Tanuki-Manga

Tanuki.pl

Wyszukiwarka recenzji

Komikslandia

Odrodzony jako galareta

Tom 2
Wydawca: J.P.Fantastica (www)
Rok wydania: 2019
ISBN: 978-83-74717-92-2
Liczba stron: 192
Okładka
Dodaj do: Wykop Wykop.pl

Recenzja

Rimuru wraz z krasnoludami zostaje postawiony przed obliczem króla za „pobicie” ministra Vesty i o ile na początku wydaje się, że wszystko pójdzie po myśli arystokraty, to szybko okazuje się, że krasnoludzki król jest władcą nie tylko sprawiedliwym, ale również umiejącym zajrzeć w duszę. Nie zwiodą go status społeczny skarżącego, jego wygląd czy opłacony adwokat. Ba, jest w stanie rozsądzić sprawę tak, aby ukarać Vestę za jego machlojki, i jednocześnie pokazowo dać znać, że mimo wszystko przemoc nie jest rozwiązaniem i będzie ukarana. W teorii, bo na tym „ukaraniu” krasnoludy i Rimuru wiele nie tracą. Ostatecznie Rimuru do wioski hobgoblinów wraca z nowym nabytkiem – krasnoludzkimi budowniczymi. Robota wre, miasto się buduje, a Wolna Gildia w Blumund wysyła na zwiad troje poszukiwaczy przygód, których zadaniem jest zorientowanie się w sytuacji w puszczy Jura. Przyłącza się do nich tajemnicza kobieta w masce – Shizu. Oczywiście dojdzie do spotkania Rimuru oraz powyższej czwórki, w którego efekcie główny bohater nie tylko dowie się co nieco o pewnych aspektach tego świata, ale również przejmie na siebie poważne zobowiązanie. Oraz zyska dzięki zdolności mimikry nową postać, z którą potem… eksperymentuje (ku uciesze czytelnika).

Wszystko to, mimo momentami smutniejszych scen, przedstawione jest w tonie lekkim, bez zbędnych dramatów. Odświeżające jest, z jaką naturalnością pokazane zostały relacje między postaciami, nawet w trudniejszych momentach, co zapewne w dużej mierze zawdzięczamy naturze istoty, jaką jest Rimuru – nieponoszonej przez emocje, planującej ze spokojem, troszkę zdystansowanej, ale… z matczynymi predyspozycjami. Podopieczni Rimuru to sympatyczna banda, której głównym zadaniem jest teraz zapewnianie elementów humorystycznych oraz rozwijanie się wraz z budowanym przez bohatera miastem. Złego słowa nie mogę powiedzieć też o pozostałych postaciach, nawet minister Vesta nie jest płaskim złym, którego pokonanie trzeba odhaczyć, a zwykłym krasnoludem (niektóre krasnoludy wyglądają typowo dla swojej rasy, a niektóre jak ludzie, magia), miotanym niskimi pobudkami i ambicją, a to nie jest przecież coś, czego nie da się wyleczyć.

Veldorę rozpiera energia, czemu daje wyraz w swoim Dzienniku…. Jedno jest pewne, kiedy ten smok w końcu wydostanie się na wolność, zrobi to z wielkim hukiem, nadrabiając stracony w więzieniu czas, kiedy mógł być tylko sfrustrowanym obserwatorem i ewentualnie objaśniać czytelnikom niektóre aspekty fantastycznego świata, np. charakter użytego przez Rimuru ataku. Poza smoczymi wynurzeniami na końcu tomu znajduje się również bonusowy komiks, ponownie posłowie od Fuse i ilustracja autorstwa Mitz Vah oraz reklamy innych mang wydawnictwa J.P.Fantastica. Oczywiście zajrzeć należy również pod obwolutę.

Całkiem zapomniałam napisać w recenzji poprzedniego tomu o numeracji stron, obecnej prawie przez cały czas – jeśli będę chciała przywołać coś z konkretnej strony, nie będę miała z tym problemu! Tym razem jednak nie mam takiej potrzeby – mangę czyta się przyjemnie, brak błędów, które wywoływałyby zgrzyt, a tomik jest wydany porządnie, marginesy są odpowiednie, a gdy rozginam go mocno dla wygody czytania, krzywda mu się nie dzieje. Nic, tylko czekać na dalsze przygody galarety.

Melmothia, 6 września 2019
Recenzja mangi

Tomiki

Tom Tytuł Wydawca Rok
1 Tom 1 J.P.Fantastica 4.2019
2 Tom 2 J.P.Fantastica 6.2019