom Log Horizona, bo to więcej, ale nie dokładnie tego samego. Chociaż pierwszy tomik to jedno wielkie wprowadzenie, mam nadzieję, że przygody West Wind Brigade będą równie interesujące, co gildii Shiroe. Jedynym problemem, na jaki potencjalny czytelnik może napotkać w trakcie lektury, jest nieznajomość postaci z cyklu light novel. Nie jest ona konieczna, ale manga wyraźnie zakłada, że czytelnik jest już z nimi zaznajomiony, co nie każdemu będzie odpowiadać.

Altramertes, 10 maja 2017
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Studio JG 4.2017
2 Tom 2 Studio JG 7.2017