Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Medalikon Horror Show 2019

Aniołowie zbrodni

Tom 5
Wydawca: Waneko (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-80964-16-7
Liczba stron: 164
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

W recenzji poprzedniego tomiku wróżyłem, że konfrontacja na linii Cathy – Zack/Rachel potrwa jeszcze ze dwa tomy. Myliłem się. I na szczęście w sumie, bo akurat ta przeciwniczka, wraz z jej pokręconym poczuciem sprawiedliwości i więziennymi ciągotami, działała mi wybitnie na nerwy. W sumie, gdyby tomiki miały podtytuły, to idealnym wyborem dla tego byłby „Koniec sadystki”. I choć po ciachniętym (Hyhyhy) zakończeniu czwartego tomu przeciwniczka schodzi ze sceny całkiem szybko, to i tak w gruncie rzeczy cała fabuła skupia się na niej. Jak to możliwe, spyta czytelnik? Ano tak, że po uśmierceniu Cathy i kilku stronach pokazujących podróż na kolejne piętro następuje retrospekcja poświęcona blond strażniczce. W jej trakcie poznajemy też pewną nową sadystkę, którą zobaczyć można zresztą z tyłu obwoluty, ale o tym sza, by zbytnio nie spoilerować.

Zasadniczo tomik wydaje się, w kontekście całości, bardzo ważny. Pomijam już to, że bohaterowie wreszcie posuwają się w swojej wędrówce dalej, ale wydarzenia związane z konfrontacją z Cathy, a także efekty walki mają znaczące konsekwencje. Nie tylko czysto fizyczne; czytelnik bez trudu dostrzeże, że relacje pomiędzy Rachel a Zackiem uległy zdecydowanej zmianie. Bohaterowie zdają się sobie coraz bliżsi, a sama Rachel demonstruje na tych kilkunastu stronach całą gamę emocji. To wręcz zdumiewające w kontekście faktu, że przez większość czasu przypomina raczej robota. Czy tam inną lalkę.

Ogólnie tomik jest dosyć dynamiczny. Początkowa walka prezentuje sporą dawkę całkiem szczegółowo ukazanej przemocy z radośnie fruwającymi kończynami włącznie, a i część retrospekcyjna, mimo innego tempa akcji, zawiera sporo brutalnych scen. Sama kreska jednak nie uległa jakimś szczególnym zmianom. Nadal jest w charakterystyczny sposób powypaczana i wykoślawiona. Mimika postaci jest dość bogata, często jednak kadry są zaciemnione bądź niewyraźne. Inna rzecz, że stały czytelnik pewnie jest już do tych uroków przyzwyczajony i nie sądzę, żeby fani odbierali to w kategoriach wady. Podobnie jak często rozgrywające się w „powietrzu”, czyli bez wyraźnego tła wydarzenia. A także nieprzetłumaczone napisy w gazetach bądź w aktach postaci. Taki już urok tego tytułu.

Wyjątkowo, ponownie zresztą, przypadł mi do gustu projekt obwoluty – dynamiczny i zapowiadający gwałtowne wydarzenia, które mają miejsce w tej części historii. Pod nią kryją się tradycyjnie bonusowe paski z domyślnie humorystyczną wariacją na temat aktualnych wątków, a po komiksie znalazł się kolejny fragment wywiadu z autorem gry będącej pierwowzorem mangi. No i kilka reklam innych tytułów Waneko. Do samego spolszczenia poważniejszych uwag nie mam. Nie rzuciło mi się w nim w oczy nic, co zasługiwałoby na szczególne wyróżnienie w recenzji. Warto jednak dodać, że Zack nie ma tu zbyt wielu okazji, by zabłysnąć swoją kwiecistą retoryką. A szkoda.

Podsumowując, pozostaje mi stwierdzić, że na tle reszty serii jest to całkiem przyzwoity tom. Akcja idzie do przodu, czytelnik dostaje kilka okruchów informacji na temat kulis przedstawionych wydarzeń, a bohaterowie zaczynają się do siebie zbliżać. Rachel wreszcie przejawia jakieś oznaki życia, a tarapaty, w które teraz wpadli oboje z Zackiem, będą pewnie wymagać czegoś więcej niż tylko podręcznego zestawu do szycia. Nie ukrywam, że ciekaw jestem, jak to wszystko się dalej potoczy oraz z kim tym razem przyjdzie zmierzyć się naszym milusińskim.

Diablo, 29 kwietnia 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 Waneko 7.2018
2 Tom 2 Waneko 10.2018
3 Tom 3 Waneko 12.2018
4 Tom 4 Waneko 2.2019
5 Tom 5 Waneko 4.2019

Zapowiedzi

Tom Tytuł Wydawca Rok
6 Tom 6 Waneko 6.2019