Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Polcon 2018

Przy wspólnym stole

Tom 1
Wydawca: Dango (www)
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 236
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Yutaka Hozumi zawsze jada posiłki w samotności, przeraża go sama myśl o tym, że ktoś mógłby mu towarzyszyć. Z tego samego powodu omija szerokim łukiem wszelkie spotkania towarzyskie, przez co współpracownicy mają go za osobę skrytą i nieprzystępną. Wszystko zmienia się, gdy Yutaka przez przypadek poznaje w parku chłopca imieniem Tane oraz jego sporo starszego brata, Minoru. Zachwycony kulką ryżową, którą częstuje go Yutaka, Tane upiera się, by nowy znajomy nauczył ich, jak je przyrządzać. Zaskoczony mężczyzna zgadza się bez zastanowienia, dzięki czemu zyskuje przyjaciół i przekonuje się, jak wiele radości może sprawić wspólny posiłek.

Przy wspólnym stole to druga po Yamada i chłopak manga Ori Mity, która pojawiła się na polskim rynku i podobnie jak poprzedniczka, okazała się wyjątkowo miłą niespodzianką. Po pierwsze dlatego, że ostatnimi czasy wydawnictwa celują raczej w stuprocentowe yaoi, zupełnie zapominając o fankach trochę lżejszych i nie tak dosadnych romansów męsko­‑męskich. Po drugie, to po prostu wyjątkowo zgrabna i urocza opowieść o poszukiwaniu bratniej duszy i potrzebie bliskości z drugim człowiekiem. Autorka subtelnie i z wyczuciem kreśli historie bohaterów oraz rodzące się między nimi uczucie, i chociaż pomysł wyjściowy wydaje się nieco dziwny, szybko okazuje się, że ma on sporo sensu.

Otóż lęk Yutaki przed wspólnymi posiłkami nie jest jedynie kaprysem czy widzimisię ekscentryka, ale wynikiem traumy, jakiej mężczyzna nabawił się w dzieciństwie. Dopiero kiedy odnajduje to, czego brakowało mu w przeszłości, otwiera się i zaczyna traktować wspólny obiad jak przyjemność, coś, na co czeka się z utęsknieniem. Także dla Minoru spotkania przy stole okazują się terapią, dzięki której przestaje żyć tylko obowiązkami. Główni bohaterowie to życiowi rozbitkowie, ale pozbawieni rysu tragicznego – gdy tylko dostają od losu szansę na odrobinę szczęścia, łapią ją i nie puszczają do samego końca. Mangaczka nie babra się w bajorku pełnym rozpaczy, tragicznych przeszłości oraz łez, tylko co i rusz podsuwa Yutace i Minoru promyczek nadziei, a czytelników raczy sympatycznymi scenami z życia rodziny tego drugiego. Jest ciepło, przytulnie i pociesznie, a także smacznie, bo jedzone przez bohaterów potrawy wydają się naprawdę apetyczne.

Podobnie jak fabuła i postacie, także jakość wydania zachęca do zapoznania się z Przy wspólnym stole. Tomik liczy dobrze ponad 200 stron i jak wszystkie komiksy Dango zamiast obwoluty ma okładkę ze skrzydełkami. Matowy lakier i stonowana kolorystyka ilustracji na okładce ładnie współgrają z białym tłem oraz stylizowanym na pismo odręczne tytułem. Ten minimalizm zdecydowanie służy wydaniu i sprawia bardzo estetyczne wrażenie. W środku wita nas wydrukowana na papierze kredowym kolorowa strona, prezentująca trójkę głównych bohaterów. Dalej mamy stronę tytułową i spis treści, przydatny mimo tego, że paginacja nie jest kompletna. Druk jest wyraźny i nasycony, ale duża ilość bieli sprawia, że czasami najciemniejsze elementy rysunku przebijają na drugą stronę – nie jest to jednak wina papieru, bo ten wydaje się odpowiednio gruby i dobrej jakości. Nie mam również zastrzeżeń do tłumaczenia, prostego, naturalnego i nieprzeładowanego wyrażeniami potocznymi. Nic nie zgrzytało mi podczas lektury, dialogi były urocze i doskonale podkreślały nastrój opowieści. Ponownie używano słowa „ciężko” zamiast „trudno”, ale mam wrażenie, że wypominanie tego wydawnictwom to walka z wiatrakami. Tomik kończy wyjątkowo miły dodatek Wspólne później, dziejący się kilka lat po wydarzeniach z głównej historii i skupiający się na chodzącym już do szkoły Tane. Naturalnie nie zabrakło posłowia autorki, tym razem w formie komiksowej, oraz kilku ślicznych szkiców postaci. Ostatnią stronę zajmuje stopka redakcyjna.

Przy wspólnym stole to kolejny udany wybór Dango, które prawie zawsze trafia w mój gust. To idealna manga dla osób spragnionych czegoś ciepłego i pozytywnego, jak również fanek i fanów shounen­‑ai, ostatnimi czasy niedopieszczanych przez polskie wydawnictwa. Jeżeli nie mieliście nigdy okazji przeczytać czegoś autorstwa Ori Mity, to omawiana manga jest świetną okazją, by to zmienić.

moshi_moshi, 28 stycznia 2018
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Dango 7.2017